Gwardia zajmuje obecnie w tabeli 8. miejsce. Ma identyczną liczbę punktów, co Pronar Białystok, który jest oczko niżej. W przypadku równej ilości punktów decyduje stosunek setów, a ten gwardzistki mają lepszy. Białostoczanki w ostatniej kolejce zmierzą się na wyjeździe z PTPS Piła. W przypadku porażki 0:3 bądź 1:3, nie wyprzedzą gwardzistek niezależnie od wyniku potyczki z Centrostalem. Podopieczne Błaszczyka mają tę przewagę, że nad Brdą zagrają w poniedziałek, znając rezultat sobotniego starcia Pronaru. Jeśli zwyciężą za trzy punkty, na pewno przeskoczą Centrostal. Jest również wielce prawopodobne, że wtedy za plecami Gwardii uplasuje się Stal Mielec, która w 18. kolejce wyjeżdża do Muszyny.
Błaszczyk nie chce kalkulować. Tym bardziej, że bydgoszczanki - podobnie jak Gwardia młody zespół - są w zasięgu jego drużyny. - Z jednej strony mecz o stawkę powoduje dodatkową mobilizację. Z drugiej strony młode zawodniczki mogą mieć określone problemy. Wtedy ich wartość sportowa się obniża. Wszystko rozegra się w głowach siatkarek. Ta drużyna, która lepiej poradzi sobie ze stresem i obciążeniem, będzie górą - ocenia. - Wierzę, że zespół, który od początku sezonu ma pod górkę, wykaże hart ducha. Pokazywaliśmy go od początku. Jestem przekonany, iż osiągniemy wynik zapewniający nam ósme, a może nawet lepsze miejsce.
*Szersza zapowiedź poniedziałkowego pojedynku oraz finału Challenge Cup w kolejnym numerze "Słowa Sportowego".
ełka





