Jak dziki w żołędziach
Jak na razie polskim siatkarzom nie straszne są najmocniejsze ekipy siatkarskie na świecie. Biało-czerwoni po odprawieniu wicemistrzów świata Kubańczyków, tym razem okazali się lepsi od mistrzów Starego Kontynentu Serbów. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego wygrali 3:1 i udowodnili, że wczorajsze zwycięstwo nad „kubańską młodzieżą” nie było przypadkowe. Sytuacja Serbów jest natomiast póki co nie do pozazdroszczenia.
Przed pojedynkiem wiadomym było, że mistrzowie Europy rzucą wszystkie siły na mecz przeciwko biało-czerwonym. Na inaugurację Serbowie przegrali bowiem gładko 0:3 z Argentyną i aby myśleć o powrocie na odpowiednie tory, z Polakami musieli po prostu wygrać. Potwierdzenia motywacji nie trzeba było długo szukać. Mimo wyrównanego poziomu obu ekip Ivan Milijković i spółka okazali się lepsi w pierwszej partii, wygrywając pewnie końcówkę i całego seta 25:21.
Kolejne dwie odsłony meczu pokazały jednak, że Polacy nie mają kłaść się przed Serbami na boisku. Bardzo dobre zawody rozgrywała dwójka: Michał Winiarski - Zbigniew Bartman, którzy dali komfort rozprowadzania piłek Pawłowi Zagumnego. Popularny „Guma” korzystał również z usług Michała Kubiaka, który wygrał z kontuzją (mocno wybity palec) i co chwilę częstował rywali potężnymi atakami oraz zagrywkami. W efekcie Polacy seta drugiego wygrali do 18 a trzeciego do 19.
Aby być w pełni zadowolonym z końcowego sukcesu trzeba było jednak postawić kropkę „nad i” w partii numer cztery. Od początku oba zespoły szły niemal punkt za punkt. Dobrą zmianę w serbskiej ekipie dał znany polskim kibicom Atanasijević (na co dzień zawodnik bełchatowskiej Skry zmienił Ivana Milijkovicia), który stał się w czwartym secie pewnym rozwiązaniem w ataku. W końcówce seta biało-czerwoni walczyli o każdą piłkę. W jednej z akcji Kubiak popisał się kapitalną interwencją w obronie, lądując ostatecznie na stoliku sędziowskim: – Michał poszedł za tą piłką jak dzik w żołędzie – podsumował krótko wałbrzyszanin Krzysztof Ignaczak. Ostatecznie Polacy odskoczyli na 23:20 i wydawało się, że nie wypuszczą już wygranej z rąk. Zdesperowani Serbowie doszli jednak biało-czerwonych i mieli nawet w górze piłki setowe. Na szczęście na wysokości zadania w końcówce stanął kapitan naszej kadry Marcin Możdżonek. Popularny „Możdżon” co prawda w ważnym momencie popsuł zagrywkę ale dwa ostatnie oczka należały do niego. Najpierw w pojedynkę a następnie z pomocą Michała Winiarskiego zatrzymał Serbów, ostatecznie dając zwycięstwo biało-czerwonym 30:28.
Od strony statystycznej warto podkreślić, że spotkanie obfitowało w sporą liczbę punktowych bloków. Polacy aż szesnaście razy skutecznie zatrzymywali rywali, choć Serbowie nie byli wiele gorsi, notując tylko dwa oczka mniej w tym elemencie. Statuetkę MIP (Most Impressive Player – azjatycki odpowiednik MVP) otrzymał Michał Kubiak. O podsumowanie spotkania na gorąco pokusił się nasz dolnośląski rodzynek Krzysztof Ignaczak: – Cieszymy się z trzech punktów, które zdobyliśmy. To był dla nas bardzo strategiczny mecz. Ten wynik dobrze rokuje na jutrzejsze spotkanie z Argentyną. Myślę, że emocjonująca końcówka w ostatnim secie wprowadziła trochę adrenaliny wśród kibiców. Dzięki temu z uśmiechami i w dobrym nastroju pójdą do pracy – zakończył z uśmiechem libero reprezentacji Polski.
POLSKA – SERBIA 3:1 (-21, 18, 19, 28)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Zagumny, Bartman, Kubiak, Możdzonek, Ignaczak (libero) oraz Kurek.
Serbia: N. Kovacević, Petković, Stanković, Nikić, Miljković, Podrascanin, Rosić (libero) oraz U. Kovacević, Terzić, Mitić, Rasić, Atanasijević.
W pozostałych meczach II kolejki Pucharu Świata: Kuba – Iran 3:0 (17, 17, 22), Brazylia – USA 3:1 (17, 18, -16, 16), Egipt – Włochy 0:3 (-22, -15, -20), Argentyna – Japonia 3:2 (22, -21, -11, 15, 12), Rosja – Chiny 3:0 (18, 20, 18).
MACIEJ PIASECKI
-
4 miesiące temu
5eBApw , [url=http://dywvnjuhcjvm.com/]dywvnjuhcjvm[/url], [link=http://nhpsrirdemls.com/]nhpsrirdemls[/link], http://snhytuqvljgg.com/
-
4 miesiące temu
nbG2Rr <a href="http://jotzelrwmpxg.com/">jotzelrwmpxg</a>
-
4 miesiące temu
za9tQg , [url=http://vcwkuysslqvk.com/]vcwkuysslqvk[/url], [link=http://ismjfmpdiqkd.com/]ismjfmpdiqkd[/link], http://bzedjkmxxfnt.com/
