Jelcz-Laskowice zdobyty

Maciej Piasecki, poniedziałek, 30 października 2017

Bez sukcesu. Tak można ocenić powrót do hali CSiR w Jelczu-Laskowicach siatkarek Impela Wrocław. Zespół trenera Marka Solarewicza przegrał 1:3 z Legionovią Legionowo, błędami własnymi oddając prawie całego seta – łącznie 24 punkty. Świetny mecz zagrała Anna Bączyńska, MVP pojedynku, autorka 27 oczek. Nauka gry w Lidze Siatkówki Kobiet trwa.

avatar
Valerie Nichol, rozgrywająca Impela Wrocław, jest jedną z tych siatkarek, które decydują o obliczu młodego zespołu trenera Solarewicza (fot. K. Ziółkowski)

I nie piszemy tego ze złośliwością. We Wrocławiu młody zespół będzie miał swoje lepsze i słabsze momenty, trudno wymagać jakości w każdym ze spotkań – na równym poziomie. Choć za porażkę z Legionovią nie można bić braw, do Jelcza-Laskowic przyjechał bowiem zespół, który we wcześniejszych 2 meczach nie ugrał choćby punktu. Okazało się jednak, że przełamanie przyszło w spotkaniu z „Impelkami”. Siatkarki klubu z Legionowa statystycznie były lepsze w każdym elemencie. W ataku 52 do 46, asy serwisowe 7 do 3, w bloku 14 do 11 i po nieszczęsnych błędach przeciwnika – 24 do 19. To zresztą pokazuje, że sam mecz nie był wyśmienitym widowiskiem pod względem jakości prezentowanej siatkówki. Po stronie Impela najwięcej punktów zdobyła ponownie Julia Szczurowska. Atakująca – przypomnijmy raz jeszcze, mająca 16 lat – zdobyła 15 oczek. Swoje dołożyła też inna debiutantka na parkietach żeńskiej elity w tym sezonie, Natalia Murek (12). Wydaje się, że nadal brakuje jednak odpowiedniej siły rażenia, która dałaby jeszcze jedną liderkę – to spokojnego rozegrania dla Valerie Nichol. Tego można by wymagać od Tamary Gałuchy. Reprezentantka Polski dołożyła co prawda 10 punktów, zagrała jednak na zbyt niskim procencie zarówno w ataku (31%), jak i w przyjęciu (34%). Trzeba zatem dalej mocno pracować nad tym, żeby do inauguracyjnej wygranej 3:1 nad ENEA PTPS Piła dołożyć kolejne punkty. Najbliższa okazja przed kamerami telewizyjnymi, w niedzielę (g. 20.00) wrocławianki zagrają w Bielsku-Białej. Poprzeczka będzie zawieszona wysoko, miejscowy BKS PROFI CREDIT ma swoje ambicje, nieprzypadkowo w klubie poczyniono kilka wzmocnień. Jednym z nich jest... Katarzyna Konieczna, była liderka w ofensywie zespołu Impela, chociażby w poprzednim sezonie. W bielskiej drużynie gra również Dominika Sobolska, środkowa, która pamięta czasy występów w Impel Gwardii Wrocław. A jakby tego wszystkiego było mało, trenerem BKS jest nie kto inny – a Norweg Tore Aleksandersen. Będzie to zatem dodatkowo ciekawy pojedynek biorąc pod uwagę, że w czasach pracy we Wrocławiu norweskiego szkoleniowca jego asystentem był... Marek Solarewicz.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.