Piechotą już nie pójdzie

Jakub Lasota, środa, 29 czerwca 2011

23 – letni obrońca Bartosz Bochno od początku swojej kariery związany był z Turowem Zgorzelec. Po pięciu latach gry dla wicemistrzów Polski przenosi się do Wrocławia. Kontrakt z reaktywowanym Śląskiem podpisał na dwa lata. – Zmiany wychodzą na dobre. Wierzę, że we Wrocławiu czeka mnie koszykarski rozwój – mówi Bochno, który w Zgorzelcu nie mógł liczyć na grę w podstawowym składzie.

avatar

Dlaczego zdecydowałeś się na opuszczenie Turowa na rzecz Śląska? W Zgorzelcu nie mogłeś już liczyć na odpowiedni rozwój kariery?

BARTOSZ BOCHNO: – Chciałem spróbować czegoś nowego. Wiem, że zmiany wychodzą na dobre i myślę, że podjąłem słuszną decyzję. Ze Śląskiem kontaktowałem się przede wszystkim przez agentów, ale rozmawiałem już z nowym trenerem i wiem, że czeka mnie ciężka praca. Jestem jednak dobrej myśli. Mam nadzieję, że we Wrocławiu czeka mnie koszykarski rozwój. Od początku kwestie sportowe interesowały mnie najbardziej. Sprawy organizacyjne i finansowe zeszły na drugi plan. Dlatego chciałem przede wszystkim poznać filozofię trenera i jego wizję gry.

I jakie są Twoje wrażenia po pierwszych kontaktach z trenerem Rajkoviciem?

– Oczywiście pozytywne. Widać, że jest to zdyscyplinowany trener, mający swoją filozofię gry. Jego podejście do pracy z zespołem bardzo mi odpowiada.

Jak sobie wyobrażasz swoje miejsce w drużynie? Czego oczekujesz po grze w Śląsku?

– Trudno dzisiaj powiedzieć coś więcej na ten temat. Boisko wszystko weryfikuje, bo wiele zależy od formy zawodnika. Dlatego dopiero w trakcie sezonu okaże się, na co mogę liczyć. Na pewno mogę zagwarantować, że na treningach będę dawał z siebie wszystko, aby dostawać jak najwięcej minut w meczach. Będę chciał rywalizować o miejsce w pierwszym składzie. Ale jak będzie, to się okaże.

Kiedy pojawisz się we Wrocławiu?

– Przygotowania do sezonu ruszą w sierpniu. Dlatego już w lipcu pojawię się we Wrocławiu. To duże miasto, do którego muszę się przyzwyczaić, zaaklimatyzować. W Zgorzelcu było zupełnie inaczej, wszędzie można było szybko się dostać na piechotę, nie panował taki ruch. Wrocław jest inny i będę musiał się do tego przyzwyczaić. Ale jestem pozytywnej myśli i wierzę, że wszystko dobrze się ułoży, że dobrze będę się czuł w nowym miejscu.

 

Rozmawiał

ALEKSANDER ŁOŚ


źródło: Słowo Sportowe




Komentarze:
  • anonim:
    10 miesięcy temu

    Tak to jest duże miasto ;)

  • gościu:
    10 miesięcy temu

    Tak trzymać!

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.