Impel Wrocław bez medalu

Maciej Piasecki, poniedziałek, 24 kwietnia 2017

To nie był najlepszy tydzień w historii wrocławskiej siatkówki w wydaniu żeńskim. Zaczęło się od środy i zderzenia – bardzo twardego – z marzeniami o brązowym medalu. „Impelki” przegrały z Developresem SkyRes 0:3, pokazując się ze słabej strony. Jakby tego było mało, pod koniec tygodnia firma Impel ogłosiła, że nie będzie już wspierać seniorskiego zespołu.

avatar
Rzeszowianki wygrały we Wrocławiu 3:0 i mogły świętować w Orbicie historyczny wynik (fot. K. Ziółkowski)

Kilka zdań o rewanżu na wagę brązu. Właściwie wiele nie można napisać, wrocławski zespół wbrew całemu dotychczasowemu dorobkowi kompletnie położył to spotkanie. Trochę tak jakby ktoś odciął prąd Impelowi. Czyżby Grot Budowlani Łódź w półfinale? Być może. Z pewnością błędem byłoby jednak na podstawie środowego spotkania ocenić wszystko to, co działo się w zakończonym sezonie. „Impelki” pod wodzą trenera Marka Solarewicza na przekór wszystkiemu pokazały, że Wrocław chciał zdobyć ten medal. Niestety, „blacha” została w sferze marzeń. – Nasz ostatni mecz z Rzeszowem był słaby, to fakt. Musimy jednak pamiętać, że w 95% sezonu graliśmy bardzo dobrze. Wiem, to dla niektórych żadne wytłumaczenie, sam jestem wyznawcą zasady, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Ale miejmy świadomość, że przed startem rozgrywek hasłem była gra o czwórkę. Swoim trudem i zaangażowaniem wypracowaliśmy sobie na kilka kolejek przed końcem szansę na grę o medale. Chwilami nawet mówiono o złocie, choć ja tonowałem te nastroje. Stawialiśmy sobie jednak wysoko cele, w końcu po to jest się sportowcem i wkłada pracę na treningach. Szkoda, że nie skończyło się na zdobyciu tego brązowego krążka – przyznał trener „Impelek”. Miłe i szczere słowa szkoleniowiec i cały zespół usłyszeli od prezesa firmy Impel Grzegorza Dzika. – Były komplementy, mówiono o najlepszym Impelu, jaki był dotychczas. Coś w tym jest. Nie wynik, a styl był naprawdę przekonujący. Dlatego to bardziej liczyło się dla zarządu niż samo miejsce – skwitował Solarewicz. Trochę to groteskowa sytuacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę późniejsze decyzje włodarzy firmy. Wiadomo jednak, że odejście nie było wynikiem... wyniku walki o brąz czy zawodu w postaci braku złota. „Impelki” skończyły tuż za podium, cieszyć mógł się za to rywal z Rzeszowa. Dla Developresu to pierwszy medal w historii klubu, który istnieje dopiero od... pięciu lat. Kto wie, czy w minioną środę w Orbicie nie rozpoczęła się nowa era. O ambitnych planach ekipy z Podkarpacia słychać coraz głośniej. Dokładając do tego sytuację we Wrocławiu, różne niepokojące sygnały z Chemika Police, likwidację mocnego niegdyś Atomu Trefla Sopot (w zamian wskoczy ekipa z Krakowa, wkrótce więcej na ten temat), w Orlen Lidze może dojść do sporych roszad w układzie sił.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 7 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment