Coraz większe kłopoty wałbrzyskiego IV-ligowca

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 1 lipca 2019

Rok temu o tej porze najbardziej utytułowany wałbrzyski klub piłkarski zbroił się przed nadchodzącym sezonem IV ligi, w którym miał walczyć o III ligę. Dzisiaj jest na skraju upadku. W klubie nie ma już zarządu, zespół nie zagra w IV lidze, a o jego dalszej przyszłości zadecyduje prezydent Wałbrzycha – Roman Szełemej.

avatar
Wałbrzyski Górnik zmaga się z problemami finansowo-organizacyjnymi (fot. Ł. Haraźny)

Wałbrzyszanie zmagali się z problemami finansowymi już od dawna. W marcu 2017 roku, gdy nowy zarząd obejmował swoje stanowiska, dług klubu wynosił 1 mln 136 tys. zł. Po niespełna roku zadłużenie udało się zniwelować do 330 tys. zł. Kolejne problemy przyszły zimą. Mimo dobrych wyników na boisku, które dały Górnikowi na koniec rundy jesiennej drugą pozycję w lidze, na ich drodze do upragnionego awansu stanęli nie tylko rywale, ale także finanse – Mamy dużą niepewność od strony dochodowej. Nie chcemy wracać do przeszłości – powiedział Czesław Grzesiak, ówczesny prezes, podczas zorganizowanej w lutym tego roku konferencji. Ciężko tym słowom zaprzeczyć, gdy największym sponsorem klubu było miasto Wałbrzych, a także spółka zarządzająca Zamkiem Książ, Ronal Group oraz Komunalnik. Koszty działalności klubów sportowych nie należą do małych. Roczny wynajem obiektów treningowych w Wałbrzychu to aż 165 tys. zł.. Do kosztów treningów należy doliczyć te związane z meczami ligowymi. Na pierwszy ogień idą tu opłaty sędziowskie, które w zależności od poziomu rozgrywek i wieku piłkarzy wahają się od 75 zł brutto (najmłodsze grupy) do 620 zł brutto (IV liga). Kolejnymi ponoszonymi kosztami są te związane bezpośrednio z organizacją meczów. Opłaty za ochronę czy spikera to w skali roku około 106 tys. zł. Mecze wyjazdowe z kolei wiążą się z transportem, który według wyliczeń zarządu kosztuje rocznie około 60 tys. zł. Na koniec nie można zapomnieć o kosztach administracyjnych (73 tys. zł) i wypłatach dla piłkarzy (120 tys. zł). Obie kwoty przedstawiają wyliczenia w skali roku. Wydatki te wiążą się z wynajmem pomieszczeń biurowych, opłatą biura rachunkowego, zakupem przyborów biurowych czy marketingiem klubu, a także pensjami zawodników, którzy według wyliczeń tygodniowo w klubie spędzają około 20 godzin. Wałbrzyski zarząd jednak nie bierze przykładu z ekstraklasowego potentata. W odróżnieniu od krakowskiego klubu, w Górniku członkowie zarządu nie czerpią korzyści majątkowych z pracy na rzecz klubu.

ARTUR CIACHOWSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.