Derby imienników dla Lubina

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 3 grudnia 2018

Osiem – na tylu stanęła seria meczów bez zwycięstwa KGHM Zagłębia Lubin. Po dwóch bramkach Bartłomieja Pawłowskiego, Miedziowi pokonali imiennika z Sosnowca i mogą głębiej odetchnąć. Trener Ben van Dael wreszcie przekonał się, jak smakują trzy punkty w LOTTO Ekstraklasie.

avatar
Bartłomiej Pawłowski (z prawej) dwukrotnie cieszył się z gola w Sosnowcu, a całe Zagłębie Lubin wreszcie ucieszyło się z wygranego meczu (fot. K. Ziółkowski)

Za kadencji tymczasowego szkoleniowca, lubinianie ulegli kolejno Koronie, krakowskiej Wiśle oraz Legii. Rezultaty niepokojące, nawet jeśli Holender docelowo miał zostać w pierwszej drużynie tylko do końca roku. Dwa ciosy Historia dotychczasowych pojedynków między Zagłębiem i Zagłębiem przemawiała za zespołem z Dolnego Śląska. Wygrali wszystkie trzy spotkania, ostatnie w lipcu 2:1. I co ciekawe, w każdym z tych starć padały trzy bramki... Przed każdym z dotychczasowych meczów, van Dael uczulał zawodników na wzmożoną koncentrację w pierwszych minutach, dawał do zrozumienia, że postawa w premierowym kwadransie będzie mieć najważniejsze znaczenie. W efekcie różnie to wyglądało, najlepiej w ostatniej konfrontacji z legionistami. Ale nie lepiej niż w Sosnowcu. Dwa szybkie strzały (dosłownie) i gospodarze już się nie podnieśli. Choć próbowali. Najbardziej zaszkodził im Bartłomiej Pawłowski, który już w 10. minucie dał ZL prowadzenie. Prawą stroną ruszył Filip Jagiełło, zagrał do Patryka Tuszyńskiego, który piętką, z pierwszej piłki, wycofał do Bartka. 0:1. Dwie minuty później skrzydłowy lubinian dostał futbolówkę od Damjana Bohara, położył obrońcę i bramkarza rywali, kolejno Mateusza Cichockiego i Damiana Kudłę, po czym posłał futbolówkę do siatki. 0:2. Zanim minęło pół godziny gry, zdobywca dwóch bramek mógł zaliczyć asystę. Zauważył dobrze ustawionego Bohara, ten jednak miał chyba za dużo miejsca i czasu, by wymyślić coś odpowiedniego. Strzelał czy podawał, oto jest pytanie. W każdym razie przedmiot pożądania piłkarzy znalazł się nawysokości trzeciego piętra.

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.