Praca z piłkarską młodzieżą w Chrobrym Głogów przynosi kolejne sukcesy

W ubiegłym roku pisaliśmy o juniorach Chrobrego Głogów, którzy wywalczyli pierwszy, historyczny awans do Centralnej Ligi Juniorów. Podopieczni trenera Pawła Rząsy w elicie tej kategorii wiekowej w kraju radzą sobie, jak na debiutanta, całkiem nieźle. Za plecami jest za to drużyna juniorów starszych Chrobrego, która zimuje na pewnej pozycji lidera DLJ.

Wyjaśniając, Dolnośląska Liga Juniorów to rozgrywki, w których rozbijają się piłkarze, mogący w niedalekiej przyszłości wkraczać do zespołów seniorskich swoich klubów. Aby dowiedzieć się, na czym polega sukces zespołu Chrobrego, który jest liderem po jesieni w DLJ, najlepiej było zapytać opiekuna zespołu, trenera Grzegorza Nowaka. Człowieka, który poza funkcją szkoleniowca, jest również koordynatorem grup młodzieżowych, a w głogowskim klubie pracuje od 10 lat. Na pierwszy rzut oka wygląda, że zespół juniorów starszych grający w DLJ to ekipa, która jest w dużym stopniu kontynuatorem wyniku drużyny trenera Rząsy. – Ma pan faktycznie częściowo rację. Paweł ze swoją drużyną zrobił awans, grają teraz w CLJ, my jesteśmy za to młodszym rocznikiem, który jest podpięty pod szkołę mistrzostwa sportowego. To druga klasa liceum, jeśli mówimy o DLJ. Teoretycznie jest to młodszy wiek juniora starszego. W tej kategorii może bowiem grać piłkarz, który urodził się w 1999 roku. My gramy m.in. chłopakami z 2000, zatem pewna różnica istnieje – opowiada trener Nowak. W przypadku zespołu Chrobrego na tym poziomie młodzieżowych rozgrywek po raz drugi z rzędu mówimy o liderze po jesiennej rundzie. Przed rokiem pomarańczowo-czarni obronili miejsce na szczycie. Co do zespołu trenera Nowaka, ostatni pojedynek roku to mecz we Wrocławiu, gdzie głogowianie zmierzyli się ze Ślęzą. Remis 1:1, trochę nieszczęśliwy, Chrobry prowadził po trafieniu Tomasza Cackowskiego, ale gospodarze wyrównali w 90. minucie. To jednak nie zmieniło faktu, że zimę pomarańczowo-czarni spędzają na szczycie. – Wymóg CLJ jest taki, że na boisku muszą być piłkarze z rocznika 2000. Dlatego oddałem 6 chłopaków do zespołu Pawła Rząsy. Nie powiem jednak, że przez to mam dzisiaj gorszych chłopców. To jakościowa ekipa. Budujemy wspólnie fajny zespół, coraz bardziej zgrany kolektyw. Za nami połowiczny sukces w tym sezonie. Nie można bowiem już teraz się zadowalać, że jesteśmy liderem jesieni i teraz samo się wygra – przestrzega trener Nowak.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".

Dziurawe sito

W ramach podpisanej w piątek umowy partnerskiej pomiędzy Śląskiem SA a 14 mniejszymi wrocławskimi klubami najzdolniejsi zawodnicy z terenu całego miasta mają trafiać na Oporowską nieodpłatnie. Dopiero w momencie debiutu w oficjalnych rozgrywkach seniorskich danego zawodnika na konto jego byłego klubu trafi 5 tys.

Latem już w komplecie

Łużyce Lubań zwyciężyły w rozgrywanym w niedzielę w hali w Wińsku turnieju filii WKS Śląsk Wrocław w kategorii orlików. I chociaż do rywalizacji przystąpiło osiem drużyn, nie był to jeszcze kompletny przegląd sił na zapleczu „wojskowego” klubu.

Piąty Polak w Barcy

Opiekun bramkarzy FC Wrocław Academy Miłosz Gładoch wrócił niedawno z wyjątkowego stażu. Z bliska podglądał pracę trenerów słynnego FC Barcelona.

Dzieci z AWF

Od dwóch lat we Wrocławiu funkcjonuje nowa szkółka piłkarska – ASP AZS-AWF. – Nie boję się stwierdzić, że mamy najlepsze we Wrocławiu warunki do treningów.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij