PlusLiga 2019/2020

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 4 listopada 2019

Podczas gdy wszystkie ligi miały przerwę na weekend Wszystkich Świętych, kluby plusligowe nadrabiały stracony czas w zawrotnym tempie. W minionym tygodniu rozegrane zostały dwie kolejki. Nasze dolnośląskie Cuprum Lubin mierzyło się z bardzo trudnymi rywalami i z wyjazdowych wojaży wywiozło dwa punkty. W środę uległ 0:3 w Jastrzębiu, a w sobotę sensacyjnie zwyciężyło w tie-breaku PGE Skrę Bełchatów.

avatar
Cuprum Lubin zwyciężyło w wyjazdowym meczu w Bełchatowie (fot. Archiwum Plus Ligi)

Trzeba przyznać, że PlusLiga dawno nie była tak wyrównana, jak na razie po tych trzech rozegranych kolejkach. Trudno obstawiać wyniki, bo łatwo można się potknąć w typowaniu zwycięzcy. Za nami już trzy kolejki i już kilka sensacji się zdarzyło. Największą chyba można nazwać przegraną przebudowanej Asseco Resovii Rzeszów z beniaminkiem rozgrywek Ślepskiem Suwałki. Choć czy porażkę rzeszowian można jeszcze traktować jako sensację, mając w pamięci początek zeszłego sezonu, w którym siatkarze z Podkarpacia przegrali 6 meczów z rzędu? W tym są na dobrej drodze, by wyczyn powtórzyć, za nimi już trzy mecze i trzy przegrane.

Falujące Cuprum


Forma zawodników Marcelo Fronckowiaka też może zastanawiać. Przede wszystkim jednak budzić podziw, bo w porównaniu z zeszłym sezonem, który lubinianie zakończyli na miejscu 11., w tym jest o niebo lepiej. W pierwszej kolejce walecznie wojowali z Jurajskimi Rycerzami z Zawiercia, by ulec im minimalnie w piątym secie. Natomiast cztery dni później znacznie przegrali z jastrzębianami na wyjeździe, by za kolejne 3 dni pokonać PGE Skrę Bełchatów.

ALEKSANDRA MIELCZAREK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment