EBL Śląsk Wrocław – Trefl Sopot 2:1

Śląsk Wrocław po zwycięskich pojedynkach we Wrocławiu przegrał na wyjeździe z Treflem Sopot. Do awansu Trójkolorowi potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa. Czwarty mecz rozegrany zostanie 7 kwietnia.

Pełna kontrola przez 35 minut. Tak można podsumować pierwsze starcie WKS Śląska Wrocław z Treflem Sopot w ćwierćfinale Energa Basket Ligi, wygrane przez Trójkolorowych 76:71. W końcówce goście niebezpiecznie zbliżyli się punktowo, ale ostatecznie Wojskowi utrzymali prowadzenie i dobrze otworzyli serię gier. W zwycięstwie pomogła fantastyczna dyspozycja Ivana Ramljaka, który zaliczył double-double. W drugim meczu Śląsk jeszcze łatwiej poradził sobie z rywalem z Sopotu i pokonał go 91:72. Kapitalnie w tym meczu spisał się Elijah Stewart, który rzucił aż 35 oczek i tym samym wskoczył na piąte miejsce wszech czasów w PLK, jeżeli chodzi o zdobycz punktową w meczu play-off. W drugim meczu ćwierćfinałowym Energa Basket Ligi Oliver Vidin nie mógł skorzystać z Kacpra Marchewki, który doznał urazu pleców w spotkaniu Suzuki I Ligi. W jego miejsce w składzie Trójkolorowych pojawił się Kacper Gordon, a więc MVP meczu TBS Śląska II Wrocław z Elektrobud-Investment ZB Pruszków, tego samego, w którym kontuzji nabawił się Marchew. Pierwsza połowa była niezwykle nierówna i naznaczona błędami obydwu zespołów. Długimi fragmentami akcje były szarpane i brakowało dokładności, co przełożyło się zresztą na dość niski wynik. Bardzo ciekawa statystyka to zbiórki w ataku – Trójkolorowi wygrywali ją bowiem 15 do 0. Miażdżąca przewaga, która jednak nie do końca przekładała się na wykorzystywanie drugich szans. W ostatniej ćwiartce swój koncert kontynuował Stewart, który dwa razy z rzędu był skuteczny pod koszem i na niespełna sześć minut przed końcem miał na swoim koncie 29 oczek, a Śląsk prowadził 75:59. Chwilę później trafił z dystansu i wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych. Na cztery minuty przed końcem spotkania Aleksander Dziewa dołożył swoje punkty spod kosza i było już 81:65. Po potężnym wsadzie Stewarta i trójce Szlachetki Oliver Vidin zdecydował się na wprowadzenie na boisko Jana Wójcika i Szymona Tomczaka. Ten drugi już w pierwszej akcji był faulowany i wykorzystał rzut wolny, a chwilę później Jasiek dobił rzut Gibsona. W ostatniej akcji meczu swoją szansę z dystansu miał Żeleźniak, ale rzucił niecelnie i mecz zakończył się bardzo wyraźnym zwycięstwem WKS-u 91:72.

W świąteczny poniedziałek Śląsk stanął przed szansą przypieczętowania awansu do strefy medalowej. Pierwsze minuty meczu były bardzo wyrównane. Po czterech minutach 7:6 prowadziła wrocławska drużyna. Po celnej trójce Jovanovica i punktach Aleksandra Dziewy – 14:10. Radicevic trafił zza linii 6,75 m i było 14:13. Po kolejnych trafieniach dobrze grających wrocławian Trójkolorowi prowadzili 19:15 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza kwarta. W drugiej Śląsk zwiększył swoją przewagę nawet do 10 oczek. Trefl jednak nie pozwolił rywalowi jeszcze bardziej się oddalić. Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 39:45. Początek drugiej połowi to gonitwa sopocian, którzy doprowadzili do remisu 45:45, a nawet osiągnęli przewagę 49:48. Śląsk raził nieskutecznością. Przy wyniku 53:50 trener Vidin poprosił o czas, ale niestety na niewiele się to zdało. Przed ostatnią kwartą było 60:57. Ostatnie dziesięć minut od rzutu za trzy rozpoczął Gruszecki i było już 63:57. Sopocianie powiększyli swoja przewagę do dziewięciu „oczek”, a koszykarze Śląska wciąż nie mogli znaleźć drogi do kosza rywali. Na sedem minut do końca meczu było 70:59. Po rzucie z dziewiątego metra Karola Gruszeckiego było 75:63, a trener Vidin poprosił o czas. W końcu zawodnicy z wrocławskiej drużyny poprawili skuteczność i na trzy minuty przed ostatnią syreną przegrywali już tylko czterema punktami, a po trójce Stewarta jednym. Wszystko wskazywało na to, że końcówka meczu będzie prawdziwą wojną nerwów. Na 30 sekund przed końcem było 81:81. Piłka była w posiadaniu Śląska, niestety w ostatnich sekundach spudłował Jovanonović i doszło do dogrywki. W niej lepsi okazali się sopocianie, którzy całe spotkanie wygrali 92:90. Czwarty mecz rozegrany zostanie 7 kwietnia o godzinie 17:35.

ŚLĄSK WROCŁAW – Trefl Sopot 76:71 (19:18, 26:17, 14:12, 17:24)

Śląsk: Ramljak 20, Jovanović 16, Gibson 15, Dziewa 8, Gabiński 3, McCauley 9, Szlachetka 3, Stewart 2, Marchewka 0, Wójcik 0, Tomczak 0

Trefl: Nuni Omot 10, Nikola Radičević 10, Martynas Paliukenas 4, Dominik Olejniczak 2, Karol Gruszecki 0 oraz Łukasz Kolenda 22, Paweł Leończyk 10, Darious Moten 7, Michał Kolenda 6

ŚLĄSK WROCŁAW – TREFL SOPOT 91:72 (20:20, 17:15, 29:18, 25:19)

Śląsk: Stewart 35, Jovanović 13, McCauley 9, Gibson 8, Dziewa 8, Gabiński 5, Ramljak 3, Szlachetka 6, Wójcik 2, Tomczak 2, Gordon 0, Żeleźniak 0

Trefl: Omot 23, Olejniczak 12 (9 zb.), Radičević 10, Kolenda 6, Gruszecki 2 oraz Paliukenas 9, Leończyk 6, Kolenda 2, Moten 2

TREFL SOPOT – ŚLĄSK WROCŁAW 92:90 (15:19, 24:26, 21:12, 21:24, d. 11:9)

TREFL: Olejniczak 18, Kolenda 16, Radicević 11, Omot 11, Gruszecki 11, Paliukenas 10, M. Kolenda 8, Leończyk 4, Moten 3

ŚLĄSK: Stewart 22, Jovanović 20, Dziewa 16, Gibson 11, Szlachetka 10, McCauley 6, Gabiński 3, Ramljak 2, Tomczak 0

ALEKSANDRA SZUMSKA

Śląsk zagra z Treflem

Na ostateczne pary play-offów w Energa Basket Lidze mężczyzn musieliśmy poczekać aż do niedzielnego starcia pomiędzy Legią Warszawa i Kingiem Szczecin. Drużyna ze stolicy nie dała szans rywalom, dzięki czemu zmagania po fazie zasadniczej zakończyła na 2.

Czas na play-offy!

Meczami z Dąbrową Górniczą i Polskim Cukrem Toruń fazę zasadniczą sezonu zakończył Śląsk Wrocław. W ostatniej kolejce został jeszcze jeden mecz do rozegrania pomiędzy Kingiem Szczecin i Legią Warszawa, wszystko wskazuje na to, że pary w play-offach poznamy po tym meczu.

Drużyna na medal

Po kilku latach przerwy reprezentacja Dolnego Śląska U-14 wygrała Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży. Trener mistrzowskiej drużyny Łukasz Dziergowski opowiada o przygotowaniach do turnieju, finałach i szkoleniu młodzieży na Dolnym Śląsku.

Kamień spadł im z serca

Nareszcie! Koszykarze Zetkamy Doralu Nysy Kłodzko odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, tym samym przerywając serię dwudziestu pięciu porażek z rzędu.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij