Praca z piłkarską młodzieżą w Chrobrym Głogów przynosi kolejne sukcesy

Maciej Piasecki, poniedziałek, 29 stycznia 2018

W ubiegłym roku pisaliśmy o juniorach Chrobrego Głogów, którzy wywalczyli pierwszy, historyczny awans do Centralnej Ligi Juniorów. Podopieczni trenera Pawła Rząsy w elicie tej kategorii wiekowej w kraju radzą sobie, jak na debiutanta, całkiem nieźle. Za plecami jest za to drużyna juniorów starszych Chrobrego, która zimuje na pewnej pozycji lidera DLJ.

avatar
Zespół juniorów starszych Chrobrego Głogów po rundzie jesiennej w DLJ jest liderem (fot. Ł. Jaremkiewicz)

Wyjaśniając, Dolnośląska Liga Juniorów to rozgrywki, w których rozbijają się piłkarze, mogący w niedalekiej przyszłości wkraczać do zespołów seniorskich swoich klubów. Aby dowiedzieć się, na czym polega sukces zespołu Chrobrego, który jest liderem po jesieni w DLJ, najlepiej było zapytać opiekuna zespołu, trenera Grzegorza Nowaka. Człowieka, który poza funkcją szkoleniowca, jest również koordynatorem grup młodzieżowych, a w głogowskim klubie pracuje od 10 lat. Na pierwszy rzut oka wygląda, że zespół juniorów starszych grający w DLJ to ekipa, która jest w dużym stopniu kontynuatorem wyniku drużyny trenera Rząsy. – Ma pan faktycznie częściowo rację. Paweł ze swoją drużyną zrobił awans, grają teraz w CLJ, my jesteśmy za to młodszym rocznikiem, który jest podpięty pod szkołę mistrzostwa sportowego. To druga klasa liceum, jeśli mówimy o DLJ. Teoretycznie jest to młodszy wiek juniora starszego. W tej kategorii może bowiem grać piłkarz, który urodził się w 1999 roku. My gramy m.in. chłopakami z 2000, zatem pewna różnica istnieje – opowiada trener Nowak. W przypadku zespołu Chrobrego na tym poziomie młodzieżowych rozgrywek po raz drugi z rzędu mówimy o liderze po jesiennej rundzie. Przed rokiem pomarańczowo-czarni obronili miejsce na szczycie. Co do zespołu trenera Nowaka, ostatni pojedynek roku to mecz we Wrocławiu, gdzie głogowianie zmierzyli się ze Ślęzą. Remis 1:1, trochę nieszczęśliwy, Chrobry prowadził po trafieniu Tomasza Cackowskiego, ale gospodarze wyrównali w 90. minucie. To jednak nie zmieniło faktu, że zimę pomarańczowo-czarni spędzają na szczycie. – Wymóg CLJ jest taki, że na boisku muszą być piłkarze z rocznika 2000. Dlatego oddałem 6 chłopaków do zespołu Pawła Rząsy. Nie powiem jednak, że przez to mam dzisiaj gorszych chłopców. To jakościowa ekipa. Budujemy wspólnie fajny zespół, coraz bardziej zgrany kolektyw. Za nami połowiczny sukces w tym sezonie. Nie można bowiem już teraz się zadowalać, że jesteśmy liderem jesieni i teraz samo się wygra – przestrzega trener Nowak.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 7 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.