III liga: Prześwietlamy Jaskułowskiego i Machaja
Dwóch królów strzelców dorobiły się minione rozgrywki III ligi. Dokładnie po 16 bramek zdobyli Szymon Jaskułowski (Polonia Trzebnica) i Mateusz Machaj (Chrobry Głogów). Taką samą liczbę pytań dwóch dżentelmenów dostało od redaktora Macieja Piaseckiego. Zobaczcie, czy królowie poradzili sobie z odpowiadaniem równie dobrze, jak z wykorzystywaniem okazji podbramkowych.
SZYMON JASKUŁOWSKI
1. Od małego graliśmy w piłkę na podwórku. Zaczęliśmy kopać jeszcze w trampkarzach. I tak już poszło później. Zaraziłem się.
2. Od początku byłem napastnikiem. Zazwyczaj szybkich ludzi dają na atak. Albo wypada na napastnika, albo np. ofensywnego pomocnika. Mnie przydzielono rolę z przodu.
3. Od początku ciągnęło mnie do strzelania bramek. Tutaj nie ma przypadku.
4. W trzeciej lidze jest to mój najlepszy rezultat. Nie ukrywam jednak, że zmarnowałem kilka dogodnych sytuacji. Mogło być tych bramek znacznie więcej.
5. Poziom trzeciej ligi w tej chwili jest dużo słabszy niż np. przed rokiem. Sądzę, że dolnośląskim klubom szło dużo gorzej. W pierwszym sezonie zespoły z naszego regionu nie wychodziły poza górną połówkę tabeli.
6. Nie ma takiej (śmiech).
7. Ronaldo.
8. Siła i szybkość.
9. Wyszkolenie techniczne. Zacząłem grać zawodowo, jak miałem dwadzieścia lat. Wcześniej było to bardziej amatorskie. Dlatego pewne braki mam. I tego się już raczej nie przeskoczy.
10. Mądrość jest najważniejsza. Zawodnicy mogą nie mieć techniki, szybkości czy siły, a mimo to dobrze grać w piłkę.
11. Nie lubię, kiedy przeciwnicy udają. Płaczą, wymuszając na sędziach.
Cały tekst przeczytasz w pon. wydaniu Słowa Sportowego
-
miesiąc temu
Szymon boski jesteś :)
-
10 miesięcy temu
Jaskułowski w sam raz na 3 ligę, ale wyżej by sobie nie poradził. Machaj to piłkarz na miarę porządnego krajowego formatu, myślę, że jego gra w ekstraklasie to kwestia czasu.
