PGNiG Superliga Kobiet Podwójna korona Zagłębia Lubin

Podopieczne Bożeny Karkut zdobyły swój trzeci z rzędu, a siódmy w historii Puchar Polski! W finale rozgrywanym w Gnieźnie zawodniczki Zagłębia Lubin po raz piąty w tym sezonie rozbiły MKS Perłę Lubin.

Ulubione trofeum

W dawnej stolicy Polski spotkały się ze sobą dwa kluby, które w klasyfikacji wszechczasów mogły się poszczycić największą ilością zwycięstw w rozgrywkach Pucharu Polski. W pięćdziesięciu sześciu dotychczas rozegranych edycjach klub z Lublina triumfował jedenastokrotnie, natomiast sześć razy ze zdobycia tego trofeum mogły cieszyć się zawodniczki Zagłębia Lubin. Trudno w to uwierzyć, ale po raz ostatni zespoły z Lubina i Lublina zmierzyły się ze sobą w finale Pucharu Polski w 2013 roku. Areną zmagań była Hala Widowiskowo-Sportowa w Gdyni, a turniej był rozgrywany według zasad Final4. W półfinale SPR Lublin pokonał Ruch Chorzów, natomiast Zagłębie Lubin nie dało szans gospodyniom turnieju. W wielkim finale Miedziowe pokonały swoje odwieczne rywalki 26:21, a tamte wydarzenia pamiętają trzy zawodniczki występujące obecnie w obu klubach – Monika Maliczkiewicz, Weronika Gawlik oraz Kinga Achruk. Rozgrywająca reprezentacji Polski grała wówczas pod panieńskim Byzdra i reprezentowała barwy Zagłębia Lubin. To ona została bohaterką dolnośląskiego zespołu, zdobywając dla niego czternaście bramek i zostając MVP całego turnieju. Warto również wspomnieć o finale rozgrywanym w 2011 roku, gdy w finale rozgrywanym w Piotrkowie Trybunalskim lubinianki pokonały Łączpol Gdynia, a po sezonie kibice mogli skandować „Zagłębie na tronie. Zagłębie w podwójnej koronie”.

Potwierdzić dominację

Dziesięć lat później zawodniczki z Lubina stanęły przed szansą na powtórzenie tego wyniku. Tym bardziej, że to zespół prowadzony przez Bożenę Karkut uchodził za zdecydowanego faworyta tego spotkania. Zagłębie Lubin kilka dni wcześniej odebrało złote medale za zwycięstwo w PGNiG Superligi Kobiet, natomiast zawodniczki MKS-u Perły Lublin na ostatniej prostej zostały pozbawione wicemistrzostwa Polski na rzecz KPR-u Gminy Kobierzyce. Także cztery wcześniejsze spotkania rozgrywane pomiędzy tymi zespołami kończyły się pewnymi zwycięstwami dolnośląskiego klubu. – Będzie to jeden mecz, który zadecyduje o tym, kto zdobędzie to trofeum. Spodziewamy się innego starcia niż tych w lidze, ale zrobimy wszystko, aby zakończyć sezon również z Pucharem – powiedziała Jovana Milojević, obrotowa Zagłębia Lubin. Również Hala w Gnieźnie była dotychczas szczęśliwa dla Miedziowych. Dwa wcześniejsze finały zostały bowiem rozegrane w dawnej stolicy Polski i oba padły łupem aktualnych mistrzyń Polski. Dwa lata temu lubinianki pokonały Pogoń Szczecin, a we wrześniu ubiegłego roku Młyny Stoisław Koszalin – Gniezno kojarzy nam się bardzo dobrze i oby tak zostało. Sama organizacja meczów finałowych jest na najwyższym poziomie i co bardzo ważne to spotkanie będzie mogło odbyć się z kibicami, z czego bardzo się cieszymy – dodała Jovana Milojević.

Najlepszy zespół

Zagłębie Lubin bardzo szybko rozstrzygnęło losy piątkowego finału Pucharu Polski. Pierwsze dwie bramki w meczu były wprawdzie dziełem zawodniczek z Lublina, jednak w kilka minut dolnośląski zespół odrobił straty z nawiązką. Z biegiem czasu rosła przewaga Zagłębia Lubin, a Monika Maliczkiewicz pokazała, dlaczego została wybrana najlepszą bramkarką PGNiG Superligi Kobiet. Bardzo dobrze spotkanie rozpoczęła również Patrycja Świerżewska. Dystans dzielący oba zespoły utrzymywał się na poziomie pięciu-sześciu bramek i podobnie było w drugiej części spotkania. Podopieczne Moniki Marzec kompletnie nie radziły sobie z obroną lubinianek, więc wraz z upływającymi minutami rosła przewaga Zagłębia. –  Miałyśmy sytuacje, ale ich nie wykorzystywałyśmy przez co MKS Zagłębie Lubin mogło wyprowadzić kontry i karało nas tym. Lubinianki mają dobrze ustawiony blok i są dobrze dogadane z bramkarką. Chyba tutaj leży główny problem. Powinnyśmy więcej grać na zwodzie, włączyć się z rzutem z dystansu, ale nie wychodziło. Jest mi bardzo przykro, bo chciałyśmy wygrać ten mecz i Puchar Polski – tłumaczyła Aleksandra Rosiak, rozgrywająca MKS-u Perły Lublin. Ostatecznie Zagłębie Lubin pokonało zespół ze stolicy województwa lubelskiego 24:15 (11:6).  I to właśnie kibice dolnośląskiego zespołu mogli ponownie skandować pieśń „Zagłębie na tronie. Zagłębie w podwójnej koronie”. – Siódemka to moja ulubiona cyfra, grałam z nią na koszulce. Dziś cieszymy się z siódmego w historii Pucharu Polski! Jesteśmy bardzo szczęśliwe, tym bardziej, że po raz piąty w obecnym sezonie zwyciężyliśmy zespół z Lublina. Gniezno jest dla nas bardzo szczęśliwe i jak zwykle organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Czapki z głów dla naszych kibiców, którzy dziś w sile blisko 150 osób wspierali nas z trybun i dodawali skrzydeł – powiedziała Bożena Karkut, trenerka mistrzyń Polski i zdobywczyń PGNiG Pucharu Polski w sezonie 2020/2021.

Lipcowe zgrupowanie

Teraz przed zawodniczkami Zagłębia Lubin zasłużony czas na odpoczynek, a część z nich już pod koniec czerwca czeka zgrupowanie reprezentacji Polski w Kwidzynie. Wśród piłkarek ręcznych wybranych przez Arne Senstada znalazły się m.in. Joanna Drabik, Adrianna Górna, Karolina Kochaniak, Monika Maliczkiewicz, Patrycja Świerżewska oraz Daria Zawistowska. Powołanie od selekcjonera reprezentacji Polski otrzymały również nowe nabytki Zagłębia Lubin – Aneta Łabuda oraz Kinga Jakubowska. Na lipcowym zgrupowaniu pojawią się również zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce – Natalia Janas i Barbara Zima. Pierwsze eliminacyjne mecze do mistrzostw Europy w 2022 roku czekają polskie zawodniczki w pierwszej połowie października. Podopieczne Arne Senstada zagrają u siebie z Litwą (6 października) oraz na wyjeździe ze Szwajcarią (9 października).

PIĄTEK

ZAGŁĘBIE LUBIN – MKS PERŁA LUBLIN 24:15 (11:6)

ZAGŁĘBIE: Maliczkiewicz ,Wąż, Drzemicka – Stanisławczyk, Grzyb 3, Hartman 1, Górna 6, Drabik 1, Galińska 2, Zawistowska 1, Kochaniak 3, Matieli 2, Noga, Świerżewska 5, Milojević.

MKS: Razum, Gawlik, Wdowiak – Balsam 8, Malović, Szarawaga, Więckowska, Gęga, Królikowska, Tatar, Nocuń, Anastacio, Nosek 4, Gadzina 1, Rosiak 2, Achruk. 

DAMIAN ORŁOWICZ

Horror na wagę srebra

Zagłębie Lubin pomogło swoim lokalnym rywalkom w walce o wicemistrzostwo Polski, jednak zespół prowadzony przez Edytę Majdzińską był bliski niewykorzystania tej okazji. O srebrnym medalu dla KPR-u Gminy Kobierzyce zadecydował nieskuteczny rzut karny wykonywany w ostatniej akcji meczu przez zawodniczkę Młynów Stoisław Koszalin.

Dolnośląska solidarność?

W ostatniej kolejce PGNiG Superligi Kobiet poznamy wicemistrza Polski. KPR Gminy Kobierzyce musi liczyć na potknięcie zawodniczek MKS-u Perły Lublin.

Miedź w blasku złota!

Podopieczne Bożeny Karkut pewnie pokonały w piątek Start Elbląg i na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu PGNiG Superligi Kobiet zapewniły sobie drugie w historii klubu mistrzostwo Polski!

Derby na wagę srebra?

Po niezwykle emocjonującym meczu KPR Gminy Kobierzyce pokonał w serii rzutów karnych Zagłębie Lubin. Podopieczne Bożeny Karkut musiały zatem odłożyć świętowanie mistrzostwa Polski o kilka dni, natomiast zespół prowadzony przez Edytę Majdzińską dzięki sobotniemu zwycięstwu przybliżył się do zajęcia drugiego miejsca w PGNiG Superlidze Kobiet.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij