Kompromitacja PZPN ze strojami na Euro 2012 przypomniała mi pewną zaczytaną kiedyś historię (zdaje się, że było to w biografii któregoś z czołowych zawodników reprezentacji Polski prowadzonej przez Kazimierza Górskiego). Przy okazji meczu eliminacji mistrzostw Europy z Holandią w 1975 roku polscy piłkarze wybiegli na murawę w koszulkach z zaskakującym godłem – czerwonym orzełkiem na białym tle. Sytuacja szybko się wyjaśniła. PZPN zamówił na to arcyważne spotkanie nowy komplet strojów w Adidasie. Niemiecki producent wykonując w pośpiechu zamówienie pomylił kolory.
Lato i spółka dopiero w szatni zauważyli rozbieżności, ale na strojenie się od nowa, było najzwyczajniej za późno. Tak jak ich Adidas odział wybiegli na boisko.
26 lat później ludzie rządzący Polską piłką do spółki ze swoim krawcem uznali, że czerwony kolor w polskim godle państwowym w ogóle nie jest potrzebny. Szkoda tylko, że białego orzełka na białym tle i do tego na białej koszulce nie widać wcale. Na szczęście tym razem na naprawę błędu jest jeszcze trochę czasu…
Gdyby jednak nadarzyły się problemy, sugerują kontakt z Dolnośląskim Związkiem Piłki Nożnej. Przy Oporowskiej mają pewnie jeszcze wysłużony komplet strojów w którym kadra województwa zdobywała złote medale Regions Cup w 2007 roku. Kolory i godło zgadzają się, chociaż grali w nich tylko amatorzy…
Łukasz Haraźny
