PKO Ekstraklasa Bez goli w meczu Śląska Wrocław z Górnikiem Zabrze

Patrząc na wyjściowy skład Górnika w starciu ze Śląskiem, można było prognozować, że ewentualny remis będzie dla niego sukcesem. Tymczasem zabrzanie mogą czuć spory niedosyt. Byli od Śląska zespołem lepszym, choć sobotni mecz stał – delikatnie rzecz ujmując – na przeciętnym poziomie.

Pochlebne recenzje Górnikowi należy wystawić nie tylko za remis ze wskazaniem, ale za to, że w ogóle zdecydował się rozegrać awansem spotkanie 10. kolejki. Zdziesiątkowana przez koronawirusa drużyna Marcina Brosza (w składzie zabrakło między innymi Michała Koja, Adriana Gryszkiewicza, Jesusa Jimeneza i Erika Janży, był za to wychowanek WKS, 19-letni Aleksander Paluszek) nie zasłaniała się personalnymi absencjami, pofatygowała się do Wrocławia i była od miejscowych dużo lepsza.

W pierwszej połowie Śląsk starał się zaskoczyć przeciwnika głównie strzałami z dystansu w wykonaniu Erika Exposito, Lubambo Musondy i Mateusza Praszelika, które na rękawice i do koszyczka przyjmował bramkarz GZ Martin Chudy. Po szybko wyprowadzonej kontrze przez Musondę do pozycji strzeleckiej doszedł także Robert Pich, ale piłka po jego uderzeniu minęła słupek. W rewanżu, Matusa Putnocky’ego sprawdził Alex Sobczyk, górą był jednak słowacki golkiper. W drugiej połowie na murawie było widać jeszcze więcej niedokładności, niecelnych zagrań, kiksów, strat, ogólnie panującego chaosu. Chyba tylko jedna akcja bramkowa zasługuje na wzmiankę – zanim zegar pokazał godzinę gry, mocno, lewą nogą uderzył Piotr Krawczyk, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce.

Plusy? Mimo wszystko – punkt oraz kolejny mecz bez porażki Śląska na własnym obiekcie. Minusy? Gra, o której wolelibyśmy się dłużej nie rozwodzić, a także poważna kontuzja Wojciecha Golli, który na ostatnim przedmeczowym treningu, bez kontaktu z innym piłkarzem, zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i na boiskach zobaczymy go najszybciej na finiszu sezonu. To drugi taki uraz obrońcy Śląska w tym roku, pierwszy przydarzył mu się w styczniowym sparingu z FK Ufa.

TRENERSKI DWUGŁOS

Vitezslav Lavicka (trener Śląska): – Przed meczem mieliśmy plan, jak ma nasza współpraca w ataku wyglądać. Nie funkcjonowało to jednak tak, jak sobie założyliśmy. Przeciwnik bardzo aktywnie presował nas przy budowaniu akcji, nie było łatwo zagrać piłkę przez środkową linię i budować ataki na połowie przeciwnika. Ta współpraca, która lepiej wyglądała w poprzednich meczach, tym razem zawodziła. Dlatego też Exposito cofał się do drugiej linii, toczył wiele pojedynków, bo Górnik dobrze blokował i atakował naszych rozgrywających. Mieliśmy swoje szanse, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie, ale nie udało się ich wykorzystać. Trzeba oddać szacunek przeciwnikowi, pracował na swoje szanse i też je wypracował. Ogólnie z naszej strony za mało było jakości piłkarskiej w ataku. Za mało, by zdobyć trzy punkty. Był to fizycznie ciężki mecz dla obu drużyn. Nasi zawodnicy dali z siebie wszystko i musimy teraz szanować ten punkt. Górnik jest fizycznie świetnie przygotowany, ma mocnych zawodników, którzy bardzo dużo biegają. Zrobiliśmy tyle roboty, ile mogliśmy. Nie gramy regularnie meczów, a treningi nigdy tego nie zastąpią, ale to nie jest nasze alibi. Szanujemy punkt, każdy się liczy, ale chcieliśmy dziś zwycięstwa. W czasie przerwy będziemy pracować, by fizycznie dobrze przygotować się do meczu w Gdańsku z Lechią.

Marcin Brosz (trener Górnika): – Przed spotkaniem założyliśmy sobie, że będziemy stwarzać przewagę pod bramką Śląska. Nie zawsze nam się to udawało, aczkolwiek były fragmenty, w których groźne atakowaliśmy. Po bramce spotkanie by się otworzyło, a tak od początku do 90. minuty, zarówno my, jak i gospodarze, nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji bramkowych. Wspominałem na przedmeczowej konferencji, że kluczowe będą pierwsze minuty. I to się potwierdziło. Zarówno my, jak i zespół Śląska staraliśmy się szukać swojej szansy. Nie udało się, skończyło się bezbramkowym remisem. Zawsze staramy się, by trzy punkty wracały z nami do domu. Trzeba pochwalić Matusa Putnocky’ego, który w stworzonych przez nas sytuacjach bronił bardzo dobrze.

ŚLĄSK WROCŁAW – GÓRNIK ZABRZE                   0:0

Żółte kartki: Piasecki, Puerto, Mączyński oraz Manneh, Wojtuszek. Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Mecz bez udziału publiczności.

ŚLĄSK: Putnocký – Celeban, Puerto, Tamás, Pawelec (83 Cotugno) – Musonda (68 Pawłowski), Mączyński, Sobota (75 Pałaszewski), Praszelik (83 Lewkot), Pich – Expósito (75 Piasecki).

GÓRNIK: Chudý – Massoúras (69 Ściślak), Wiśniewski, Paluszek, Evangélou, Rostkowski (69 Wojtuszek) – Procházka, Manneh (86 Bainović), Nowak – Krawczyk (86 Michalski), Sobczyk (63 Ryczkowski).

ARKADIUSZ BARSKI

Idą po awans?

Górnik Polkowice się nie zatrzymuje. W ubiegłym tygodniu zielono-czarni pokonali Błękitnych Stargard oraz Skrę Częstochowa i uczynili to, na co zakusy mieli od kilku tygodni.

Piast z oceną 6 po meczu z ROW-em!

Wysoka wygrana Piasta, przełamanie Polonii Stali i zacięty mecz w Goczałkowicach, gdzie gospodarze odwrócili losy spotkania i przegrywając 0:2, wygrali 3:2. W piętnastej kolejce przymusowo pauzował zespół Warty Gorzów Wielkopolski, a poza tym nie zobaczyliśmy na III ligowych boiskach liderów – Ślęzy Wrocław, która zmaga się z COVID-19.

Zraniona Duma

Po dwóch wyjazdowych porażkach Śląsk Wrocław przełamał się na własnym stadionie. WKS pokonał Dumę Podlasia – Jagiellonię Białystok po bramce młodzieżowca, Mateusza Praszelika.

Nienasyceni

Przed meczem Olimpii Elbląg z Górnikiem Polkowice trudno było oczekiwać, że ostatnia drużyna klasyfikacji postawi się zespołowi z czołówki. Niespodzianki nie było, Górnik Polkowice – po dwóch trafieniach Eryka Sobkowa i jednym Mariusza Szuszkiewicza – odniósł pewne zwycięstwo i wskoczył na pozycję wicelidera.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij