PGE Turów w serii do czterech zwycięstw remisuje z Asseco Prokomem 3:3

Jakub Lasota, środa, 29 czerwca 2011

W Zgorzelcu miała być wielka fiesta. Tymczasem PGE Turów nie wykorzystał szansy i przegrał w swojej hali szósty mecz z Asseco Prokomem 64:72. O mistrzostwie Polski rozstrzygnie zatem siódmy mecz, który już w dziś (godz. 18) w Gdyni.

avatar

Gracze trenera Jacka Winickiego w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzili 3:2. Stało się tak po drugiej wygranej w Gdyni. Nic zatem dziwnego, że w koszykarzach PGE Turowa widziano zespół, który może przerwać siedmioletnią dominację Asseco Prokomu. „Czarno-zieloni” mieli atut swojego parkietu, a także pękającą od publiczności w szwach halę. Patrząc na całą rywalizację okazuje się, że zgorzelczanom lepiej gra się jednak w Gdyni. Tam wygrali dwa spotkania.
Początek meczu numer 6 nie zwiastował porażki zgorzelczan. Gospodarze musieli radzić sobie bez Ivana Zigeranovicia, który w piątym meczu został znokautowany przez Qyntela Woodsa. W Internecie można było znaleźć film, który pokazał, że zagranie Amerykanina nie było przypadkowe. Mimo tego władze ligi protest zgorzelczan odrzucili. Wracając do spotkania, Dolnoślązacy prezentowali się bardzo dobrze i toczyli z gdynianami wyrównaną i twardą walkę. Po pierwszej kwarcie był remis po 15, a ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Daniel Kickert i Robert Tomaszek. Mniej widoczny niż zwykle był z kolei Torey Thomas, który nie mógł wstrzelić się z dystansu. Amerykanin w całym pojedynku zdobył „tylko” 10 pkt., miał 3 zbiórki i 4 asysty.

Wracając do przebiegu meczu, z dystansu nie mógł też wstrzelić się Marko Brkić, który wrócił na parkiet po kontuzji. Do przerwy Asseco Prokom - głównie dzięki dobrej dyspozycji Qyntela Woodsa i Piotra Szczotki - wygrywał 37:31.

Po zmianie stron gospodarze wzięli się do odrabiania strat. Dolnoślązacy zaczęli trafiać zza linii 6m 75cm, a po jednej z takich akcji w wykonaniu Kickerta odzyskali prowadzenie (42:41). Później po dobitce Konrada Wysockiego PGE Turów wygrywał najwyżej, bo 48:45. Jak się później okazało, było ono ostatnie tego dnia. Asseco Prokom poprawił grę w obronie. Zgorzelczanie wygrywali wprawdzie walkę o zbiórki i jeszcze w 35. min przegrywali tylko 53:54, ale w kolejnej akcji, w ważnym momencie, z dystansu trafił Daniel Ewing. Lepiej prezentujący się w całym meczu goście uzyskanej przewagi już nie oddali. Zgorzelczanie walczyli z całych sił, starali się ratować w końcówce faulami, ale nie mieli pomysłu na powrócenie do gry i ostatecznie przegrali 64:72.

- W play-off z Basketem i Treflem rozstrzygaliśmy ostatnie mecze na swoją korzyść. Wierzę, że tak samo będzie w poniedziałek w Gdyni i to my sięgniemy po pierwsze w historii klubu złoto - powiedział po końcowym gwizdku obrońca PGE Turowa Bartosz Bochno. - Byliśmy postawieni pod ścianą. Mimo tego zmobilizowaliśmy się i wyrównaliśmy stan rywalizacji. Uważam, że w tym meczu zdominowaliśmy przeciwnika doświadczeniem - skomentował z kolei skrzydłowy Asseco Prokomu Piotr Szczotka.

O złotym medalu zadecyduje zatem siódmy mecz. Ten już dzisiaj (godz. 18) w Gdyni. Transmisja w TVP Sport i Radiu Wrocław. Dzień później w Zgorzelcu zakończenie sezonu. Początek godz. 18.


MECZ NR 5

 

ASSECO PROKOM GDYNIA – PGE TURÓW ZGORZELEC 79:84 (17:18, 19:13, 16:23, 12:10, d. 15:20)

ASSECO PROKOM:
Woods 18 (3), Ewing 15 (1), Hrycaniuk 13, Szubarga 10 (2), Burrell 7 (1), Varda 6, Szczotka 4, Eldridge 3, Adams 3 (1), Łapeta 0.

PGE TURÓW: Jackson 18 (1), Thomas 17 (3), Wysocki 11 (1), Gabiński 11 (1), Tomaszek 11, Kickert 10, Bochno 3 (1), Kuebler 2, Zigeranović 1.

 

MECZ NR 6

PGE TURÓW ZGORZELEC – ASSECO PROKOM GDYNIA 64:72 (15:15, 16:22, 17:13, 16:22)


PGE TURÓW:
Kickert 16 (1), Thomas 10 (1), Wysocki 10, Tomaszek 9, Jackson 9 (1), Brkić 5 (1), Gabiński 2, Bochno 2, Kuebler 1.

 

ASSECO PROKOM: Widenow 14 (2), Ewing 12(1), Szubarga 10 (1), Szczotka 9, Woods 8, Burrel 8, Hrycaniuk 6, Frasunkiewicz 3 (1), Varda 2, Eldridge 0, Lapeta 0, Zamojski 0.

 

Stan rywalizacji: 3:3

 

GRZEGORZ BEREZIUK


źródło: Słowo Sportowe




E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.