I liga koszykówki mężczyzn

FutureNet Śląsk Wrocław bez większych problemów wygrał zaległe spotkanie z AZS-em AGH Kraków, ale cztery dni później poległ na gorącym terenie w Słupsku. WKK Wrocław niespodziewanie przegrał we własnej hali, a pewne dwa punkty dopisał do swojej puli Górnik Trans.eu Wałbrzych.

Obowiązek spełniony

FutureNet Śląsk Wrocław pokonał we własnej hali AZS AGH Kraków 72:52. Mecz miał zostać rozegrany w lutym w ramach 22. kolejki, ale został przełożony na środę – 6 marca, na prośbę zespołu z Małopolski. Po raz trzeci z rzędu Trójkolorowi musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Aleksandra Dziewy. Najlepszy strzelec I ligi do gry wróci prawdopodobnie 17 marca, kiedy Śląsk podejmie Enea Astorię Bydgoszcz. Początek spotkania z AZS-em był nieco zaskakujący. Skazywani na porażkę przyjezdni (15. miejsce w tabeli) dzielnie stawiali czoła faworytowi i po ośmiu minutach wygrywali 14:8. Po chwili spod kosza trafił Bartłomiej Pietras, a dwa rzuty wolne wykorzystał Norbert Kulon. Wrocławianie mogli wyjść na prowadzenie, ale rzut Jakuba Musiała równo z syreną nie znalazł drogi do kosza. W kolejnej kwarcie Śląsk dogonił rywali, ale pod nieobecność Dziewy wciąż nie potrafił rozkręcić się w ofensywie. Dobrze funkcjonowała za to obrona. Obraz gry nie zmieniał się w trzeciej odsłonie, Trójkolorowi nie błyszczeli, ale stopniowo powiększali przewagę. Na początku czwartej kwarty za trzy trafił Krzysztof Jakóbczyk, a następnie trójki dołożyli kolejno Robert Skibniewski i Musiał, wyprowadzając Śląsk na prawie dwudziestopunktowe prowadzenie. AZS nie zdołał już odrobić strat, wrocławianie bez problemu dowieźli korzystny rezultat do końca. – Jestem bardzo zadowolony z obrony. Dzisiaj pokazywaliśmy solidną defensywę jeden na jeden, szczególnie patrząc na Skibińskiego, Kulona i Musiała. Nie przegrywali pojedynków, tak jak to było w poprzednich spotkań. Walczyli o każdą piłkę, aktywnie grali rękami. To był pierwszy mecz, który wygraliśmy obroną. Czasami rzut nie wchodzi i trzeba szukać innej drogi do zwycięstwa – mówił Radosław Hyży, trener Future-Net Śląska Wrocław.

KACPER MARCINIAK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

CCC z Pucharem!

W Bydgoszczy kobiece zespoły rywalizowały w Suzuki Pucharze Polski Kobiet. W finale rozgrywek CCC Polkowice pokonało Energę Toruń.

Rzut życia „Rataja”

Za nami pierwsze mecze w nowym roku, w I lidze mężczyzn. Śląsk Wrocław pewnie wygrał z Polfarmexem Kutno.

DOLNOŚLĄSKI ALFABET

Kiedyś był jednym z najbardziej oryginalnych zawodników w polskiej koszykówce. Dzięki charakterowi i woli walki został ulubieńcem kibiców.

Musiał być najlepszy

Nie było niespodzianki w I Memoriale Adama Wójcika. FutureNet Śląsk najpierw odprawił Znicz Basket Pruszków, a potem wygrał finał z WKK Wrocław.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij