IV liga – grupa jeleniogórsko-legnicka

Monika Pelc, wtorek, 11 czerwca 2019

Ostatnia kolejka nie przyniosła niespodzianki, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie. AKS wygrał w Ruszowie i zagra w barażu, którego stawką będzie awans do III ligi. Wicemistrzem rozgrywek został Apis, a trzecią lokatę zajął mistrz rundy jesiennej z Głogowa.

avatar

ORLA WĄSOSZ –
ORKAN SZCZEDRZYKOWICE     2:3 (1:1)
Bramki: 0:1 Makieła (8-samobójcza), 1:1 Tas (40-karny), 1:2 Ogórek (60), 2:2 Kędziora (65), 2:3 Ogórek (78-karny). Sędziowali: Maciej Habuda jako główny oraz Jakub Szymczak i Jakub Dmuch (Wrocław). Widzów: 100.
ORLA: Wójcik – Makieła, Pukała, Stettler, Jachimowicz, Kędziora (80 Babij), Koroś (70 Kopeć), Turbański, Tas, Bojanowski, Sobieraj.
ORKAN: M. Wójcik – Pawlaczyk, A. Wójcik, Zawadzki (86 Sidorowicz), Filipiak, Pilarowski, Gambal, Ułasiewicz, Kołbuc, Ogórek, Kociszewski (84 Koziarz).
Widzowie, którzy wybrali się na stadion nie mogli narzekać na nudę. Oba zespoły postawiły na ofensywę i seryjnie tworzyły okazje do zdobycia bramek. W obu bramkach dobre zawody rozgrywali bramkarze. Rozpoczęło się dobrze dla gości. Po dośrodkowaniu Zawadzkiego lot piłki głową niefortunnie przeciął Makieła i futbolówka ku radości graczy ze Szczedrzykowic wpadła do siatki. Chwilę wcześniej gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. Orla dążyła do wyrównania i dopięła swego 5 minut przed przerwą. Po faulu Pilarowskiego sprawiedliwość wymierzył Tas. – W przerwie mówiłem chłopakom, że takiego meczu w tym sezonie jeszcze nie rozgrywali. Bardzo szybko powinniśmy zdobyć trzy bramki. Niestety w drugiej połowie było już gorzej, jeśli chodzi o naszą grę. To Orkan w tej części meczu był groźniejszy – relacjonował Andrzej Wójcik, trener klubu z Wąsosza. W drugiej części meczu przypomniał o sobie Ogórek. Doświadczony piłkarz najpierw odwrócił wynik po dośrodkowaniu A. Wójcika, a następnie strzałem z rzutu karnego przypieczętował sukces swojego zespołu. Ten sam piłkarz w jednej z innych akcji kopnął piłkę w słupek. Szczęścia zabrakło też Pilarowskiemu, po strzale którego piłka trafiła w poprzeczkę. Dodajmy, że gole Ogórka przedzielił Kędziora, który w 65. min ładnie przyjął piłkę na klatkę piersiową, a następnie pewnie skierował do siatki. – Mecz był bardzo ciężki, ale udało się wygrać. Zarówno my mieliśmy swoje szanse, jak i Orla. Dla kibiców fajny mecz, dużo się działo, padało sporo bramek. Założenia taktyczne zeszły na dalszy plan. Grając wąską kadrą zdołaliśmy wywalczyć miejsce w górnej części tabeli. Chłopcy zostawili na boiskach dużo zdrowia. Dali radę i zasłużyli na słowa uznania – powiedział Ryszard Kwiatko, kierownik Orkana. – Szkoda tej porażki, bo przy odrobinie szczęścia mogliśmy podskoczyć w tabeli o jedną lokatę. Zakładaliśmy, że wiosną zdobędziemy 20 punktów. Z różnych względów nie udało się tego osiągnąć. Raz zawiódł brak realizacji założeń taktycznych, w kilku innych przypadkach nie trafiłem ze zmianami – skomentował Andrzej Wójcik, który po zakończonym sezonie rozstaje się z Orlą.
SPARTA RUDNA –
SPARTA GRĘBOCICE     1:5 (0:2)
Bramki: 0:1 A. Kubik (7), 0:2 Bieleń (26), 1:2 Muzeja (51), 1:3 Bieleń (60), 1:4 Kozłowski (82), 1:5 Koryciński (90). Żółte kartki: Małucki, Kycej, Kozłowski. Sędziowali: Dawid Maryszczak jako główny oraz Sławomir Michałczak i Piotr Kuzia (Jelenia Góra). Widzów: 100.
RUDNA: Kijewski – Oruba (82 Glazer), Frankowski, Hołówka, Kochman, Książek, Muzeja, Ostrowski, Sygnatowicz, D. Walasek, Wojeński (67 R. Malawski).
GRĘBOCICE: Szatkowski – Koryciński, Czerwik, Kozłowski, Kycej (77 Janicki), Żmudziński (87 Gniewosz), Gancarski, Duda, Bieleń (89 Józefczak), A. Kubik (60 Łętkowski), Małucki.
Ekipa z Grębocic chcąc wyprzedzić BKS mecz z imienniczką z Rudnej musiała wygrać. Gorąco było już przed samym spotkaniem, a to wszystko za sprawą pojawiających się opinii, że ekipa trenera Roberta Malawskiego mecz zwyczajnie odpuści. Takie m.in. miały docierać z Bolesławca. – Zarzucano nam, że mecz odbędzie się w Grębocicach, a nie na neutralnym boisku w Lubinie. Aby coś mówić, trzeba poznać fakty. Jeśli się nie wie, wypadałoby się wstrzymać z komentarzami. Sparta z Rudnej już ponad miesiąc temu zwróciła się z zapytaniem o możliwość rozegrania meczu u nas. Poważne wydawałoby się mogło osoby zajmujące ważne stanowiska twierdziły, że spotkanie trzeba bacznie obserwować. Dla nas te opinie są strasznie krzywdzące. Cały sezon graliśmy fair bez względu na sytuację w tabeli i nie patrzyliśmy na to, co robiła konkurencja – powiedział Paweł Żmudziński, trener zespołu z Grębocic. Jego drużyna rozpoczęła ostrożnie, a mimo tego już w 7. min po kontrataku rezultat strzałem w okienko otworzył A. Kubik. Chwilę wcześniej świetnie interweniował Szatkowski. Następnie na 2:0 podwyższył Bieleń. Po przerwie rudnianie zaatakowali i doświadczony Muzeja zdobył kontaktową bramkę. Ale grębociczanie szybko odpowiedzieli. Drugiego gola dołożył Bieleń i sytuacja wróciła do normy. W końcówce beniaminka z Rudnej dobili Kozłowski oraz po stałym fragmencie gry Koryciński.
VICTORIA RUSZÓW –
AKS STRZEGOM     1:4 (1:2)
Bramki: 1:0 Klisowski (5), 1:1 Emeka (14), 1:2 Shevchenko (41), 1:3 Sadowski (52), 1:4 Sobczak (59). Żółte kartki: Pirszel oraz Gawlik, Sobczak. Sędziowali: Marek Opaliński jako główny oraz Kacper Bajon i Jakub Krzysiek (Legnica). Widzów: 100.
VICTORIA: M. Paszek – Fedyczkowski, Melnyk (82 Piasecki), S. Paszek, M. Pielichowski (69 H. Pielichowski), Klisowski, Ziemniak, Kopania, Kusiak, Pirszel, Stelwach (63 Majchrzak).
AKS: Słowik – Gawlik, Migalski (54 Sobczak), Sadowski (82 Kuczma), Durajczyk, Emeka (66 Lesiński), Zieliński, Morawski, Domaradzki, Chrapek, Shevchenko (66 Serweciński).
Rozpoczęło się sensacyjnie, bo po trafieniu Klisowskiego Victoria wygrywała 1:0. Wówczas przed oczami kibiców ze Strzegomia pojawiły się wydarzenia z poprzedniego sezonu, kiedy w ostatniej kolejce AKS wypuścił z rąk szansę udziału w barażach o trzecią ligę. Później jednak wszystko szło po myśli zespołu trenera Roberta Bubnowicza. Jeszcze przed przerwą po bramkach Emeki i Shevchenki goście wygrywali 2:1. Po zmianie stron AKS kontrolował sytuację i dołożył kolejne gole. Ich autorami byli Sadowski oraz Sobczak.
3KF-WŁÓKNIARZ MIRSK –
APIS JĘDRZYCHOWICE     1:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Baszak (13), 1:1 Kowalski (16), Andruchów (47). Żółta kartka: P. Bystryk. Sędziowali: Michał Hnatkiewicz jako główny oraz Marcin Niciński i Łukasz Zembaty (Wrocław). Widzów: 150.
WŁÓKNIARZ: Witczak – Niemienionek, Kowalski, Dąbek (67 Tylus), Górny, Król (77 Bulcewicz), B. Morzecki, Makowski (80 Popławski), Krawiec, Jędrzejczak (54 Fościak), Jabłonowski (64 Piejko).
APIS: Skóra – Liszka, Andruchów, Woźniczka, Baszak, E. Bystryk, P. Bystryk, Kościuk (47 Rudnicki), Machowski, Mockało, Piechno (89 Grajek).
Apisowi „groziło” to co w poprzednim sezonie, a więc wygranie rozgrywek. Tym razem ta sztuka się nie udała, ale drugie miejsce, biorąc pod uwagę kadrową rewolucję, i tak jest świetnym rezultatem. Wygrana w Mirsku ekipie z Jędrzychowic nie przyszła łatwo. Wprawdzie już w 13. min rezultat otworzył Baszak, ale kilka chwil później do wyrównania doprowadził Kowalski. Losy spotkania rozstrzygnęły się na początku drugiej połowy. Wówczas swój bardzo dobry sezon golem okrasił Andruchów. Włókniarz, który po latach gry w czwartej lidze spada do okręgówki, walczył dzielnie, ale nie zdołał doprowadzić do wyrównania.
PROCHOWICZANKA PROCH. –
KARKONOSZE JELENIA G.    2:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Walczak (21), 1:1 Antosiewicz (28), 1:2 Matulak (56-samobójcza), 2:2 Antosiewicz (60). Żółte kartki: Antosiewicz oraz Wawrzyniak. Sędziowali: Radosław Bielak jako główny oraz Marcin Tworzydło i Bartosz Terka (Wrocław). Widzów: 250.
PROCHOWICZANKA: Kazidróg – Antosiewicz, P. Kula, Pioś, Ziembicki, Matulak (68 Kędzior), Rosa, Małek (68 Mądro), Szumański (89 Niewdana), Azikiewicz (68 Matkowski), Cichocki (90 Matusiak).
KARKONOSZE: Błaszkiewicz – Juźwik, Wawrzyniak, Walczka, Proietti, Poszelężny, Lekszycki, Giziński (60 Gargas), Firlej, Denis, Bębenek.
Jeleniogórzanie mają za sobą nie najlepszy sezon. Dlatego na koniec chcieli wygrać w Prochowicach. Mecz nieźle rozpoczął się dla Karkonoszy, bo w 21. min do siatki trafił Walczak. Prochowiczanka, która w przeciwieństwie do swoich rywali z osiągniętego wyniku jest usatysfakcjonowana, wyrównała w 28. min po akcji Antosiewicza. Dwa gole padły także po przerwie. Najpierw swojego bramkarza zaskoczył Matulak, a następnie szybko odpowiedział aktywny Antosiewicz.
ODRA-TOTAL ŚCINAWA –
STAL CHOCIANÓW     4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Długosz (23), 2:0 Długosz (31), 3:0 Piechuta (64), 4:0 Ptak (66). Żółte kartki: Otocki, Kasiński, M. Wolan. Sędziował: Michał Majchrzak. Widzów: 200.
ODRA: G. Pyzio (70 Honczaryk) – Dziedzina, M. Cichuta (57 Ptak), D. Cichuta (75 Wiśniewski), Długosz (67 Boguń), Karpiński, Lichwa, Maślej, Seta, Smolny (67 Cichy), Trawka (57 Piechuta).
STAL: Barszcz – Kucy, Otocki, M. Wolan, Ratajczyk (15 D. Wolan), Tomaszewski (75 Róg), Gryga, R. Burda, Kasiński, Komarek, Kozak (46 Zdulski).
Drużyna ze Ścinawy dobry sezon zakończyła zwycięstwem ze Stalą. Do przerwy gospodarze prowadzili po bramkach Długosza, któremu dwukrotnie asystował D. Cichuta. Kolejne gole padły po zmianie stron. Najpierw w 64. min, po akcji Maśleja, na listę strzelców wpisał się wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko Piechuta, a kilka chwil później wynik ustalił kolejny rezerwowy – Ptak. Temu drugiemu piłkę dogrywał Smolny.
GÓRNIK ZŁOTORYJA –
CHROBRY II GŁOGÓW     1:1 (0:0)
Pauza: BKS BOLESŁAWIEC.
TABELA
1. AKS Strzegom     28    67     75:22
2. Apis Jędrzychowice     28    65    83:33
3. Chrobry II Głogów     28    64    65:27
4. Odra Ścinawa     28     51    49:34
5. Górnik Złotoryja    28     48    49:38
6. Sparta Rudna     28     43    62:60
7. Orkan Szczedrzykowice     28    40    48:53
8. Karkonosze Jelenia Góra     28    38    51:39
9. Stal Chocianów     28     37    38:61
10. Prochowiczanka Proch.     28    36    56:59
11. Orla Wąsosz     28     33    51:50
12. Sparta Grębocice     28     30     61:78
13. BKS Bolesławiec     28     27     27:53
14. 3KF-Włókniarz Mirsk     28    15    22:63
15. Victoria Ruszów     28    8     24:90

GRZEGORZ BEREZIUK


źródło: SS nr23


Proste pytanie: 2 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment