64. Memoriał Janusza Kusocińskiego pierwszy raz w Kotle Czarownic.

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 11 czerwca 2018

Ponad 20 tysięcy kibiców, tylu zasiadło na trybunach Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Podczas 64. Memoriału Janusza Kusocińskiego padło wiele bardzo dobrych wyników. W rolach głównych wystąpiły gwiazdy światowej lekkiej atletyki Brittney Reese, Renaud Lavillenie czy Genzebe Dibaba. Znakomicie spisali się też nasi reprezentacji. Justyna Święty-Ersetic pokonała legendę 400 metrów, sześciokrotną mistrzynię olimpijską – Allyson Felix!

avatar
Justyna Święty-Ersetic podczas Memoriału Kusocińskiego wygrała konkurencję biegu na 400 m (fot. archiwum)

Memoriał Janusza Kusocińskiego jest obecnie jednym z najstarszych nieprzerwanie rozgrywanych mityngów lekkoatletycznych na świecie. Pierwsza edycja zawodów była w 1954 roku w Warszawie, na stadionie Legii. Przez ponad 60 lat w imprezie brali udział najwybitniejsi sportowcy z całego świata. O klasie imprezy może świadczyć ok. 80 rekordów świata, Europy i Polski, które zostały poprawione podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego. Dotychczas mityng rozgrywany był głównie w Warszawie, a w ostatnich latach jego gospodarzem był Szczecin. W tym roku Memoriał Kusego pierwszy raz w swojej historii zawitał do Chorzowa. Stadion Śląski ma być nowym domem dla tego prestiżowego wydarzenia lekkoatletycznego.

Pierwsze koty za płoty

Przed ceremonią otwarcia memoriału odbył się bieg dla amatorów, rozegrany w ramach akcji Bridgestone „Podążaj za marzeniami, bez względu na wszystko”. 15 osób wyłonionych w konkursie poprowadziła finalistka igrzysk w biegu na 800 m Joanna Jóźwik. Najlepszy okazał się 19-letni Daniel Czak z Nysy, który wygrał z wynikiem 2:05.28. Następnie oficjalnie rozpoczęto memoriał a otworzyli go m.in. Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka oraz prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Henryk Olszewski. Gwiazdy mityngu podczas prezentacji wjechały na bieżnię w otwartych samochodach. W tym momencie nad stadionem zaczęła się ulewa i lekkoatleci musieli ratować się ucieczką pod dach. Deszcz i burza nie pozwoliły rozpocząć imprezy zgodnie z programem. Na szczęście pogoda się zlitowała i po 45 minutach rozpoczęto zawody.

IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.