Mieszane nastroje

WKK Wrocław odniósł kolejne zwycięstwo i awansował na szczyt tabeli 1. ligi. Gorzej poradził sobie Górnik Trans. eu Wałbrzych, który niespodziewanie przegrał na wyjeździe z Energa Kotwicą Kołobrzeg. Dobrego weekendu nie zaliczył również Zetkama Doral Nysa Kłodzko, ulegając Biofarm Basket Poznań 74:81.

Wrocławianie kroczą w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa. Tym razem o łatwej przeprawie nie mogło być jednak mowy. Zespół Tomasza Niedbalskiego pojechał do Tychów, gdzie czekało go niemałe wyzwanie: wyjazdowa potyczka z miejscowym GKS-em, który udowadniał już, że na własnym parkiecie nie boi się żadnego rywala. Po 22 kolejkach (i 19 rozegranych meczach) rozgrywek 1. ligi zajmował 6. miejsce w tabeli z 28 punktami na koncie.

Nie ma haka na

Prostaka Mimo braku przewagi własnego parkietu, WKK weszło w sobotnie spotkanie z niesamowitym gazem. Po kilku minutach wrocławianie prowadzili już 15:4. Nie do zatrzymania pod koszem był Piotr Niedźwiedzki, a kolejne oczka z dystansu dokładał Jakub Koelner. Dobry początek meczu zanotował również 19-letni Michał Kroczak. GKS co prawda dobrze radził sobie w ofensywie, ale dopiero w drugiej kwarcie poszła za tym gra w obronie. Gospodarze zdołali nieco zniwelować straty i do szatni zeszli, przegrywając sześcioma oczkami (51:57). W kolejnej odsłonie obraz gry nie ulegał zmianie: obie drużyny grały efektownie oraz ofensywnie i wymieniały sie kolejnymi atakami. Dopiero w ciągu ostatnich dziesięciu minut tempo spotkania spowolniło. O ile WKK i tak znajdował się w dobrej sytuacji, to GKS był zmuszony gonić wynik. Brakowało im jednak skuteczności, szczególnie tej z dystansu. Dość powiedzieć, że w całym meczu tyszanie trafili zaledwie 5 z 20 prób zza łuku. Ostatecznie wrocławianie pewnie dowieźli korzystny rezultat do końcowej syreny, schodząc z parkietu z piętnastym zwycięstwem w sezonie w garści. Na koniec warto wspomnieć o świetnej postawie Tomasza Prostaka, który był najlepszym strzelcem WKK: zdobył 20 punktów (6/13 z gry), do których dołożył 4 asysty. 31-letni obrońca to jeden z najbardziej niedocenianych zawodników 1. ligi. Notuje średnio 16,1 oczka na mecz na wysokich skutecznościach (60.0% za dwa, 42,1% za trzy, 75,9 z osobistych) i bez wątpienia jest jednym z głównych powodów, dlaczego to ekipa z Dolnego Śląska wyrasta na głównego kandydata do awansu do ekstraklasy.

KACPER MARCINIAK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Kolejny triumf Górnika

Górnik Trans. eu Wałbrzych nie zwalnia tempa.

Derby dla WKK!

Dwie z trzech najlepszych ekip 1. ligi.

2 miejsce nie zadowala

Zabrakło ostatniego szlifu. Trójkolorowi potrafili zachwycać i dominować na parkiecie, ale ostatecznie nie osiągnęli jednak tego, co było na ustach wrocławian przez cały sezon.

EBL dla Bydgoszczy

Nie było cudownej odmiany na wyjeździe. FutureNet Śląsk Wrocław przegrał trzecie spotkanie finałów pierwszej ligi 86:77, a całą rywalizację 0:3.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij