Drużynowe mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce

Polscy lekkoatleci obronili tytułów Drużynowych mistrzów Europy! W Kotle Czarownic, na Narodowym Stadionie Lekkoatletycznym w Chorzowie, Biało-czerwoni wyprzedzili w klasyfikacji generalnej Włochów i Brytyjczyków. Mimo wielu absencji, Polacy udowodnili, że są najlepsi, choć walka o zwycięstwo trwała do ostatniej konkurencji.

Szpital w polskiej kadrze

Już na kilka dni przed rozpoczęciem Drużynowych mistrzostw Europy w Chorzowie, wiedzieliśmy, że w Kotle Czarownic z różnych powodów zabraknie kilku gwiazd polskiej lekkiej atletyki, m.in. Anity Włodarczyk, Marii Andrejczyk, Igi Baumgart-Witan, Piotra Małachowskiego, Adama Kszczota, Joanny Jóźwik. Niestety tuż przed rozpoczęciem rywalizacji wycofał się tyczkarz Piotr Lisek. „Lisu” podczas mityngu w Niemczech upadł na tartan i do dziś zmaga się z bólem stopy. Lista nieobecnych niestety powiększyła się także o Marcina Lewandowskiego, który miał biegać na 1500 metrów oraz o Angelikę Cichocką. - Wszystko się zgadzało, trening nie zdradzał tego, że coś dzieje się w moim organizmie. Pełna nadziei przyjechałam do Chorzowa, choć wcześniej profilaktycznie zrobiłam badania, zupełnie nie spodziewałam się, że będę musiała się wycofać ze startu i to nie przez wynik testu. Jest mi bardzo ciężko, życie wystawia mnie na kolejne próby. Marzę o tym, żeby kiedyś było mi dane w pełni wykorzystać to, co wytrenowałam i na co zapracowałam. Pokręcone to wszystko. Proszę o trzymanie kciuków nie za mój start, a za zdrowie – napisała w mediach społecznościowych Angelika Cichocka. W Chorzowie pierwotnie miało startować osiem reprezentacji, ale z uwagi na wykryte przypadki zakażenia koronawirusem u zawodników z Ukrainy, reprezentacja wycofała się z rywalizacji. Oznaczało to, że na Śląskim wystąpiło tylko siedem reprezentacji: Polska, Portugalia, Włochy, Niemcy, Wielka Brytania, Francja oraz Hiszpania.

Po pierwszym dniu byliśmy wiceliderami

Największą niespodzianką pierwszego dnia DME był występ Pii Skrzyszowskiej w biegu na 100 metrów. 20-letnia zawodniczka z Warszawy, pod nieobecność Ewy Swobody wygrała bieg na najkrótszym dystansie i zdobyła 7 punktów dla Polski. Skrzyszowska ustanowiła nowy rekord życiowy – 11.25, to także dziewiąty wynik w historii kraju w tej konkurencji. Polka bardzo dobrze wyszła z bloków i wygrała rywalizację biegnąc z pierwszego toru.                 - Cieszę się, że dołożyłam dużo punktów. Nie byłam faworytką i trudno było wygrać. Nie spodziewałam się tak szybkiego biegu. Jest tu piękna pogoda, do tego kibice na trybunach. Nic tylko bić rekordy – powiedziała tuż po starcie. Na uwagę zasługuje również to, że Pia przed startem miała najsłabszy wynik zgłoszenia. Siedem zwycięskich punktów dla Polski zdobyła też Alicja Konieczek. Złota medalistka Uniwersjady 2019 w biegu na 3000 metrów z przeszkodami wyprzedziła prowadzącą Elenę Burkard na ostatnim rowie z wodą i wygrała z przewagą 41 setnych sekundy: 9:35.63 - 9:36:04. Konieczek i Burkard zdecydowanie odskoczyły rywalkom - trzeciej zawodniczce zmierzono 9:41, czwartej zaś 9:43.                      - Zaatakowałam na rowie i było po wszystkim. Na finiszu dałam z siebie wszystko. Bałam się Niemki i Francuzki – są w formie, wiedziałam, że "polecą" szybko – podsumowała swój występ Konieczek. Po komplet punktów sięgnęli również Michał Haratyk w pchnięciu kulą (21,34) oraz skaczący wzwyż Norbert Kobielski, który uzyskał 2,24. Obaj nie byli w pełni zadowoleni z uzyskanych wyników, na które wpłynęły trudne warunki atmosferyczne. Znakomitą dyspozycję z ostatnich tygodni potwierdziła Natalia Kaczmarek. Po kapitalnym biegu na 400 metrów zawodniczka trenera Marka Rożeja odniosła pewne zwycięstwo, notując drugi wynik w karierze (51.36). - Czuję, że jestem w super formie. Jestem pewna na starcie i nie mam się, czego bać. Nie wiedziałam, że wygrałam z taką przewagą. Cieszę się ze stabilizacji na poziomie 51 sekund – powiedziała Kaczmarek. W Pucharze Europy w rzucie młotem i podczas mityngu Zlata Tretra w Ostrawie Malwina Kopron pokonała Alexandrę Tavernier, ale tym razem w Chorzowie zwyciężyła Francuzka. Brązowa medalistka mistrzostw świata 2015 rzuciła na odległość 75 metrów i sześciu centymetrów. Polka rozpoczęła od wyniku 69,17. W trzeciej kolejce uzyskała 73,18, a w czwartej, ostatniej 70,62. Ostatecznie Kopron zajęła drugie miejsce. O ponad 8 metrów rekord Drużynowych mistrzostw Europy poprawił Johannes Vetter. Niemiec rzucił oszczepem ponad 96 metrów. Niemiec najpierw rzucił ponad 94 metry, a po chwili poprawił się na 96.29! To trzeci najdalszy rzut w historii lekkoatletyki oraz drugi Stadionu Śląskiego. Sześć punktów za drugie miejsce uzyskał dla Polski Marcin Krukowski (85,12). – Jestem usatysfakcjonowany z dzisiejszego rezultatu. Dobrze przepracowałem okres przygotowawczy i teraz są tego efekty – zaznaczył Krukowski.  W czołowych trójkach swoich konkurencji znaleźli się ponadto: sztafeta 4x100 metrów kobiet (drugie miejsce) oraz Angelika Sarna na 800 metrów, Michał Rozmys 1500 metrów, a także Adrianna Szóstak w trójskoku (wszyscy trzecie miejsce). Po pierwszym dniu rywalizacji broniący tytułu Polacy plasowali się na drugim miejscu, mając tylko pół punktu straty do liderujących wtedy Brytyjczyków. Na trzecim miejscu sklasyfikowani byli Niemcy. W sobotę rozegrano 21 konkurencji. Pięć z nich wygrali reprezentanci Polski. Po 4 razy triumfowali: Brytyjczycy, Francuzi i Włosi, a 3 zwycięstwa odniosły Niemcy.

Emocje do ostatnich chwil

W niedzielę na Stadionie Śląskim w Chorzowie lekkoatletom towarzyszyły zmienne warunki atmosferyczne, raz padał deszcz, a za chwilę wychodziło słońce. Mimo mokrego koła, kapitalny rzut zanotował Paweł Fajdek, który pobił rekord Drużynowych mistrzostw Europy i osiągnął najlepszy wynik wśród młociarzy w 2021 roku! Fajdek rywalizację rozpoczął od rzutu na odległość 76,90 i już po pierwszej serii objął prowadzenie. To był jednak dopiero początek show w wykonaniu Polaka. Później osiągał, bowiem wyniki 79,64 i aż 82,98! Tym samym Fajdek zanotował najlepszy rzut wśród młociarzy w tym roku. Dotychczas na czele rankingu znajdował się Amerykanin Rudy Winkler, który w kwietniu uzyskał 81.98. - To nie było 100%. Fajne czucie, od zawodów w Hiszpanii zacząłem to wyczuwać. Koło z przygodami, wczoraj było szlifowane, by było szybsze. Pełno wody, to nie pomagało, ale było źle – mówił zadowolony Fajdek. Kolejny świetny występ zanotowała Pia Skrzyszowska. Tym razem pobiegła w swojej koronnej konkurencji, na 100 metrów przez płotki, wygrywając z czasem 12.99. – Cieszę się bardzo. Jak na takie warunki, pobiegłam bardzo dobrze, jestem zadowolona z wyniku – mówiła po biegu Skrzyszowska. Ze swojego występu zadowolony może być także Robert Sobera (AZS-AWF Wrocław). Podopieczny trenera Dariusza Łosia wygrał konkurs, dzięki zaliczeniu w trzecim podejściu wysokości 5,65. Tym samym udanie zastąpił Piotra Liska, który nie mógł wystąpić z powodu kontuzji stopy. Dla walczącego o igrzyska olimpijskie tyczkarza wynik z Chorzowa nie pozwala jeszcze na start w Tokio (Polak nie osiągnął minimum), ale zdobył cenne punkty do rankingu olimpijskiego. Skok wzwyż zdominowała Kamila Lićwinko, która zakończyła konkurs z wynikiem 1,94. To wyrównany najlepszy rezultat halowej mistrzyni świata w tym sezonie. - Muszę poprawić kilka błędów. Cieszę się z możliwości skakania. Wreszcie się tego nie boję, nie martwię, że coś nie wyjdzie. To mój ostatni sezon i marzę o dwóch metrach. Jestem na to przygotowana – przyznała. Punkty dla Biało-Czerwonych dołożyli także m.in. Mateusz Borkowski (trzeci na 800 metrów), Magdalena Żebrowska (druga w skoku w dal), Krystian Zalewski (czwarty na 3000 m z przeszkodami), Robert Urbanek (drugi w rzucie dyskiem), Klaudia Kardasz (trzecia w pchnięciu kulą) czy Marlena Gola (czwarta na 200 m). Plan w stu procentach wypełniły też "Aniołki Matusińskiego". Małgorzata Hołub-Kowalik, Kornelia Lesiewicz, Justyna Święty-Ersetic i Natalia Kaczmarek pewnie wygrały bieg sztafet 4x400 metrów z czasem 3:26,37, który jest najlepszym w tym roku na listach europejskich. Przed ostatnią konkurencją Polska prowadziła i miała 2,5 pkt przewagi nad Brytyjczykami i 4,5 nad Włochami. Sztafeta mężczyzn mogła stracić do Brytyjczyków, co najwyżej dwie pozycje i przez 3/4 dystansu rywale prowadzili, a my byliśmy dopiero na piątej pozycji. Jednak na ostatniej zmianie zawodnicy z Wielkiej Brytanii zgubili pałeczkę. Bieg wygrali, co prawda Włosi, ale to Wiktor Suwara, Kajetan Duszyński, Patryk Grzegorzewicz i Karol Zalewski doprowadzili ekipę do mety na trzeciej lokacie, co dało nam zwycięstwo w DME! Tym samym Biało-czerwoni obronili tytuł mistrzów Europy sprzed dwóch lat z Bydgoszczy. Łącznie w ciągu dwóch dni Polacy wygrywali w 10 konkurencjach.

Klasyfikacja DME w Chorzowie 2021:

1. Polska 181,5 pkt

2. Włochy 179 pkt

3. Wielka Brytania 174 pkt

4. Niemcy 171 pkt

5. Hiszpania 167 pkt

6. Francja 140 pkt

7. Portugalia 97,5 pkt – spadek do I ligi

8. Ukraina 0 pkt – spadek do I ligi

IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Na nich zawsze można liczyć!

Wielkie kontrowersje i znakomita medalowa niedziela biało-czerwonych na zakończenie halowych mistrzostwach Europy w Toruniu. Sensacyjnym mistrzem Europy na 800 metrów został płotkarz Patryk Dobek.

Obronić fotel lidera

44-osobowa kadra Polski wystartuje w rozpoczynających się w czwartek w Arenie Toruń 36. Halowych Mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce.

Teraz już tylko HME

Szybka Swoboda, rewelacyjna Lesiewicz i sensacyjny Dobek to kilka najważniejszych wydarzeń zimowych mistrzostw kraju w Arenie Toruń. PZLA w pandemicznym czasie zorganizowało bardzo ciekawe zawody, które były ostatecznym sprawdzianem przed mistrzostwami kontynentu.

Królowa sportu wreszcie wystartowała

Na dobre rozkręcił się halowy sezon lekkoatletyczny. W niemieckim Karlsruhe minimum na Halowe Mistrzostwa Europy w Toruniu wypełnili płotkarze Artur Noga i Damian Czykier, a w Toruniu bardzo szybko biegali sprinterzy i Marcin Lewandowski.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij