Garuch na pchlim targu
W poniedziałek rano podczas konferencji prasowej Bogusław Baniak zostanie oficjalnie zaprezentowany jako szkoleniowiec Miedzi Legnica. W tym samym dniu jego drużyna rozpocznie przygotowania do nowego sezonu. Pierwszy trening odbędzie się bez udziału Marcina Garucha, który otrzymał pozwolenie od klubu na kilkudniowe testy w Zagłębiu Lubin.
O zainteresowaniu Garuchem ze strony „Miedziowych” było słychać od zakończenia ubiegłego sezonu. Andrzej Dadełło, główny sponsor Miedzi, od początku deklarował, że filigranowy pomocnik nie jest na sprzedaż, a klub w najbliższym czasie będzie dążył do przedłużenia i tak w miarę długiego (do grudnia 2013) kontraktu. Jednak trener Zagłębia Jan Urban mocno naciskał, że chce zobaczyć Garucha w akcji. Problem polegał na tym, że były szkoleniowiec warszawskiej Legii zamierzał zabrać go na obóz przygotowawczy swojego zespołu w Grodzisku Wielkopolskim (5-16 lipca). Jeśli okazałoby się, że Zagłębie nie kupi 22-latka, Garuch wróciłby do Legnicy od razu na start sezonu. Ryzyko, że z racji innego rytmu zajęć wszedłby w rozgrywki zupełnie nieprzygotowany, było zbyt duże. Dlatego „pchlim targiem” Garuch pojawi się w Lubinie, ale od poniedziałku, i zostanie na treningach do soboty. – Nie planowaliśmy sprzedaży tego piłkarza. Garuch ma kontrakt z Miedzią do 2013 roku, ale jeśli klub z Lubina powie, że go potrzebuje, a sam zawodnik stwierdzi, że chce spróbować swoich sił w ekstraklasie, to nie będziemy blokować mu rozwoju – zaznaczył w środku tygodnia na łamach „PS” Dadełło. Również w poniedziałek przygotowania do nadchodzących rozgrywek rozpocznie Miedź. Pierwszy trening, zgodnie z wcześniejszymi informacjami, poprowadzi Bogusław Baniak, który dziś oficjalnie zwiąże się z klubem 3-letnią umową.
Oprócz piłkarzy związanych z klubem umową, na zajęciach pojawi się Grzegorz Wan. 26-latek pozostał bez pracodawcy, po tym jak rozpadł się GKP Gorzów Wlkp., a ostatnio przechodził rehabilitację po kontuzji. Wan mieszka w Legnicy, dlatego poprosił o możliwość treningów wspólnie z II-ligowcem. To nie oznacza, że będzie piłkarzem Miedzi, choć, oczywiście, takiej możliwości wykluczyć nie można. W ub. tygodniu strzelano z każdej strony, kto jeszcze zasili jej szeregi. Strzelano ślepakami, bo w spekulacjach pojawiali się Łukasz Madej i Krzysztof Gajtkowski. Transfer Madeja z ekstraklasowego Śląska Wrocław do II ligi byłby nonsensem i sportową degradacją dla samego zawodnika. Z kolei Gajtkowski „kręcił” z Miedzią zimą, jednak wówczas – mówiąc młodzieżowym slangiem – dał jej kosza. – Z naszej strony nie ma teraz woli, żeby z nim pracować, ponieważ w napadzie są Orłowski, Grzegorzewski, Zakrzewski, a także Hempel, którego Baniak dobrze zna z Motoru Lublin. Być może przy nim się pokaże – mówi jeden z pracowników Miedzi. Najciekawsze wieści dotyczące „głośnego nazwiska”, które ma zjawić się w Legnicy i o którym mówią wszyscy w klubie, już kilkanaście dni temu podał portal transferfield.com. Przy okazji wywiadu ze Zbigniewem Zakrzewskim ogłosił, że legniczan zasili Piotr Madejski. 27-letni pomocnik, który grał m.in. w Górniku Zabrze i swego czasu ocierał się o kadrę, dołączy do zespołu w ciągu kilku dni.
Miedź trakcie przygotowań rozegra pięć sparingów (rozkład jazdy podajemy w ramce). Co ciekawe, ostatni pojedynek kontrolny – przeciwko Zagłębiu Lubin – odbędzie się 26 lipca, czyli… po starcie II-ligowego sezonu i Pucharu Polski. Miedź ma w ten sposób wejść gładko w meczowy rytm. A żeby tarć nie było także w szatni, klub próbuje zorganizować krótkie przedsezonowe zgrupowanie. Działaczom na razie ciężko znaleźć jednak odpowiedni ośrodek z wolnymi terminami. – W Legnicy warunki do treningów są świetne, ale chcemy, by drużyna po kilku wzmocnieniach lepiej się poznała i skonsolidowała. Stąd pomysł wyjazdu – zdradził jeden z pracowników klubu.
SPARINGI, CZYLI MIEDŹ KONTRA…
2 lipca: Śląsk Wrocław ME
6 lipca: Czarni Żagań
9 lipca: Chrobry Głogów
16 lipca: Górnik Polkowice
26 lipca: Zagłębie Lubin
ŁUKASZ KMITA
