Zakaz zakazywania

2011-12-06 14:18:26


W ubiegłym tygodniu w całej Polsce rozpoczęła się kampania mająca na celu znoszenie barier uniemożliwiających grę w piłkę nożną na placach, skwerach czy podwórkach. Miejsca takie można dziś znaleźć na każdym kroku, na przykład na osiedlach w centrum Wrocławia.

 – W czasach gdy przybywa stadionów, drużyn i sponsorów, a piłka nożna jest w centrum zainteresowania, paradoksalnie staje się ona coraz trudniej dostępna dla dzieci i młodzieży. A przecież rekreacyjna piłka nożna to zdrowy, tani i budujący relacje sport zespołowy – głoszą inicjatorzy przedsięwzięcia pod hasłem „GRAJMY W PIŁKĘ” do których przyłączyły się znane postaci show biznesu m.in. Bartek Obuchowicz, Marcin Dorociński, Paweł Małaszyński, Piotr Gąsowski, Rafał Bryndal czy Rafał Królikowski.

Projekt ma na celu inspirowanie opiekunów do umożliwiania dzieciom aktywnego spędzania czasu i do przeciwdziałania zakazom gry w piłkę wszędzie tam, gdzie nie mają one uzasadnienia. – Kiedyś widok dzieci grających w piłkę na podwórku czy w parku był czymś zupełnie naturalnym. Po lekcjach zostawałem na boisku, by trochę „pokopać”, a popołudniowy mecz z kumplami był dla mnie czymś oczywistym. Wielu z nas nawet nie zauważyło, że dziś te oczywistości już nie istnieją – mówi Marcin Dorociński, aktor który kilka lat temu wcielił się w rolę piłkarza i trenera w filmie „Boisko bezdomnych”, znany także z tego, że uwielbia spędzać wolny czas z futbolówką przy nodze.

Akcja „GRAJMY W PIŁKĘ” to próba przywrócenia dzieciom i młodzieży miejsc, w których w przeszłości mogły bez przeszkód kopać futbolówkę. Spontaniczne mecze rozgrywane w wąskim gronie na placach, skwerach, parkach i podwórkach wielu pozwalały złapać bakcyla do gry i kształtowały postawę codziennej aktywności fizycznej. Dziś straszą tam tabliczki: ZAKAZ GRY W PIŁKĘ. Jedną z takich tabliczek można znaleźć na wrocławskich Krzykach, na placu zabaw przy ul. Drukarskiej. Chociaż od trawnika, którego zakaz bezpośrednio dotyczy, do najbliższego budynku jest w linii prostej około 50 metrów, a cały teren na co dzień służy milusińskim do zabawy, ktoś postanowił wygłupić się, wywieszając odstraszający znak. Miejmy nadzieję, że rozpoczęta właśnie akcja, pozwoli znieść tego typu paradoksy.

Aby wesprzeć wszystkich, którzy podejmą trud przywrócenie boisk społecznościom lokalnym, inicjatorzy akcji przygotowali specjalny program wsparcia prawnego dla osób, które przystąpią do programu. Jest on dostępny na stronie www.grajmywpilke.pl. Powstała tam również specjalna mapa, do której można dodawać lokalizacje boisk wraz z ich statusem – czy granie w piłkę jest tam zakazane czy nie. Każdy może dodać miejsce w swojej okolicy. A czytelników słowa sportowego zachęcamy do nadsyłania na adres (pod zdjęciem)lukasz.harazny@slowosportowe.pl informacji o miejscach na Dolnym Śląsku, w których można znaleźć tak nieżyciowe zakazy jak ten przy ul. Drukarskiej we Wrocławiu.




E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.