Ojciec Święty dał mu słowo

Łukasz Haraźny, poniedziałek, 19 grudnia 2011

Władysław Żmuda to twórca sukcesów piłkarskiego Śląska w latach 70. To on ponownie wprowadził WKS do I ligi, awansował z nim do europejskich pucharów, wywalczył Puchar i mistrzostwo Polski. – I pomyśleć, że na początku wcale nie chciałem obejmować tego stanowiska. Ale jako żołnierz zawodowy nie miałem wyboru, dostałem rozkaz i nie mogłem się sprzeciwić – śmieje się dziś szkoleniowiec, wspominając dawne, pełne sukcesów, lata. 

avatar

Zabrze, osiedle Dzierżona. Tu w jednym z wielu podobnych do siebie bloków mieszka jeden z najbardziej cenionych polskich trenerów piłkarskich lat 70. i 80. ubiegłego wieku – Władysław Żmuda. – Rzeczywiście, to był wspaniały okres w mojej karierze. Miałem nawet propozycję objęcia reprezentacji Polski. Ale nie zdecydowałem się. Ze Śląskiem, a później z Widzewem Łódź miałem sukcesy i pieniądze, zaś w kadrze czekałby mnie tylko niepewnych chleb. Zostałem więc w lidze, a selekcjonerem został Wojciech Łazarek. Zawsze czułem się trenerem klubowym – podkreśla na wstępie naszej rozmowy. Wsłuchując się we wspomnienia utytułowanego trenera, zwracam uwagę na wiszący na ścianie obraz ze znajomą budowlą. – Tak, tak. Dobrze Pan widzi. To wrocławski ratusz. W końcu musze mieć jakieś pamiątki z miejsca, w którym spędziłem blisko 15 wspaniałych lat – mówi Żmuda, choć przyznaje, że  niezbyt często odwiedza miasto, z którym wiąże tyle pozytywnych wspomnień. – Cztery lata temu byłem na Oporowskiej na meczu II-ligowego jeszcze wtedy Śląska z Polonią Bytom. Zaproszono mnie i moich piłkarzy na uroczystość z okazji 30-lecia zdobytego przez nas mistrzostwa Polski – wspomina. Ostatnio niezbyt często opuszcza jednak rodzinne strony. – Zdrowie już nie to – mówi z lekkim uśmiechem. – W tym roku przeszedłem dwie dość poważne operacje. Jedną na sercu, a drugą na kręgosłupie. Na szczęście najgorsze już za mną. Mogę chodzić, a jeszcze parę dni temu nie ruszałem się bez kul. Tylko, że cały czas muszę na siebie uważać. Lekarz zalecił mi, bym unikał pozycji siedzącej powyżej dwóch godzin. Ale mam nadzieję, że zdążymy sobie pogadać – śmieje się. A „gadać” jest o czym. Losy Władysława Żmudy, najpierw solidnego piłkarza, a później doskonałego trenera, to jedna z ciekawszych kart historii polskiego futbolu.

 

Z kopalni na boisko

 

Pochodzi z Rudy Śląskiej. W tutejszej Slavii rozpoczęła się jego przygoda ze sportem. – Nie wyobrażałem sobie innego sposobu na życie. Robiłem więc wszystko, żeby tylko móc grać. Kiedy musiałem już zarabiać na swoje utrzymanie, świadomie zdecydowałem się na pracę w kopalni. To była szkoła życia. Musiałem wstawać o piątej rano, a godzinę później zjeżdżałem już pod ziemię. Dostałem się do takiego oddziału, żeby móc trenować, ale miałem najgorszą robotę z możliwych. Moja brygada zajmowała się roznoszeniem po kopalni piekielnie ciężkich rur. Jedną taką rurę to czterech mężczyzn z trudem mogło udźwignąć. Po kilku miesiącach uszkodziłem sobie kręgosłup i lekarz zabronił mi dalszej pracy na kopalni – opowiada. Z piłki nożnej jednak nie zrezygnował. W połowie lat 60. ze Slavią zdobył mistrzostwo Górnego Śląska i awansował do II ligi. Poszedł też do swojej wymarzonej szkoły – studium dla  nauczycieli wychowania fizycznego w Katowicach. – Dzięki temu osiągnąłem najlepszą formę w życiu. W szkole miałem codziennie po cztery godziny zajęć fizycznych, grałem w siatkówkę i w kosza, regularnie pływałem. Do tego dochodziły treningi w klubie, a jak zostawało mi jeszcze trochę wolnego czasu to zostawałem na boisku razem z bratem i którymś z bramkarzy, by trenować indywidualnie. Takie zajęcia dawały mi najwięcej – przekonuje. Ciężka praca nie poszła w las. Po ukończeniu studium został wezwany do wojska do Wrocławia.

 

 

....więcej w tygodniku Słowo Sportowe (19 grudnia, nr 51)


źródło: własne




Komentarze:
  • zkfhkrnojb:
    miesiąc temu

    Gv0Z5E <a href="http://ehzfexgspvpj.com/">ehzfexgspvpj</a>, [url=http://pncrrgupdxtq.com/]pncrrgupdxtq[/url], [link=http://rabtbbxdfxec.com/]rabtbbxdfxec[/link], http://mjhkkpuqhyke.com/

  • woafslnog:
    4 miesiące temu

    zdrHF1 , [url=http://brnxzrwzxiib.com/]brnxzrwzxiib[/url], [link=http://osypynfcvrph.com/]osypynfcvrph[/link], http://jpehdxbqlwqa.com/

  • fjnprujvy:
    4 miesiące temu

    QiDcL4 <a href="http://zuthwttkhbhf.com/">zuthwttkhbhf</a>

  • jpxqrhqwxw:
    4 miesiące temu

    cu09Id , [url=http://edibhpplggxn.com/]edibhpplggxn[/url], [link=http://qsxultwhyxtl.com/]qsxultwhyxtl[/link], http://jxowgznwwlwk.com/

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.