PGE EKSTRALIGA Dominacja wrocławian w Zielonej Górze

Podopieczni Dariusza Śledzia byli zdecydowanym faworytem meczu w Zielonej Górze, ale nikt nie spodziewał się tak znaczącej dominacji zespołu ze stolicy województwa dolnośląskiego. Betard Sparta zmiażdżyła Marwis.pl Falubaz Zielona Góra 63:27 i została nowym liderem PGE Ekstraligi.

Zwycięstwo z lekkim niedosytem

Zanim będzie mowa o meczu w Zielonej Górze, to należy jeszcze wspomnieć o ubiegłotygodniowej wygranej z Fogo Unią Leszno (47:43). Wynik nie oddaje jednak przebiegu spotkania, które od początku odbywało się pod dyktando gospodarzy. Niestety po myśli wrocławian nie przebiegły biegi nominowane, w których aktualni mistrzowie Polski zmniejszyli rozmiary porażki do trzech czterech punktów. – W biegach nominowanych jechałem z najgorszego, czwartego pola. Trudno było wyjechać, ale w końcu ścigaliśmy się z mistrzem polski. FOGO UNIA Leszno początkowo nie wiedziała, na jakich przełożeniach jechać, a my z tej sytuacji korzystaliśmy, żeby jak najlepiej jechać i robić punkty, dlatego to zwycięstwo jest dla nas ważne – powiedział Artiom Łaguta, żużlowiec Betard Sparty Wrocław. Warto dodać, że do klubu ze stolicy województwa dolnośląskiego powrócił Tai Woffinden, za którego w poprzednich trzech spotkaniach stosowane było zastępstwo zawodnika. – Kontuzja, którą odniosłem i jej rehabilitacja, dla przeciętnego człowieka potrwałaby trzy miesiące. Ja jednak już dwa tygodnie temu próbowałem jazdy na motocyklu, ale wówczas to nie był dobry moment na powrót. To jest bardzo przewlekła kontuzja i na jej wyleczenie potrzeba czasu. To nie jest takie proste. Aby uzmysłowić w czym jest problem, powiem tyle, że przebywając w domu z rodziną przygotowywałem mleko dla córki i unosząc lewą rękę z butelką poczułem potworny ból w ramieniu, ale gdy jeździłem w ostatnim piątek na treningu tego bólu nie czułem. Dlatego to, że teraz jadę wynika z tego, że ciało mi pozwoliło, ale zobaczymy jak będzie – wyjaśnił Tai Woffinden, lider wrocławskiego zespołu. Klasą samą w sobie był Maciej Janowski, który po raz pierwszy dał się pokonać dopiero w piętnastym biegu.

Zdecydowany faworyt

Tydzień później żużlowców Betard Sparty Wrocław czekało natomiast wyjazdowe starcie z Marwis.pl Falubazem Zielona Góra. O ile klub ze stolicy województwa dolnośląskiego przystępował do tego spotkania po domowych zwycięstwach z Moje Bermudy Stalą Gorzów oraz Fogo Unią Leszno, to widmo spadku z PGE Ekstraligi coraz mocniej zagląda w oczy żużlowcom z Zielonej Góry. Podopieczni Piotra Żyto mają na swoim koncie jedynie dwa punkty, a ich głównym rywalem w walce o pozostanie w elicie wydaje się ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz.  W zielonogórskim zespole jedyną jasną postacią pozostaje Patryk Dudek, natomiast w Betard Sparcie Wrocław sytuacja jest zupełnie inna. Nie zawodzą liderzy – Maciej Janowski i Artiom Łaguta, a do optymalnej formy po urazie wraca Tai Woffinden. Dodatkowo zespół wspiera druga linia w osobach Daniela Bewleya oraz Gleba Czugunowa, chociaż obaj w tym roku prezentują kameleonową formę.

Popis wrocławian

Przedmeczowe przewidywania odnalazły odzwierciedlenie w przebiegu spotkania, jednak nikt nie spodziewał się, że zwycięstwo przyjdzie wrocławianom tak łatwo. Zielonogórzanie zdecydowali się przygotować bardzo twardy tor, ale ten zamiast stać się ich sprzymierzeńcem, sprawiał im najwyraźniej wiele problemów. Wystarczyła zaledwie jedna seria startów, a wrocławianie prowadzili już różnicą czternastu punktów. Jej ozdobą był z całą pewnością trzeci wyścig, w którym prowadzącego przez cały wyścig atakował Gleb Czugunow. Maciej Janowski musiał sobie z kolei poradzić z Piotrem Protasiewiczem. Gdy to się stało lider Betard Sparty Wrocław ruszył w pogoń za Patrykiem Dudkiem. Na ostatniej prostej kapitan wrocławian wyprzedził zielonogórzanina po wewnętrznej, a po zewnętrznej zrobił to Gleb Czugunow. Piękny z perspektywy kibiców Betard Sparty był również kolejny wyścig. Tai Woffinden znakomicie holował bowiem Przemysława Liszkę przez cztery okrążenia i wspólnie odparli oni ataki swojego byłego kolegi z zespołu Maxa Fricke. Także kolejne biegi przebiegły po myśli wrocławskiego klubu, a indywidualne zwycięstwa zanotowali na swoim koncie Artiom Łaguta, Maciej Janowski i Daniel Bewley. Po ośmiu wyścigach Betard Sparta Wrocław prowadziła już 35:13.

Totalna dominacja

Dopiero w dziewiątym biegu Marwis.pl Falubaz Zielona Góra zwyciężył po raz pierwszy indywidualnie, a uczynił to niespodziewany lider tego zespołu – Mateusz Tonder. Nie zmniejszyło ono jednak rozmiaru porażki, bowiem za nim linię mety przekroczyli Gleb Czugunow i Artiom Łaguta. Pomimo tego, że wynik spotkania wskazywał na jednostronne widowisko, to nie brakowało ciekawej walki na torze. W jedenastym biegu trwała zażarta walka o drugie miejsce pomiędzy Taiem Woffindenem i Piotrem Protasiewiczem. Brytyjczyk długo jechał za doświadczonym zielonogórzaninem, jednak ostatecznie minął go na ostatniej prostej. Betard Sparta Wrocław nie odpuściła również w biegach nominowanych i ostatecznie pokonała Marwis.pl Falubaz Zielona Góra 63:27.–  Cała drużyna punktowała bardzo dobrze od pierwszego biegu. Trudno wybrać najlepszego zawodnika w naszej drużynie. Daniel Bewley zdobył dzisiaj komplet punktów (14+1 dop. DO), a zęba pokazali również nasi juniorzy – powiedział Maciej Janowski, kapitan Betard Sparty Wrocław. W najbliższy piątek rywalem Betard Sparty Wrocław na Stadionie Olimpijskim będzie się ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz.

DAMIAN ORŁOWICZ

Zwycięska inauguracja

Betard Sparta Wrocław rozpoczęła nowy sezon PGE Ekstraligi od zwycięstwa w meczu z eWinner Apatorem Toruń. Nie zawiedli liderzy w osobach Macieja Janowskiego, Taia Woffindena oraz Artioma Łaguty, a z dobrej strony pokazał się również Daniel Bewley.

Inauguracja na 50%

Po stu siedemdziesięciu czterech dniach przerwy powróciły zmagania w PGE Ekstralidze. Niestety z powodu wykrycia pozytywnych przypadków zakażenia COVID-19 przełożone zostały mecze w Grudziądzu i Lublinie.

Roczna banicja

W minionym tygodniu Panel Dyscyplinarny POLADA przedstawił wyrok w sprawie Maksyma Drabika. Żużlowiec Betard Sparty Wrocław został zawieszony na dwanaście miesięcy za przekroczenie dozwolonego limitu wlewu witaminowego.

Brąz dla Sparty!

Podopieczni Dariusza Śledzia odrobili pięciopunktową stratę z pierwszego meczu i sięgnęli po brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski! Dużą rolę w tym sukcesie odegrał kontuzjowany Tai Woffinden, który użyczył swoich silników Danielowi Bewleyowi.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij