KGHM Zagłębie gra dziś z Wisłą Kraków

Maciej Piasecki, poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Mecz zamykający szóstą kolejkę Lotto Ekstraklasy będzie najciekawszym w całej serii. Stawką konfrontacji KGHM Zagłębia Lubin z krakowską Wisłą będzie pierwsze miejsce w tabeli – do osiągnięcia celu gospodarze potrzebują zwycięstwa, gościom wystarczy podział punktów.

avatar
W poprzednim sezonie Zagłębie zremisowało na własnym stadionie z Wisłą 2:2, a dwie bramki dla gospodarzy zdobył Arkadiusz Woźniak (fot. K. Ziółkowski)

Początek rozgrywek w wykonaniu Miedziowych trzeba uznać za obiecujący, nie dali się ugryźć derbowemu oponentowi z Wrocławia oraz żadnej z ekip górnej ósemki poprzedniej kampanii, z którymi mieli okazję się mierzyć (Korona Kielce, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Pogoń Szczecin, Lech Poznań).

Rekordzista Stokowiec

Lubinianie to na razie jedyny zespół w ligowej stawce, który nie przegrał meczu. Widać, że mechanizm Piotr Stokowca funkcjonuje jak należy, nowych zawodników dobrze przyjęła szatnia, a ci udowadniają swoją przydatność na zielonej murawie. Dobre recenzje zbierają Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Bartłomiej Pawłowski i Jakub Świerczok, niezłe Adam Matuszczyk i niedawno pozyskany Sasa Balić. O tym, że kadra na trwające od ponad miesiąca rozgrywki nie jest jeszcze zamknięta, świadczy kolejne wzmocnienie. W szeregi ZL wstąpił 28-letni napastnik Patryk Tuszyński, były gracz między innymi Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok, ostatnio reprezentujący barwy tureckiego Rizesporu. Urodzony w Sycowie Tuszyński, w ciągu dwóch lat na boiskach drużyny znad Bosforu rozegrał 50 spotkań (liga i krajowy puchar) i zdobył 12 bramek. Rizespor w ostatnim sezonie spadł na drugi poziom rozgrywkowy, a Tuszyński rozwiązał kontrakt z porozumieniem stron. Wkrótce przekonamy się, czy kolejny piłkarz, który melduje się w Lubinie by się odbudować, nawiąże do najlepszego czasu w karierze (15 goli w sezonie 2014/15). Ten, który ma mu w tym pomóc, a więc wspomniany Stokowiec, czuje się na tyle pewnie, by podejmować takie wyzwania. Nie bez powodu, 45-letni szkoleniowiec w ostatniej batalii z Lechem wysunął się na czoło zestawienia trenerów, którzy prowadzili ZL w meczach ekstraklasy. Obecny opiekun lubinian prowadził podopiecznych z ławki 83 razy (bilans 34-22-27, bramki 114:98, a we wszystkich rozgrywkach już 132 potyczki) – o jeden więcej od Mirosława Jabłońskiego, który w Lubinie pracował w latach 1998-2001.

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.