I LIGA koszykówki mężczyzn

Arkadiusz Barski, wtorek, 13 listopada 2018

FutureNet Śląsk pokonał u siebie Górnik Trans.eu Wałbrzych 91:78. Wynik nie oddaje jednak tego, jak zacięte było to spotkanie. Dla gości była to druga w tym sezonie przegrana w stolicy regionu.

avatar
W derbowym pojedynku Śląsk okazał się lepszy od Górnika. Mecz jednak był bardzo zacięty (fot. archiwum klubu)

Górnik we Wrocławiu gościł już w połowie października, przegrywając wtedy z WKK 60:75. Choć teraz różnica punktowa była bardzo podobna, to jednak spotkanie w hali AWF było o wiele bardziej wyrównane. Mecz dla Śląska otworzył Aleksander Leńczuk, który w trzy minuty oddał aż pięć rzutów (cztery za trzy) i trafił dwa z nich, dzięki czemu gospodarze prowadzili 6:4. W odpowiedzi dwukrotnie zza łuku przymierzył Hubert Kruszczyński i było 10:6 dla Górnika. Była to jedna z nielicznych – bo zaledwie siedmiu - zmian prowadzenia. Po pierwszej kwarcie wynik był na styku – 23:21 dla wrocławian. W drugiej odsłonie sygnał do ataku znów dał Leńczuk. Jego trójka zapoczątkowała serię 8:0 i w połowie kwarty FutureNet prowadził 33:24. Śląsk do przerwy pewnie zmierzał po zwycięstwo, mając trzynaście punktów więcej od rywali (48:35). Górnik obudził się dopiero w drugiej części trzeciej kwarty. Seria celnych rzutów wolnych Piotra Niedźwiedzkiego, a także pięć punktów z gry Bartłomieja Ratajczaka złożyły się na pogoń 9:0 i zmniejszenie strat do zaledwie trzech „oczek” (57:54). Śląsk trzyminutową suszę w ataku przerwał dopiero za sprawą Bartłomieja Pietrasa. Podkoszowy gospodarzy kończył trzy kolejne akcje, w tym jedną wsadem i wrocławianie znów złapali oddech – 63:54. Na krótko. Wałbrzyszanie w 80 sekund byli w stanie znów zniwelować różnicę do trzech punktów (63:60). Goniący Górnik w czwartej kwarcie w końcu dwukrotnie złapał Śląsk na remis. Na 7 minut przed końcem było 68:68. Wtedy jednak Śląsk pokazał, jaka różnica dzieli kandydata do awansu do ekstraklasy od beniaminka. Przez następne 5,5 minuty gospodarze zanotowali serię 22:5. Grę na siebie wzięli wtedy Norbert Kulon i Robert Skibniewski – ten pierwszy zdobył w tym czasie 9 punktów (większość z wolnych), a drugi 10 punktów. 35-letni „Skiba” pokazał pełen arsenał zagrań w ofensywie, od celnych trójek po rzuty hakiem. Dzięki postawie dwójki swoich obwodowych Śląsk wygrał 91:78. – Obawialiśmy się nieco, jak nasi zawodnicy poradzą sobie z presją zespołu i kibiców, którzy przyjadą z Wałbrzycha, ale nasza młoda drużyna dała sobie radę, z czego jestem bardzo dumny. Bardzo podobało mi się, w jaki sposób graliśmy w pierwszej połowie, w drugiej zaczęły się problemy. Moi zawodnicy pomyśleli, że ten mecz się samwygra.

AGATA WALICKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.