Adam Nawałka nie poprowadzi już reprezentacji Polski

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 9 lipca 2018

Po nieudanych mistrzostwach świata w Rosji zasadne stało się pytanie – czy Adam Nawałka powinien nadal prowadzić białoczerwonych? Czy jeden nieudany turniej powinien rzutować na świetną robotę, jaką dla polskiej piłki selekcjoner wykonał przez ostatnie pięć lat? Odpowiedź wziął na siebie sam Nawałka, który zdecydował się nie podpisywać aneksu do umowy z PZPN.

avatar
Adam Nawałka, mimo nieudanego startu reprezentacji Polski na MŚ w Rosji, żegna się ze swoją posadą z podniesioną głową (fot. Ł. Haraźny)

Mecz z Japonią na mistrzostwach świata w Rosji był ostatnim dla trenera Adama Nawałki w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Z końcem lipca jego kontrakt dobiegnie końca. – Godnie żegnam się z kadrą, mogłem poprowadzić drużynę z odległych miejsc na wyżyny rankingu. To nie tylko mój sukces, ale całego sztabu. Jest mi bardzo przykro, ale patrzę z optymizmem w przyszłość polskiej piłki i mojej jako trenera – powiedział Adam Nawałka na konferencji prasowej, na której pojawił się w towarzystwie prezesa związku Zbigniewa Bońka. – Rozmawiałem z Adamem przez ostatnie dwa-trzy dni. Mieliśmy wiele koncepcji, była też chęć dalszej współpracy. Jeszcze dzisiaj o godzinie 10 rano na moim biurku leżał aneks do umowy Nawałki. Kiedy patrzyliśmy sobie jednak głęboko w oczy i spoglądaliśmy na teraźniejszość i przyszłość reprezentacji, wiedzieliśmy, że jako przyjaciele musielibyśmy stawić czoła wielu problemom. Reprezentacja wymaga kilku korekt, na pewno trzeba do nich podejść z nowym entuzjazmem. Adam będzie trenerem reprezentacji do 30 lipca. Później będziemy szukali nowego selekcjonera – wyjaśnił Boniek, który zaskoczył bardzo osobistą oceną decyzji Nawałki. Niestety, nie obyło się przy tym bez zarzutu wobec dziennikarzy. – Uważam, że Adam zrobił dobrze, rezygnując z pracy z reprezentacją. Wydaje mi się, że troszeczkę go zaszczuliście, zwłaszcza szukając afer okołofutbolowych, nie wiadomo, z jakiego powodu. Każdy musi mieć komfort psychiczny, żeby jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Kiedy Adam powiedział mi, że zdecydował odejść, sam mu powiedziałem, że to chyba jest dla niego najlepsze wyjście. Jutro będzie człowiekiem uśmiechniętym, zadowolonym, który gdziekolwiek pójdzie w całej Polsce, będzie wzbudzał sympatię wszystkich wokół. Każdy kolejny mecz, porażka, byłyby dla niego ogromnym problemem. Każdy trener na początku ma u kibiców i dziennikarzy kredyt zaufania. Może coś przegrać. W przypadku, kiedy nie poszło mu już na jednym turnieju, byłoby mu jednak zdecydowanie trudniej. Jako naród jesteśmy pod tym względem bardzo wymagający, lubimy ludziom dokuczać, krytykować, szydzić. Adam da sobie w życiu znakomicie radę. Fantastycznie prowadził reprezentację przez ponad cztery lata i będziemy mu to pamiętali. Jako jedyny w historii wyszedł z pracy z drużyną narodową mocniejszy, niż w dniu objęcia posady – mówił szef PZPN.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.