II LIGA Osiągnęli cel

Na trzy kolejki przed końcem piłkarze Górnika Polkowice od przyszłego sezonu są pewni gry w I lidze. Zapewnił im to Maciej Bancewicz w starciu ze Zniczem Pruszków.

Cel został osiągnięty – Górnik Polkowice po wielu latach przerwy awansował na zaplecze Ekstraklasy. O tym, że takie są plany, mówiło się tutaj od sierpnia ubiegłego roku. Drużyna z ul. Kopalnianej była bezkonkurencyjna w II lidze. Trzeba przyznać, że rywale mieli prawo mieć do niej respekt. Do tej pory strzelili najwięcej bramek, stracili ich najmniej ze wszystkich zespołów. Odnieśli 21 zwycięstw, cztery razy schodzili pokonani z boiska. Zaliczyli też 9 remisów. A sezon trwa, więc statystyki można podkręcić.

Jest radość

O wszystkim zdecydował wyjazdowy mecz Górnika ze Zniczem (26.05.). Polkowiczanie potrzebowali kompletu punktów, by na trzy kolejki przed końcem zapewnić sobie awans. Nie był to łatwy pojedynek. Kluczowa okazała się 56. minuta meczu, kiedy losy pojedynku rozstrzygnął Maciej Bancewicz. Po końcowym gwizdku sędziego radość była wielka. Po dziewięciu latach przerwy Górnik wrócił na drugi poziom rozgrywkowy w Polsce. Od przyszłego sezonu podopieczni Janusza Niedźwiedzia będą występowali w I lidze. – Ta runda była dla nas bardzo dobra. Cieszymy się z awansu – mówił tuż po tym meczu jeden z liderów zespołu Kamil Wacławczyk podkreślając, że nie można uniżać rywalom, bo oni też mają swoje cele. Walczą o utrzymanie. Poza tym chcieli wykorzystać atut własnego stadionu. – Strzeliliśmy o jedną bramkę więcej. Coś pięknego. Jak przyszedłem do Górnika, to robiliśmy krok po kroku awanse. Siedzi jeszcze to we mnie. Cała drużyna pokazała, że trzymamy się wszyscy razem. Jeden za drugim – dodawał. Dużą rolę w tym sukcesie miał Mateusz Piątkowski. Napastnik Górnika zdobył już 12 bramek w tym sezonie. – Awans z Górnikiem był moim jednym z cichych marzeń – zaznaczał. Mariusz Szuszkiewicz za to nie ukrywał, że zastanawia się nad swoją przyszłością, bo do tej pory łączył grę w piłkę z pracą w kopalni. – Chyba jak będzie pierwsza liga będzie trzeba to zmienić – mówił.

Walczą do końca

W sobotę (29.05.) Górnik znów wsiadł do autokaru i pojechał do dalekiego Lublina, gdzie przedłużył świetną serię trzynastu meczów bez porażki. Motor nie dał rady zatrzymać rozpędzonego Górnika. Choć jedni i drodzy mieli sporo okazji. Bliżej szczęścia w drugiej połowie byli przejezdni – najpierw dobrą sytuacje zmarnował Jarosław Ratajczak, potem dwie pod rząd Dominik Radziemski. Do piłkarzy Motoru również nie uśmiechnęło się szczęście – prześladowała ich poprzeczka. Jesienią padł remis, każda z drużyn strzeliła po jednej bramce. Teraz też podzieliły się punktami, ale było bez goli. Kolejny punkt do kolekcji – na ich koncie już 72 oczka i to jest najlepszy wynik Górnika w historii występów w II lidze.

TRENERZY PO MECZU:

Marek Saganowski, Motor Lublin: W pierwszej połowie było trochę nerwowości szczególnie w akcjach ofensywnych. Później wyglądało to lepiej. Były momenty, gdy oddawaliśmy inicjatywę Górnikowi. Czasami są takie mecze, że bramka jest zamknięta, piłka do niej nie może wpaść. Trudno. Pozostaje niedosyt po remisie. Nie ma co patrzeć na kogoś innego. Musimy robić swoje. Zremisowaliśmy mecz z Poznaniu, to był sygnał, że o baraże będzie ciężko. Teraz zremisowaliśmy z decydowanie lepszą drużyną, która ma już awans, ale stworzyliśmy kilka sytuacji, z których powinniśmy zdobyć chociażby jedną bramkę. Skuteczność czasami jest, czasami jej nie ma.

Janusz Niedźwiedź, Górnik Polkowice: Myślę, że to było bardzo ciekawe spotkanie. Mimo, że skończyło się bezbramkowym remisem. Mecz mógł się podobać kibicom. Jesteśmy zadowolenia z tego, że po raz trzynasty nie przegraliśmy. Już mieliśmy taką serię, która została zakończona w marcu. Teraz ją wyrównaliśmy. Po tym maratonie co za nami – od maja zagraliśmy osiem spotkań – było widać, że cierpieliśmy momentami, ale to było wiadomo od początku. Daliśmy z siebie dużo. Nawet w końcówce szukaliśmy ofensywnej zmiany. Na końcu chcieliśmy wygrać, ale też moto miał swoją sytuację. Mogło zakończyć się w dwie strony. Popełniliśmy trochę błędów. Dobrze, że w zespół nie wkradło się rozprężenie. Pokazaliśmy, że jesteśmy zawodowcami. Naszym celem jest teraz zajęcie pierwszego miejsca w lidze – możemy to osiągnąć wygrywając z Bytovią. 

ZNICZ PRUSZKÓW – GÓRNIK POLKOWICE 0:1 (0:0)

BRAMKI: 1:0 Bancewicz (56)

ŻÓŁTE KARTKI: Janco – Bancewicz, Terpiłowski, Karmelita, Szymański.

SĘDZIOWAŁ: Jacek Lis (Katowice).

ZNICZ: Misztal – Bochenek, Wichtowski, Baran, Grudziński, Tabara (70 Grabowski), Pomorski, Kaliniec (62 Gabrych), Machalski, Janco (57 Bonyanga), Firlej.

GÓRNIK: Szymański – Radziemski, Kowalski-Haberek, Magdziak, Fryzowicz (84 Ratajczak), Terpiłowski (77 Baranowski), Żołądź, Wacławczyk, Szuszkiewicz (81Baszak), Bancewicz (77 Karmelita), Piątkowski (81 Kucharczyk).

MOTOR LUBLIN – GÓRNIK POLKOWICE 0:0 (0:0)

ŻÓŁTE KARTKI: Cichocki, Król, Kiełpin – Ratajczak, Kowalski-Haberek, Radziemski, Szuszkiewicz, Fryzowicz.

SĘDZIOWAŁ: Albert Różycki (Łódź).

MOTOR: Seweryn Kiełpin – Król, Cichocki (56 Duda), Bogacz, Moskwik, Wójcik,  Kumoch (78 Jagodziński), Swędrowski, Kunca (66 Król), Ceglarz, Świderski.

GÓRNIK: Malec – Radziemski (87 Baszak),  Kowalski-Haberek, Kucharczyk, Ratajczak (76 Opałacz), Fryzowicz, Żołądź, Karmelita (63 Wacławczyk), Bancewicz (63 Szuszkiewicz), Borkowski (76 Baranowski), Piątkowski

MATEUSZ KOMPERDA

Zwycięskie ostatki

W ostatnim domowym meczu kończącego się sezonu, piłkarki Śląska Wrocław pokonały AP Lotos Gdańsk 4:2. Bramki dla WKS-u strzelały Joanna Wróblewska – dwie, Aleksandra Dudziak oraz Martyna Buś.

Szalony mecz Górnika

Piłkarze Górnika Polkowice zrobili kolejny krok w stronę awansu do I ligi. Znów podzielili się jednak punktami na swoim stadionie.

Witaj Europo!

Zaledwie punkt w starciu ze Stalą Mielec wystarczył Śląskowi Wrocław do zajęcia czwartego miejsca na mecie sezonu 2020/21. Co to oznacza?

Piątkowski mógł dać trzy punkty

Lider II Ligi Górnik Polkowice podzielił się punktami z rezerwami Śląska Wrocław. Wynik tego meczu zmieniał się jak w kalejdoskopie.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij