Europejski Turniej Kwalifikacyjny do IO Tokio 2020

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 13 stycznia 2020

Skończyły się marzenia naszych siatkarek o wyjeździe na igrzyska. Polki w półfinale europejskiego turnieju kwalifikacyjnego przegrały z Turczynkami w tiebreaku, odpadając tym samym z dalszej walki o awans. Ich droga była jednak bardzo emocjonująca i zabrakło naprawdę niewiele. W finale rozgrywek spotkały się Niemki i Turczynki. Japońską lalkę Darumę, czyli nietypowy bilet na IO, wywalczyły nasze pogromczynie, czyli reprezentantki Turcji zwyciężając szybko w trzech partiach.

avatar
Radość polskich siatkarek po zwycięstwie nad gospodyniami turnieju – Niderlandkami (fot. archiwum CEV)

Wczoraj zakończyły się wszystkie turnieje kontynentalne, które wyłoniły ostatnie kilka reprezentacji, kwalifikujących się na igrzyska olimpijskie w Tokio. W tym jakże prestiżowym turnieju, który odbędzie się w dniach 24 lipca – 9 sierpnia 2020, zawalczy 12 ekip w rozgrywkach kobiet i 12 u mężczyzn. Żeńskie kadry, które pojadą do Japonii to: Serbia, Chiny, USA, Brazylia, Rosja, Włochy, Japonia, Argentyna, Kenia, Korea Południowa, Turcja i zwycięzca turnieju w Ameryce Północnej. Męskie reprezentacje, które zobaczymy w Tokio to: Argentyna, Polska, Rosja, USA, Brazylia, Japonia, Włochy, Francja, Tunezja, Iran oraz dwie zwycięskie drużyny z turniejów kontynentalnych obu Ameryk.

Jak burza przez fazę grupową

Polki trafiły do grupy A razem z Bułgarkami, Niderlandkami oraz Azerkami i właśnie w takiej kolejności rozgrywały z nimi mecze. Wydawało się, że najtrudniejszym rywalem będą gospodynie turnieju, jednak biało-czerwone nie pozostawiły wątpliwości, że to one są najlepsze. Wszystkie trzy spotkania zwyciężyły za trzy punkty i do dalszego etapu awansowały z pierwszego miejsca.W pierwszym dniu kwalifikacji siatkarki znad Wisły mierzyły się z Bułgarkami. Pierwszy mecz zawsze jest jednym z najważniejszych, bo rzutuje potem na cały turniej. Mimo zwycięstwa 3:1, które dobrze, że udało się wywalczyć, poziom sportowy naszej drużyny nie był najwyższy i budził zastrzeżenia. – Na boisku było nam ciężko i dziwnie – mówiła Natalia Mędrzyk – nie miałyśmy dziś rozruchu, więc jest na co zwalić winę. Ale tak naprawdę to myślę, że jest to kwestia pierwszego meczu. Głowy nam troszkę wolniej działały, bo miałam wrażenie, że jesteśmy właśnie za wolne i w ataku, i w obronie. Dużo piłek wpadało w nasze pole niepotrzebnie, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze i z tego trzeba się cieszyć – analizowała przyjmująca.

POLSKA – BUŁGARIA 3:1 (23:25, 25:20, 25:19, 25:22)


ALEKSANDRA MIELCZAREK


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.