Pierwsze śliwki robaczywki
Siatkarki Impelu Gwardii Wrocław od porażki rozpoczęły nowy sezon w PlusLidze Kobiet. Wrocławianki przegrały 1:3 w Dąbrowie Górniczej, pozostawiając po sobie średnie wrażenie. Podobno jednak prawdziwy sukces rodzi się w bólach.
Do Dąbrowy Górniczej Impel Gwardia przyjechała osłabiona brakiem Dominiki Sobolskiej oraz Katarzyny Mroczkowskiej. Problemy zdrowotne dotknęły również Bogumiłę Barańską, która mimo obecności na ławce rezerwowych, całe spotkanie przesiedziała w roli widza. – Mimo nie najlepszej sytuacji kadrowej przed tym spotkaniem, dziewczyny zagrały ambitnie i zostawiły sporo zdrowia na boisku – stwierdził po meczu prezes Impelu Gwardii Jacek Grabowski. Gwardzistki rozpoczęły nieco przestraszone, nie mogąc odnaleźć odpowiedniego rytmu w swojej grze. Dodatkowo w ich poczynania wkradło się kilka błędów, które rywalki potrafiły skrzętnie wykorzystać. Siatkarki Gwardii na pierwszą przerwę techniczną schodziły z trzypunktową stratą do gospodyń. Im dalej, tym gorzej wyglądało to dla przyjezdnych. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem gospodyń 25:17 w zaledwie 22 minuty.
