Młody bramkarz zamienił FC Wrocław Academy na Liverpool FC

Przed tygodniem oficjalnie dokonało się to, o czym mówiło się od ponad roku. Bramkarz FC Wrocław Academy, niespełna 17-letni Fabian Mrozek został zawodnikiem słynnego Liverpool FC! To trzeci polski golkiper w obecnej kadrze The Reds, drugi w zespole U-18.

O możliwości takiego transferu pisaliśmy już wiosną 2019. „Bayern czy Liverpool?” – pytaliśmy w tytule. Właśnie te dwa kluby walczyły o Mrozka najmocniej. Zwyciężyli Anglicy.

Inicjatywa własna

Mrozek pochodzi z Kluczborka i jest wychowankiem miejscowego MKS. Tam rozpoczęła się jego futbolowa droga, która niedługo później zaprowadziła go do pierwszej większej przystani – Wrocławia. – Fabiana poznaliśmy w lipcu 2014 roku, kiedy miał niespełna 11 lat. Przyjechał z grupą innych młodych piłkarzy z Kluczborka, a ja już po pierwszym treningu wiedziałem, że będzie to wyjątkowy chłopak. Był z nami na dwóch obozach, turniejach i organizowanych przeze mnie konferencjach dla trenerów bramkarzy. Utrzymywaliśmy kontakt z jego rodzicami, których praca zawodowa uniemożliwiała regularne dowożenie syna na zajęcia we Wrocławiu. Nie miał jeszcze 14 lat, kiedy sam wyszedł z inicjatywą przenosin, przekazał mamie i tacie, że jest na to gotowy, że chce się dalej rozwijać i tutaj przeprowadzić. Trzeba dodać, że nie był zawodnikiem całkowicie anonimowym, a etatowym kadrowiczem Akademii Młodych Orłów. W międzyczasie zainteresowanie nim przejawiały Lech Poznań czy SMS Łódź – opowiada Miłosz Gładoch, odkrywca talentu Mrozka, na co dzień trener bramkarzy w FC Wrocław Academy.

Jak Neuer

Młodzian został na Dolnym Śląsku i spokojnie trenował, choć jego potencjał regularnie doceniali szkoleniowcy z akademii europejskich potęg – Interu Mediolan, Tottenhamu Hotspur, Bayeru Leverkusen i Benfiki Lizbona. – Czy to w Niemczech, Portugalii, Anglii, czy we Włoszech – trenerzy zgodnie przyznawali, że Fabian to numer jeden w roczniku 2003.  A to ludzie, którzy mają pełny przegląd nastoletnich zawodników, monitorujący młodzież w całej Europie – mówi Gładoch. Jako że FCWA jest nastawiony na trenowanie, promowanie i sprzedawanie talentów, a kluby ze Starego Kontynentu na ich wyławianie, szlifowanie i wdrażanie do seniorskiego futbolu, konkretne działania były kwestią czasu. Największą ochotę na ściągnięcie FM do siebie miały Bayern Monachium oraz Liverpool FC. – Kiedy byliśmy na testach w Bayernie, lekarze specjaliści akademii badali go bardzo długo i jak mówili, dawno takiego chłopaka nie widzieli. Bardzo przypominał im Manuela Neuera – dodaje opiekun bramkarzy wrocławskiego klubu. Tak się składa, że golkiper FCB i reprezentacji Niemiec to jego idol, autorytet, którego póki co nadal będzie podziwiał tylko w telewizji. Bardziej zdeterminowana okazała się bowiem ekipa z Anfield Road.

Nauka przez skype’a

Szalę przeważyło zainteresowanie Johna Achterberga, trenera bramkarzy pierwszego zespołu LFC. Achterberg po raz pierwszy zobaczył Mrozka na konferencji dla trenerów organizowanej przez Gładocha. Od tamtej pory obaj panowie byli w regularnym kontakcie. A jak wyglądał cały proces? Mówi prezes FC Wrocław Academy, Jakub Bednarek: – Jako że każdy trening jest nagrywany, na podstawie tych nagrań montujemy krótkie filmiki. Jeżeli ktoś wykazuje zainteresowanie, jak w tym przypadku Liverpool, my te filmiki udostępniamy. To pierwszy etap. Drugi to przyjazd klubowych przedstawicieli – w tym przypadku trenera Achterberga – i obserwacja treningów na żywo. Podczas którejś już wizyty pojawił się także dyrektor dydaktyczny, który przedstawił koncepcję dalszej nauki. Młodzi chłopcy muszą bowiem kontynuować edukację, to wymóg angielskiej federacji. Nauczyciele z wrocławskiej szkoły SMS Junior, którym należy się wielki ukłon, będą Fabiana edukować poprzez skype’a oraz wizyty w Liverpoolu. On zaczyna teraz drugą klasę liceum, przez dwa lata będzie się więc kształcił w indywidualnym toku nauczania. Trzeci etap to testy na obiektach The Reds, które Fabian zdał celująco.

Przeciwieństwo Grabary

Ścieżka rozwoju, jaką Anglicy zaproponowali menedżerowi zawodnika – Jakubowi Schlagemu, samemu Fabianowi oraz jego rodzicom, przypadła do gustu wszystkim. Wrażenie zrobiło także zaproszenie na zajęcia z pierwszym, rojącym się od gwiazd zespołem Jurgena Kloppa. Woda sodowa młodzianowi do głowy nie uderzyła; kiedy wrócił do Wrocławia, w ogóle nie dał po sobie poznać, że trenował z Sadio Mane czy Alissonem. – Na co dzień to bardzo spokojny i ułożony chłopak, inny typ człowieka niż na przykład Kamil Grabara. Zrównoważony, stonowany, bardzo inteligentny, szybko uczący się, mocno dbający o rozwój i w stu procentach świadomy swoich umiejętności. Dba o dietę, trening indywidualny po zajęciach, odpowiedni wypoczynek. W szkole nie miał żadnych problemów. Pani od języka angielskiego, która prowadziła z nim indywidualne zajęcia, mówiła, że takiego pilnego i robiącego błyskawiczne postępy ucznia jeszcze nie miała. Mentalnie jest przygotowany na taki wyjazd nie od wczoraj. Dwa lata temu został zaproszony przez The Reds na turniej na Majorce i jako nieznający języka debiutant został najlepszym bramkarzem zawodów. Trenerom, oprócz umiejętności, spodobało się właśnie to, że Fabian w ogóle się nie zestresował – tłumaczy Jakub Bednarek. Gładoch ma podobne zdanie. – Samoświadomość Fabiana jest na bardzo wysokim poziomie. Mieszkając we wrocławskim internacie, gdzie wyżywienie nie było przygotowane stricte pod sportowców, sam drążył temat, dbał o dietę i ćwiczył w domu. Jest przygotowany psychicznie i fizycznie do wysokich celów i dużego grania.

Inwestycja w Kwidzyńską

Teraz Mrozek spokojnie pakuje walizki i czeka, aż zniesione zostaną restrykcje dotyczące lotów międzypaństwowych. Z LFC podpisał 4-letni kontrakt. Na miejscu będzie się nim opiekowała rodzina ściśle współpracująca z klubem. To ma pomóc w aklimatyzacji, choć akurat na brak rodzimego otoczenia FM nie będzie mógł narzekać. Dołączy przecież do wspomnianego Grabary (rocznik 1999) oraz swojego rówieśnika – Jakuba Ojrzyńskiego, którzy trenują z zespołem aktualnego mistrza Anglii. A jaka kwota trafi na konto FCWA? – Wysokość ekwiwalentu za wyszkolenie, który otrzymamy, jest owiana tajemnicą, mogę jednak powiedzieć, że to pieniądze równe naszemu kilkuletniemu budżetowi. W całości chcemy je jednak przeznaczyć na budowę stadionu przy ulicy Kwidzyńskiej, tak by trenujące u nas dzieci miały jak najlepsze warunki. Chcemy, by Wrocław wzbogacił się o ten obiekt. Jeżeli w najbliższym czasie zarobimy jeszcze jakieś pieniążki, wszystko będziemy lokować w to boisko – przyznaje prezes Academy. Swego rodzaju nagrodą może być nawiązanie szerszej współpracy pomiędzy LCF a FCWA. Academy ma być bowiem klubem satelickim The Reds. – Porozumienie nie jest jeszcze oficjalne, nominalnie współpracujemy ze Śląskiem, wielu zawodników polecamy właśnie tam, natomiast jeśli pojawiłaby się jakaś perełka i będzie nią zainteresowany taki klub jak Liverpool – będzie miał pierwszeństwo. Tam są zupełnie inne warunki... Tak naprawdę jednak do 18. roku życia decydują nie kluby, a rodzice – mówi Bednarek. Na transferze skorzystał także sam Gładoch, któremu The Reds zaproponowali funkcję scouta.

Rosną następcy

Transfer Mrozka do tak dużego klubu nie jest dla Academy czymś nowym. Szlak przetarł Mateusz Górski, który w styczniu 2016 roku zamienił Wrocław na Ajax Amsterdam. W Holandii nabawił się jednak ciężkiej kontuzji barku, przez którą pauzował ponad pół roku. Dziś jest piłkarzem I-ligowej Puszczy Niepołomice. – Plan, wedle którego pracowaliśmy z Mateuszem został zrealizowany. Wyciągnęliśmy z niego wnioski, zmodyfikowaliśmy, dołożyliśmy kilka elementów. Sztab wzmocniliśmy kilkoma osobami, jak panią doktor Ewą Bieć, Eliaszem Zientarą, trenerami Michalskim i Skowrońskim czy moim asystentem Alanem Kułakiem. Misja z Fabianem też się już zakończyła – został zawodnikiem wielkiego klubu. Życzymy mu powodzenia, trzymamy za niego kciuki. Z radością będziemy spoglądać na jego przyszłość. Ja zajmę się teraz kolejnymi zawodnikami. Następców mamy, nie jednego, a dwóch-trzech. W naszej akademii stawiamy na jakość i mocno wierzymy w projekt, nad którym pracujemy – kończy Miłosz Gładoch.

ARKADIUSZ BARSKI

Zwycięstwo na wagę awansu?

Miedź Legnica wciąż niepokonana pod wodzą nowego trenera. Mimo początkowego prowadzenia Stomilu, szkoleniowiec legniczan dobrze zareagował, a szybko przeprowadzone korekty pomogły odnieść zwycięstwo 2:1.

Pożegnanie z pucharami

Trzeci mecz w tym sezonie pomiędzy Śląskiem Wrocław a Pogonią Szczecin kończy się trzecim remisem. Taki wynik to w praktyce pożegnanie WKS z podium, medalami i eliminacjami Ligi Europy.

Chemeko-System w Ekstralidze

Firma Chemeko-System została sponsorem głównym kobiecej drużyny piłki nożnej Śląska Wrocław. Umowa obowiązywać będzie przez cały sezon 2020/21, a na jej mocy logo marki eksponowane będzie w centralnej części koszulek zespołu WKS-u występującego w Ekstralidze Kobiet.

Utrzymani

Mimo iż w trzeciej fazie sezonu Miedziowi rywalizują w grupie spadkowej, w praktyce ani przez chwilę nie byli spadkiem zagrożeni. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy jednak, że sobotnim zwycięstwem z Rakowem Częstochowa formalnie zapewnili sobie utrzymanie.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij