III runda el. LE, Śląsk - Lokomotiw 0:0. Wiele szans, zero bramek
Jak trzeba było podawać, to strzelali. Jak uderzać, to zagrywali do kolegów. Piłkarze Śląska Wrocław w meczu z Lokomotiwem Sofia w III rundzie eliminacji Ligi Europejskiej stworzyli multum sytuacji, Sebastian Mila „ściągnął” nawet butelkę wody, która stała tuż obok słupka bułgarskiej bramki, ale żaden z nich nie potrafił trafić do siatki.
Dziwny to był mecz. Przed pierwszym gwizdkiem wiele mówiło się o tym, że Bułgarzy zagrają we Wrocławiu zupełnie inaczej niż wyeliminowane wcześniej Dundee United. I zagrali, bo na zero z tyłu, ale nie zaprezentowali niczego ciekawego. Momentami bronili się na swojej połowie całą drużyną, a mimo to Śląsk mógł wygrać 3 lub 4:0, i nikt nie miałby do gości pretensji. W skali 1-10, wrocławianie razili nieskutecznością na 11.
Popatrzmy:
