Komplet zwycięstw Polaków
Polscy siatkarze nadal niepokonani. Tym razem biało-czerwoni pokonali reprezentację Argentyny 3:1, tym samym zgarniając kolejny komplet punktów. Trzeba jednak podkreślić, że spotkanie było wyjątkowo trudne i było prawdziwym egzaminem dla naszych siatkarzy. Polacy spisali się jednak na medal, dzięki czemu mogą teraz spokojnie udać się na… dzień odpoczynku, przed rozpoczęciem II rundy Pucharu Świata. – Teraz nic, tylko jechać do Osaki, walczyć i wygrywać. Nie można lekceważyć nikogo. Jeden moment nieuwagi i można stracić wszystko – mówił na gorąco po meczu Michał Kubiak.
Przewrotnie można stwierdzić, że porażka w pierwszym secie staje się pomału tradycją polskich siatkarzy. Nie inaczej było na otwarcie meczu z Argentyną. Biało-czerwoni wyszli na boisko w takim samym składzie, jak w pojedynku z Serbią i Kubą. Od początku gra Polaków była jednak diametralnie inna, aniżeli w poprzednich spotkaniach. Biało-czerwoni mieli kłopoty ze skończeniem ataku (statystycznie na poziomie 30%) i nie mogli znaleźć sposobu na coraz bardziej rozkręconych rywali. Trener naszej reprezentacji Andrea Anastasi nie czekał zbyt długo i zdecydował się na podwójną zmianę. Boisko opuścili słabo dysponowani Michał Kubiak i Paweł Zagumny. Zmiennikami byli odpowiednio Bartosz Kurek oraz Łukasz Żygadło. Jak się miało okazać, te zmiany odmieniły oblicze naszej reprezentacji. O ile w pierwszej partii jeszcze się nie udało (gładka porażka 18:25), to kolejne sety zaczęły się układać po myśli biało-czerwonych.
Trzeba jednak podkreślić, że Argentyńczycy zagrali z Polakami zupełnie inaczej, aniżeli dzień wcześniej z Japonią (zwycięstwo po słabym meczu 3:2 nad gospodarzami). Od samego początku nasi rywale zaczęli męczyć nas grą środkiem, co kontynuowali praktycznie od pierwszej do ostatniej piłki. Z naszej strony na przestrzeni całego spotkania równo i pewnie grał natomiast Michał Winiarski. Przyjmujący bełchatowskiej Skry był ewidentnie prawdziwym motorem napędowym drużyny.
Mając dobrze dysponowanego Winiarskiego oraz efektywnie grającego Żygadłę na rozegraniu Polacy dosyć szybko wrócili do gry. Wyrównana walka punkt za punkt zakończyła się dwie kolejnymi wygranymi partiami przez biało-czerwonych (odpowiednio 25:20 oraz 25:23). Dwójka Zagumny-Kubiak na dobre zadomowiła się w kwadracie dla rezerwowych, natomiast Winiarski i spółka ciągnęli wózek na boisku. – W takich meczach ważne są niuanse. Ważne, żeby nie robić błędów. My zrobiliśmy ich mniej i dlatego wygraliśmy mecz – opisywał po meczu Michał Kubiak. Faktycznie, Polacy w ostatnim secie pomimo twardej walki i punktowego odskoczenia przeciwników (m.in. 20:18 dla Argentyny), ostatecznie ograli rywali. Biało-czerwoni po prawie dwugodzinnej walce mogli głęboko odetchnąć.
Statuetkę MIP spotkania otrzymał – zgodnie z przewidywaniami – Michał Winiarski. Na wyróżnienie zasługuje również Zbigniew Bartman, który był najlepiej punktujący wśród biało-czerwonych, kończąc spotkanie z dorobkiem 17 oczek. – Ważne jest to, że wygraliśmy. Te trzy punkty są bardzo istotne w perspektywie dalszego turnieju. Zrealizowaliśmy swoje założenia w stu procentach. Szło dzisiaj jednak troszeczkę jak krew z nosa. Jedziemy jednak do Osaki z pozytywnymi nastrojami – podkreślał Michał Kubiak. Warto zauważyć jeszcze jeden istotny szczegół. Mecz z Argentyną udowodnił, że biało-czerwoni mają mocną ławkę i w trudnych momentach mogą liczyć na zawodników takich, jak np. Kurek i Żygadło, którzy potrafią pociągnąć zespół. Ten atut na przestrzeni trudnego i ciężkiego turnieju może okazać się być asem w rękawie trenera Andrei Anastasiego. – Było bardzo ciężko, ale nie można było zwątpić. Z Iranem i Japonią będzie niewygodnie, bo grają inną siatkówkę. Musimy się skoncentrować, bo nasza gra w tych meczach będzie najważniejsza – zakończył Łukasz Żygadło.
POLSKA – ARGENTYNA 3:1 (-18, 20, 23, 22)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Zagumny, Bartman, Kubiak, Mozdżonek, Ignaczak (libero) oraz Kurek, Żygadło.
Argentyna: Conte, Quiroga, Solé, Pereyra, Crer, De Cecco, González (libero) oraz Castellani, Cavanna, Bruno, Poglajen.
W pozostałych meczach: Iran – Serbia 3:2 (17, -18, -21, 21, 11), Włochy – Brazylia 3:2 (16, -20, -18, 21, 20), Chiny – Egipt 0:3 (-20, -20, -18), Japonia - Kuba 0:3 (-21, -23, -22), USA - Rosja 0:3 (-18, -18, -24).
MACIEJ PIASECKI
-
2 miesiące temu
UGeKZm , [url=http://zfxzlyybfwmz.com/]zfxzlyybfwmz[/url], [link=http://axzvmybkapjf.com/]axzvmybkapjf[/link], http://lfeqcoitphvk.com/
-
2 miesiące temu
yRfiAp <a href="http://sfkpqjvfuspe.com/">sfkpqjvfuspe</a>
-
2 miesiące temu
9is7ts , [url=http://zgwclcowfjep.com/]zgwclcowfjep[/url], [link=http://ovvfowlqpvch.com/]ovvfowlqpvch[/link], http://pcztkzqkutbd.com/
-
2 miesiące temu
k03sbG <a href="http://ylnbssfhyvpj.com/">ylnbssfhyvpj</a>
-
2 miesiące temu
Appratnely this is what the esteemed Willis was talkin' 'bout.
