Błyskawiczny nokaut wrocławianina podczas KSW 43

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 16 kwietnia 2018

W filmiku zapowiadającym walkę Damiana Janikowskiego z Yannickiem Bahatim, medalista olimpijski z 2012 roku w zapasach rozerwał na strzępy i pogryzł wraz z opakowaniem popularną, owocową gumę do żucia. To samo, tyle że przy pomocy pięści, uczynił z nazywanym „Czarną Mambą” Bahatim, już podczas KSW 43. Potrzebował na to zaledwie 18 sekund!

avatar
Damian Janikowski potrzebował zaledwie 18 sekund, żeby pokonać swojego rywala (fot. archiwum KSW)

To była prawdziwa petarda. Batalia wrocławianina z Anglikiem trwała tak krótko, że nie sposób ją zrecenzować. Polak natychmiast ruszył do przodu, zasypał rywala gradem ciosów i zwalił go z nóg. Ten nie reagował, ledwie się osłaniał. Sędzia musiał zakończyć walkę 18 sekund po jej rozpoczęciu. Publika w pełnej Hali Stulecia oszalała, a naładowany mocą Janikowski świętował swoje trzecie zwycięstwo w MMA. Trzecie przez nokaut. – Czuję się coraz lepiej w klatce, jestem jeszcze bardziej opanowany. Techniki, które ćwiczę z moimi trenerami, sprawiają, że tak to właśnie wygląda – mówił były już zapaśnik, który po efektownym, sportowym pokazie, rzucił w trybuny ochraniacz na zęby, wykonał efektowne salto z krawędzi oktagonu i... zatańczył pajacyka. – Nauczyłem się tego w lidze niemieckiej. Trzeba robić show, po to kibice oglądają sport. Telewizja to łapie. Nie trenowałem tego wcześniej, po prostu miałem na to siły i wyszło spontanicznie – przyznał w kuluarach popularny Damiano.

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 5 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.