Podnieść głowę i walczyć

Jakub Lasota, środa, 29 czerwca 2011

W szóstym meczu finałowym play-off PGE Turów przegrał z Asseco Prokomem 64:72 i w rywalizacji do czterech zwycięstw remisuje 3:3. Przed meczem decydującym o podziale medali (dzisiaj, godz. 18 w Gdyni) dobrej myśli jest obrońca zespołu ze Zgorzelca Bartosz Bochno.

avatar

PGE Turowowi nie udało się zakończyć w piątek finałowej rywalizacji z Asseco Prokomem i tym samym wywalczyć w historii klubu pierwszego złotego medalu.
BARTOSZ BOCHNO:
- Rywal w piątek był lepszy. To pokazuje tablica wyników oraz fakt, że przez większą część meczu, to my musieliśmy gonić przeciwnika. Trzeba podnieść głowę i walczyć dalej. Rywalizacja jeszcze się nie skończyła i wciąż mamy szansę na złoto. Piąty mecz z Basketem rozstrzygnęliśmy w ćwierćfinałach na swoją korzyść. Później w półfinale wygraliśmy decydujący, siódmy, mecz z Treflem. Można powiedzieć, że to będzie nasz mecz, ja mocno w to wierzę. Jedziemy do Gdyni aby powalczyć i zwyciężyć. W tych finałach już dwa razy wygraliśmy w Gdyni. Postaramy się to zrobić jeszcze raz.

Czego zabrakło Wam w meczu numer 6?

- Trudno powiedzieć. Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to skuteczność. Nie mogliśmy wstrzelić się z dystansu, nic nie chciało nam wpadać. Były też duże kłopoty z linii rzutów wolnych.

W Zgorzelcu szampany podobno już się mroziły. Do poniedziałku będą musiały jeszcze poczekać…

- Byliśmy dobrej myśli i wierzyliśmy, że uda nam się zakończyć sezon przed własną publicznością. Nie udało się, ale sytuacja cały czas jest otwarta. Oba zespoły wygrały trzy mecze. Jedziemy walczyć o zwycięstwo.

Udowodniliście, że wiecie jak wygrywać w Gdyni. To dodaje optymizmu Waszym kibicom, którzy cały czas wierzą w sukces.

- Wygraliśmy tam dwa z trzech spotkań. Kolejny mecz w Gdyni nie będzie zatem dla nas żadną nowością. Musimy się zregenerować. Czeka nas długa podróż. Tym bardziej chcemy wygrać, żeby nie wracać do domu z pustymi rękoma.

Spodziewa się Pan 40 minut wojny?

- To będzie wojna kończąca sezon 2010/2011. Zapowiada się walka do upadłego od początku do końca. Zachęcam wszystkich zgorzeleckich kibiców do kibicowania nam.

 

Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK


źródło: Słowo Sportowe




E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.