72. edycja Tour de Pologne: zwycięstwo Izagirre

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Zwycięstwem Jona Izagirre zakończyła się 72. edycja Tour de Pologne. Hiszpan z ekipy Movistar w klasyfikacji generalnej zaledwie o dwie sekundy wyprzedził Barta De Clerqca (Lotto Soudal). Było też sporo polskich akcentów. Najlepszym góralem został Maciej Paterski z CCC Sprandi Polkowice, najaktywniejszym zawodnikiem Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), etapy wygrywali polacy: Maciej Bodnar i genialny Marcin Białobłocki.

avatar
Fot. K. Ziółkowski

Zaczęło się w Warszawie od sprinterskiego etapu, w którym najlepszy były Marcel Kittel. Później był kolejne dwa etapy dla sprinterów. Podczas jednego z nich miała miejsce fatalna kraksa na finiszu. Kolarze i rowery leżeli jeden na drugim. Wyglądało to dramatycznie, ale na całe szczęście bardzo poważnych obrażeń nie było. Choć zdjęcie rozciętych pleców kolarza z Katushy zwala z nóg. Poobijany był m.in. Marek Rutkiewicz. – Mam sporo siniaków i poobijane żebra, no i połamany rower, ale nie jest źle – mówił „Rutek”. W Katowicach drugie zwycięstwo Mateo Pelucchiego i kolejna ucieczka, w której udział brał Adrian Kurek. Uciekał także Marcin Białobłocki, ale ostatecznie bezlitosny peleton wciągnął wszystkich. Środa to etap 220-kilometrowy, w którym zaczynały się niskie górki. Etap, w którym ucieczka dnia mogła się powieść i powiodła. Wygrał Dolnoślązak, jeżdżący w grupie Tinkoff Saxo Maciej Bodnar, a za nim na metę wpadł Kamil Zieliński. Tym sposobem Zieliński do następnego etapu przystępował w żółtym trykocie lidera. Wielki sukces i szczęście, tym bardziej, że Zieliński na co dzień ściga się w grupie III dywizji – Domin Sport i raczej nie ma okazji do rywalizowania z zawodnikami World Tour. W czwartek chyba najtrudniejszy etap do pokonania: 223 km i podjazdy pod Ząb i Gubałówkę. Oj, działo się tego dnia. W pierwszy odjazd zabrał się Grega Bole (CCC Sprandi Polkowice), który wygrał większość górskich premii. Później odjazd został wchłonięty, a peleton podzielił się na kilka grupek. W jednej z ostatniej zostali niestety: Kurek, Zieliński czy Gradek. Do ataku przystąpiły Astana, Sky. Kolarze tych grup nadawali szaleńcze tempo. Spowodowało to, że do mety jako pierwsza dojechała 11-osobowa grupa, na jej czele, a właściwie kilkanaście metrów z przodu przyjechał Bart De Clercq i to on został liderem przed królewskim etapem w Bukowinie. Na wielkie brawa zasłużył Davide Rebellin (CCC Sprandi Polkowice). 44-letni kolarz był szósty z niewielką startą do lidera. Pozostali Polacy i reprezentanci polskich grup mniej lub bardziej z tyłu. Królewski etap w Bukowinie morderczy okazał się dla Michała Kwiatkowskiego. Mistrz świata nie dał rady i z powodów zdrowotnych wycofał się z zawodów. Na trasie szalał Maciej Paterski, który świetną jazdą zapewnił sobie koszulkę górala. Wygrał Sergio Henao ze Sky, 11 był Rebellin. Różnicę w pierwszej 11 były jednak niewielkie i o wszystkim decydować miała czasówka.
Pizza przed ­zwycięstwem
Ostatni etap w Krakowie, czyli jazda indywidualna na czas, rozgrywany był w niemiłosiernym upale. Na parkingu dla ekip sporo kibiców i wymęczeni upałem kolarze. Humory dopisywały jednak ekipie Movistar. Kolarze granatowo-zielonych na kilka godzin przed starem pryskali się wodą ze spryskiwaczy i… jedli pizzę. Jak to możliwe? Możliwe, widzieliśmy na własne oczy. Jak się później okazało, pizza przyniosła szczęście, bo Jon Izagirre wygrał 72. edycję Tour de Pologne. Najlepszy w czasówce okazał się Marcin Białobłocki. Polak, który pierwszy profesjonalny rower czasowy dostał dopiero w kwietniu, w czerwcu wygrał mistrzostwa Polski w czasówce, a w sobotę etap na TdP. – Było dzisiaj bardzo ciężko, szczególnie przez pogodę. Pod kombinezonem wręcz się topiłem. Na szczęście to nie przeszkodziło mi w przejechaniu tej trasy w najlepszym czasie. Bardzo mi się zresztą ten ostatni etap podobał – mówił Białoblocki. – Najbardziej stresującym momentem było ostatnie 15-20 minut, kiedy czekałem na kolejnych zawodników na mecie. Ciężka praca i duży wysiłek bardzo się opłaca. W dobrym przygotowaniu do touru pomogły mi katorżnicze treningi i kilka wyścigów, które pojechałem naprawdę mocno. Nienawidziłem już swojego trenera. Powiedziałem sobie, że jak mi się to nie opłaci, to koniec znajomości. Jak widać, trener wiedział jednak co robi i ciężka praca wyszła mi na dobre. W tym roku spełniają się moje największe marzenia – przyznał mistrz Polski. Dobra jazda w Krakowie w końcu pozwoliła na zwycięstwo w całym tourze Jonowi Izagirre. – Zwycięstwo w tym wyścigu to coś wyjątkowego. Tym bardziej, że startowałem w waszym kraju już kilka razy. W poprzednich dwóch latach zajmowałem w Polsce drugie miejsca, dlatego bardzo się cieszę, że tym razem udało się wygrać – mówił Hiszpan. – W tym roku wyścig był zdecydowanie trudniejszy niż we wcześniejszych edycjach. Etapy do Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiego były szczególnie wymagające. Ze względu na pogodę oraz najdłuższy odcinek, najtrudniejszy był ten z metą w Zakopanem. Trasę czasówki znałem już z poprzedniego roku, ale takiego upału się nie spodziewałem. Na szczęście tym razem finał TdP okazał się dla mnie znacznie lepszy niż w ubiegłym roku, kiedy przegrałem ostatecznie z Rafałem Majką – dodał. Najlepsze miejsce z pomarańczowej ekipy w klasyfikacji generalnej zajął Davide Rebellin - 11., a z reprezentacji Polski Tomasz Marczyński – 22.
Nerwowo w CCC
Trzeba przyznać, że reprezentacja Polski w wyścigu spisała się zdecydowanie na plus. Pewien niedosyt pozostaje jednak po występie CCC Sprandi Polkowice. Można powiedzieć, że Maciej Paterski uratował honor, zdobywając koszulę dla górala, a Davide Rebellin od dobrej strony pokazał się w górach. Do ucieczek zabierał się też Adrian Kurek. Gdzie są jednak liderzy, którzy mieli walczyć o klasyfikację generalną? Niki Mihaylov był 72. ze strat prawie godzinną, a Bronislau Samoilau 38. ze strat 28 min i 14 sekund. To zdecydowanie nie był ich wyścig. Szkoda, bo z zapowiedzi wynikało, że walczyć będą o co najmniej pierwszą dziesiątkę. Oczywiście nie ma co wtrącać się w kompetencje dyrektora sportowego, ale z czysto kibicowskiego spojrzenia żal, że nie mogliśmy na trasie tegorocznego TdP oglądać więcej Polaków w ekipie CCC. Polaków, którzy może przed własną publicznością bardziej chcieliby się pokazać niż Samoilau, Mihaylov, czy Hirt. Wiadomo liczy się wynik i dyspozycja, ale okazało się, że ci obcokrajowcy (poza Rebellinem) w dyspozycji byli raczej średniej. Szkoda też etapu do Nowego Sącza. Tylko tego dnia ucieczka dojechała do mety, a pech chce, że akurat nie było w niej żadnego z pomarańczowych reprezentantów. Co jeszcze? Może w ekipie brakuje trochę luzu? Tak to przynajmniej wygląda z zewnątrz. Podczas, gdy kolarze Movistar jedzą pizzę i polewają się wodą, a zawodnicy Sky rozdają autografy i robią sobie zdjęcia z kibicami, w CCC panuje nerwowa atmosfera, a to chyba nie służy dobrym wynikom.
Tour de Balon…
…a niech tak sobie mówią malkontenci. Może i na trasie jest dużo balonów reklamowych, ale bez nich nie byłoby sponsorów, a wiadomo – bez sponsorów pieniędzy i tym samym wyścigu. Każdy kto cokolwiek zorganizował w dzisiejszych czasach, wie, jak trudny to kawałek chleba. A organizacji tak wielkiego przedsięwzięcia musi być arcytrudna. Trzeba docenić to co robi Czesław Lang i spółka. Wyścig zorganizowany genialnie! Na trasach mnóstwo kibiców, a obrazki z Zębu, Gliczarowa przypominały te z TdF czy Giro. To jedyna taka okazja dla kolarskich kibiców, których w Polsce przybywa, żeby zobaczyć jednych z najlepszych kolarzy na świecie. My już tęsknimy i nie możemy doczekać się przyszłorocznej edycji.
OSZ, KP

WYNIKI
Generalna: 1. J. Izagirre (MOV), 2. B. De Clercq (LTS) +00’02, 3. B. Hermans (BMC) – +00’03, 3. I. Zakarin (KAT) – 00’14, 5. F. Aru (AST) – 00’15, 6. D. Ulissi (LAM) – 00’19, 7. Ch. Riblon (ALM) – 00’40, 8. S. Hennao (SKY) – 00’54, 9. D. Formolo (TCG) – 1’23, 10. M. Nieve (SKY) – 1’32, 11. D. Rebellin (CCC) – 1’59
Najlepszy góral: Maciej Paterski (CCC)
Najaktywniejszy: Kamil Gradek (POL)
Najlepszy sprinter: Marcel Kittel (TGA)
Klasyfikacja drużynowa: Lotto – Soudal


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.