Historyczny rok ŚKPR-u Świdnica

Maciej Piasecki, poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tak udanych rozgrywek ŚKPR-owi Świdnica mógłby pozazdrościć niejeden klub w naszym regionie. Nie dość, że seniorzy wywalczyli awans do I ligi mężczyzn, to juniorzy młodsi okazali się najlepsi w Polsce.

avatar
Świdniczanie mają za sobą wyśmienity sezon. A jak będzie w I lidze mężczyzn? (fot. ŚKPR Świdnica)

Strzał w dziesiątkę

Na początku należy cofnąć się nieco w czasie, a dokładniej o dwanaście miesięcy. ŚKPR Świdnica po pięciu latach gry na zapleczu PGNiG Superligi Mężczyzn, spadł do II ligi. W zespole doszło do kilku zmian, a najważniejszą był wybór nowego szkoleniowca. Zarząd klubu postanowił zatrudnić w tej roli Grzegorza Garbacza. Postawienie na niedoświadczonego trenera niosło ze sobą pewne ryzyko, ale bardzo szybko okazało się, że warto było je podjąć. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego osoby. Sprawdza się on w swojej roli. Udoskonala również swój warsztat trenerski, a obecnie zdobywa licencję A. Grzegorz Garbacz potrafił znaleźć wspólny język z zawodnikami. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Myślę, że z tej mąki będzie w przyszłości dobry chleb – mówi Jan Masłowski, prezes ŚKPR-u Świdnica. Ze współpracy z klubem zadowolony jest również sam zainteresowany. – Jeśli trafi się na zespół, gdzie zawodnicy chcą posłuchać trenera i uwierzyć w to, co się robi, to łatwiej mu się pracuje. Nam się to udało. Ciężko mi siebie ocenić, bo byłbym nieobiektywny. Z pierwszego roku pracy tutaj jestem zadowolony. Tym bardziej, że mieliśmy swoje problemy, ale zdołaliśmy je pokonać – zaznacza Grzegorz Garbacz.

Na przekór przeciwnościom

Bilans spotkań ŚKPR-u w minionym sezonie był imponujący. Zespół prowadzony przez Grzegorza Garbacza przystąpił do rundy rewanżowej w bardzo okrojonym składzie, gdyż kilka osób doznało groźnych kontuzji, a dwóch zawodników odeszło z klubu. Pomimo tego, świdniczanie zakończyli rozgrywki II ligi mężczyzn gr. 1 na drugim miejscu, wygrywając dwadzieścia cztery spotkania i notując na swoim koncie po jednym remisie oraz porażce. Początkowo mieli oni walczyć w dwustopniowych barażach, jednak ostatecznie uzyskali bezpośredni awans na zaplecze PGNiG Superligi Mężczyzn. Teraz przed nimi nowe wyzwanie. W I lidze mężczyzn o zwycięstwa na pewno nie będzie tak łatwo, jak w minionym sezonie. – Tutaj występują zawodnicy o wyższych umiejętnościach. Część z nich grała w PGNiG Superlidze Mężczyzn. Na początku będziemy musieli poświęcić trochę więcej czasu na nowe ustawienia. Na pewno pojawią się wzmocnienia w klubie, bo trudno byłoby grać ośmioma czy dziewięcioma zawodnikami – zapowiada Grzegorz Garbacz.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment