ENERGA BASKET LIGA

To było zupełnie inny obraz zespołu Śląska niż przed tygodniem, gdy błyszczał w meczu inaugurującym sezon. Gracze Olivera Vidina nie sprawili niespodzianki, co gorsza – wydaje się, że zagrali jednak poniżej oczekiwań.

Słabsze spotkania są wkalkulowane w przebieg rozgrywek, ale kibice wrocławscy z pewnością się nie spodziewali, że takie przytrafi się już w drugiej kolejce. Do stolicy Dolnego Śląska przyjechał mistrz Polski oraz zdobywca Suzuki Superpucharu Polski – Stelmet Enea BC Zielona Góra. Drużyna prowadzona przez Żana Tabaka, mistrza NBA z 1995 roku, w pierwszej kolejce pokonała na wyjeździe Trefl Sopot 76:71. Czy można się było spodziewać przed spotkaniem, że we Wrocławiu wygrają aż trzydziestoma punktami?

Debiuty w nowym sezonie

Śląsk wciąż się wzmacnia. We wtorek klub poinformował o zakontraktowaniu 30-letniego Chorwata, Ivana Ramljaka. W minionym sezonie grał w słoweńskim zespole Krka Novo Mesto. Może grać na pozycjach niskiego i silnego skrzydłowego. Debiutu w klubie spoza Bałkan nie zaliczy do udanych – spędził na boisku ponad 24 minuty, zdobywając przy tym 2 punkty, zbierając 5 piłek i popełniając 2 straty.

Poza Ramljakiem na boisku po raz pierwszy w nowym sezonie pojawił się Aleksander Dziewa – podkoszowy, który pauzował przez ostatnie trzy tygodnie i do treningów wrócił na kilka dni przed meczem z zielonogórzanami.

Pogubiony Śląsk

Po dobrej inauguracji z Enea Astorią Bydgoszcz (spotkanie wygrane różnicą 24 punktów), w piątkowe popołudnie ukazało się słabsze oblicze Śląska. – Astoria nie gra takiej koszykówki, jak Stelmet. On gra europejski basket. Gratuluję zasłużonego wyniku. Wygrali, bo grali twardo – mówił na konferencji pomeczowej trener Śląska Wrocław Oliver Vidin. To spotkanie gospodarze rozpoczęli w składzie: Jovanović, Nevels, Zagórski, Gabiński, Keller. Mimo że zaczęło się ono dość wyrównanie, przyjezdni szybko pokazali, że to oni chcą zdominować parkiet we Wrocławiu. Stelmet agresywnie naciskał gospodarzy, kryjąc rywali na całym boisku. Gracze Żana Tabaka szybko wyszli na dziewięciopunktowe prowadzenie. Już w połowie pierwszej kwarty goście mieli problemy z faulami, co Śląsk mógł wykorzystać na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało. Choć Wojskowi wymusili w tym spotkaniu 21 fauli, na linii rzutów wolnych mieli pięćdziesięcioprocentową skuteczność (10/20). Do przerwy wrocławianie na własnym parkiecie zdobyli zaledwie dwadzieścia siedem punktów. – Zaczęliśmy na początku grać twardo, tak jak chcieliśmy. To nowa drużyna, potrzebuje jeszcze czasu na przygotowanie – przyznał Oliver Vidin. Podkreślał, że Śląsk miał przerwę w treningach spowodowaną przymusową izolacją graczy. Drużyna dopiero zaczyna na dobre poznawać się i uczyć ze sobą funkcjonować w tym składzie. Tak słaba ofensywa wynikała ze świetnej obrony zielonogórzan, a przede wszystkim Marcela Ponitki (6 przechwytów, 5 wymuszonych fauli). Ważnym punktem miejscowych jest napędzający grę Strahinja Jovanović, punkty z szybkiego ataku mogły wlewać dozę optymizmu wśród wrocławskich kibiców. Wrocławianie od połowy trzeciej kwarty dogrywali także spotkanie bez kolejnego lidera drużyny, Garretta Nevelsa, ukaranego dwukrotnie faulem technicznym, co poskutkowało opuszczeniem przez zawodnika terenu boiska i udanie się do szatni. Druga połowa meczu – bez większej historii, boli jedynie porażka aż trzydziestoma punktami. – Myślę, że Stelmet od początku postawił bardzo trudne warunki. Nie daliśmy sobie trochę rady z presją. Rywale grali agresywnie, a wydaje mi się, że my trochę zbyt miękko. Na pewno zabrakło energii, która była w meczu z Astorią – mówił Kacper Gordon. Tym razem ogrywająca się młodzież mogła jedynie zdobyć kolejne doświadczenie, bo tak grających zielonogórzan trudno byłoby zatrzymać samymi młodymi graczami. Goście dominowali na tablicach (42-33 w zbiórkach), sprawili, że gospodarze popełnili aż 22 straty. Śląsk bardzo słabo rzucał za trzy, co – znów – wynikało ze świetnej defensywy rywali. W efekcie rzuty zza łuku były chaotyczne i zerwane (27% skuteczności w tym elemencie).

Kierunek: Stargard

WKS Śląsk Wrocław czeka pierwszy w sezonie wyjazd. Na horyzoncie widoczna drużyna PGE Spójni Stargard, prowadzona przez znanego na Dolnym Śląsku Jacka Winnickiego (w latach 2010-2012 trenował PGE Turów Zgorzelec i zdobył z nim wicemistrzostwo kraju). To będzie spotkanie ekip, które na ten moment mają bilans 1:1. Gracze Spójni pokonali u siebie Pszczółkę Start Lublin (70:65), a w minionej kolejce przegrali w Sopocie 81:91 i – podobnie jak Śląsk – bardzo słabo rzucali za trzy (jedynie 5/18 celnych rzutów). Atut najbliższego rywala wojskowych? Z pewnością grono doświadczonych na polskich parkietach graczy. Obie ekipy nie mają jednak bardzo szerokich ławek, co może sprawić, że spotkanie będzie naprawdę ciekawe. Rozegrane zostanie w piątek, 11 września o godzinie 20.

WKS ŚLĄSK WROCŁAW – STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA 58:78 (16:28, 11:17, 14:17, 17:16)

WKS: Jovanović 15, Nevels 10, Gabiński 6, Gordon 6, Stewart 5, Keller 4, Musiał 3, Dziewa 3, Wójcik 2, Tomczak 2, Ramljak 2, Zagórski 0

ZIELONA GÓRA: Lundlberg 17, Groselle 14, Ponitka 12, Williams 10, Reynolds 10, Berzins 5, Szymkiewicz 4, Put 3, Koszarek 3

POZOSTAŁE MECZE: Arka Gdynia – Stal Ostrów Wlkp. 74:64, GTK Gliwice – Astoria Bydgoszcz 91:83, Trefl Sopot – Spójnia Stargad 91:81, Legia Warszawa – Dąbrowa Górnicza 93:70, King Szczecin – Polski Cukier Toruń, Start Lublin – Anwil Włocławek , Hydro Truck Atom – Starogard Gd. – mecz zakończył się po zamknięciu numeru

1.Legia Warszawa                  2          4          +45

2. Zielona Góra                      2          4          +25

3. GTK Gliwice                     2          4          +22

4. Trefl Sopot             2          3          +5

5. Śląsk Wrocław      2          3          +4

6. Start Lublin                        2          3          +4

7. Spójnia Stargard     2          3          -5

8. Anwil Włocławek  1          2          +19

9. Arka Gdynia          1          2          +10

10. King Szczecin      1          2          +6

11. Polski Cukier        2          2          -23

12. Dąbrowa Górnicza           2          2          -29

13. Stal Ostrów          2          2          -29

14. Enea Bydgoszcz   2          2          -32

15. HydroTruck Radom         1          1          -22

16. Starogard Gd.      0          0          0

W następnej kolejce zagrają (10-14.09): Starogard Gd. – Stal Ostrów, Stelemet Zielona Góra – GTK Gliwice, HydroTruck Radom – Dąbrowa Górnicza, Spójnia Stargard – Śląsk Wrocław, Anwil Włocławek – Trefl Sopot, Astoria Bydgoszcz – King Szczecin, Arka Gdynia – Start Lublin, Polski Cukier Toruń – Legia Warszawa

WERONIKA MAREK

Inauguracja na 24+

Sympatycy wrocławskiej koszykówki z takiej inauguracji ekstraklasy w wykonaniu WKS-u Śląska Wrocław mogą być bardzo zadowoleni. Wojskowi pokonali Enea Astorię Bydgoszcz w bardzo dobrym stylu, a cieszyć mogą także zwłaszcza występy młodych graczy 90:66.

Chcemy walczyć o coś więcej niż utrzymanie

Pierwszoligowa Zetkama Doral Nysa Kłodzko rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu. Zespół przystąpi do rozgrywek pod wodzą nowego trenera i w odmienionym składzie.

Emerytka z przyszłością

Koszykarskie serce we Wrocławiu? Nie ma innego adresu, jak "Kosynierka" przy ulicy Mieszczańskiej.

Jest nowy trener

Pomimo zawirowań, Kłodzko wciąż będzie miało pierwszą ligę koszykówki. Zetkama Doral Nysa Kłodzko otrzymała licencję na występy w rozgrywkach.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij