Puchar Prezesa PZPN

W ubiegły weekend odbyły się finały czwartej edycji Turnieju o Puchar Prezesa PZPN. Reprezentanci Dolnego Śląska zdominowali tegoroczne rozgrywki w obu kategoriach, dochodząc do finałów. W sobotę piłkarze Parasola Wrocław sięgnęli po najwyższe trofeum w kategorii U-11, a z kolei w niedzielę Śląsk Wrocław wygrał rywalizację w U-12.

W Turnieju o Puchar Prezesa PZPN bierze udział szesnaście najlepszych zespołów z całego kraju, które wygrały finały wojewódzkie. Rozgrywki zostały rozłożone na dwa dni. W sobotę rywalizowali młodzi adepci futbolu z rocznika 2010, a z kolei w niedzielę nieco starsi piłkarze z rocznika 2009. Dolny Śląsk w kategorii U-11 reprezentował Parasol Wrocław, a w kategorii U-12 Śląsk Wrocław.

Rewelacja turnieju

Początek nie należał do łatwych. Parasol Wrocław w drodze losowania trafił do grupy A, w której musiał zmierzyć się z ŁKS-em Łódź, Zniczem Pruszków oraz UKS-em Gol Brodnice. Wrocławianie po emocjonujących meczach wyszli z grupy, zajmując drugie miejsce z dorobkiem czterech punktów oraz bilansem 4-4. W ćwierćfinale przedstawiciele województwa dolnośląskiego zmierzyli się  z APN Hattrick Białystok. Mecz był bardzo wyrównany, a zwycięzcy nie udało się wyłonić w regulaminowym czasie gry. W rzutach karnych wrocławianie nie pozostawili jednak złudzeń i wygrali pewnie 3:1. W półfinale Parasol zmierzył się z UKS AP Szczecinek. Mecz stał na wysokim poziomie, oba zespoły dobrze grały w defensywie, ale lepsi w ofensywie okazali się wrocławianie. Wygrali oni z UKS-em 1:0 i tym samym zameldowali się w wielkim finale, w którym przyszło się im zmierzyć z Lechem Poznań.

 Teoretyczny pojedynek Dawida z Goliatem

W wielkim finale zatem zmierzyły się zespoły, które przemierzyły podobną drogę do tego ostatniego meczu turnieju. Obydwa zakończyły rywalizację w grupie na drugim miejscu, wygrywały ćwierćfinały po karnych i na koniec zdołały odprawić swoich przeciwników w półfinałach. W meczu finałowym niespodziewanie szybko przewagę uzyskał Parasol. Podopieczni trenera Wiktora Sadowskiego na samym początku meczu otworzyli wynik po golu Kamila Rymuta. Mimo że Lech ruszył do odrabiania strat, to jego ataki były nieskuteczne dzięki dobrze przesuwającym się poszczególnym graczom Parasola. Na moment przed przerwą stan rywalizacji mógł się jednak wyrównać, ale zabrakło nieco szczęścia Borysowi Sawale i tym samym po pierwszej połowie to wrocławianie byli bliżej końcowego triumfu. Po zmianie stron znakomitą okazję na podwyższenie wyniku zmarnował Grzegorz Wojtanowicz. Jednak, jak mówi stare przysłowie, „co się odwlecze, to nie uciecze” i kilka minut później Parasol cieszył się już z drugiego trafienia w tym meczu. Autorem gola na 2:0 był Karol Gierowski. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, a mistrzem kraju w kategorii U-11 został Parasol Wrocław.

Oprócz rywalizacji drużynowej wybierani byli również najlepsi gracze indywidualni i tu ponownie najlepsi okazali się wrocławianie. Najlepszym bramkarzem turnieju został Kuba Wyrembak, królem strzelców Kamil Rymut, a najlepszym zawodnikiem całego turnieju Iwo Wowczak.

Zwycięska reprezentacja Parasola Wrocław: Iwo Wowczak, Kuba Wyrembak, Oskar Nowacki, Karol Gierowski, Wojciech Królikowski, Kamil Rymut, Grzegorz Wojtowicz. Trenerzy: Wiktor Sadowski i Mariusz Kot.

Niedziela pod znakiem Śląska

W niedzielę nadszedł czas na rywalizację w roczniku 2009. Województwo dolnośląskie reprezentował w tej kategorii Śląsk Wrocław, który w grupie B zmierzył się z MUKS CWZS Bydgoszcz, Beniaminkiem Profbud Krosno oraz Górnikiem Zabrze. Należy tutaj również przypomnieć, że Śląsk w odróżnieniu od Parasola Wrocław był od początku stawiany w roli faworyta do końcowego triumfu. Przed rokiem wrocławianie dotarli do finału, w którym ulegli Akademii Piłkarskiej Reissa Poznań po rzutach karnych. Młodzi piłkarze Śląska już w pierwszej fazie turnieju pokazali, że są dobrze zorganizowani i nieprzypadkowo pokładane są w nich duże nadzieje. Do fazy pucharowej bowiem awansowali oni z pierwszego miejsca, zdobywając w grupie siedem punktów. W ćwierćfinale Wojskowi zmierzyli się z Tarnovią Tarnów i ponownie pokazali, że potrafią grać w piłkę. Po 12 minutach meczu prowadzonego pod dyktando Śląska młodzi piłkarze schodzili z boiska, wygrywając 4:0 i myśląc już o zbliżającym się półfinale, w którym mieli oni szansę wziąć rewanż za przegrany przed rokiem finał z AP Reissa Poznań.

Wrocławianie od początku meczu dominowali. Śląsk utrzymywał się przy piłce przez 80% czasu, ale nie był w stanie przebić nisko ustawionego bloku defensywnego AP Reissa. Gracze z Wrocławia, mimo że nie mogli dostać się pod bramkę to groźnie strzelali z dystansu. W ciągu pierwszych 12. minut najlepszy strzał oddał Moskaluk, który trafił w poprzeczkę. Po zmianie stron Śląsk doskonale wykończył szybką kontrę i gola na 1:0 strzelił Kleczewski, który na co dzień trenuje ze starszym rocznikiem 2008. Po objęciu prowadzenia przez wrocławian mecz nieco się otworzył, co pozwoliło rozwinąć skrzydła Śląskowi. Piłkarze z Wrocławia przez większość czasu praktycznie zamknęli rywali na ich połowie i raz po raz sprawdzali czujność bramkarza Reissa. Mimo to w półfinale nie zobaczyliśmy już więcej bramek.

Finał gigantów

W niedziele w finale nie było już miejsca dla tych „malutkich”. O Puchar Prezesa PZPN w kategorii U-12 zagrały Śląsk Wrocław i Korona Kielce. Obie akademie były od początku obserwowane i to właśnie na nie stawiali eksperci jako potencjalnych finalistów. Korona jako jedyna drużyna w turnieju fazę grupową zakończyła z kompletem punktów. Następnie w ćwierćfinale kielczanie odprawili najpierw Znicz Pruszków 5:0, a następnie w półfinale rywala Śląska z grupy – Górnika Zabrze, którego zdołali pokonać po rzutach karnych 2:0. Wielki finał należał już do bardziej wyrównanych. Piłkarze obu zespołów biegali od linii do linii, starając się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Doskonałą okazję na otwarcie wyniku spotkania w okolicach ósmej minuty miała Korona, ale piłka nieco odskoczyła Adamowi Hańćce. Chwilę później sprawdziło się powiedzenie „niewykorzystane okazję lubią się mścić” i w 9. minucie wygrywał już Śląsk, po golu Bartosza Bremera. Po objęciu prowadzenia Śląsk zaczął podkręcać tempo i jeszcze przed końcem pierwszej połowy do bramki trafił bezpośrednio z rzutu wolnego Dominik Kleczewski. W drugiej połowie nie było niespodzianek. Korona nie była praktycznie w stanie zagrozić bramce Śląska. Wrocławianie pewnie grali w defensywie i szybkimi akcjami starali się podwyższać prowadzenie. Po jednej z takich akcji do bramki na 3:0 trafił Tymoteusz Gabryś, którego trafienie zakończyło marzenia Korony o zwycięstwie. W końcówce do bramki Korony trafiali jeszcze: Bremer , który popisał się drugim trafieniem w tym meczu, Filip Kędra, który popisał się najpierw techniczną ruletką, a następnie uderzył nie do obrony oraz Mateusz Moskaluk, który ostatecznie ustalił wynik finału na 6:0. Tym samym mistrzem kraju w kategorii U-12 został Śląsk Wrocław, który potwierdził tegoroczną dominację wrocławskich zespołów.

Skład Śląska Wrocław: Tomasz Pytlak, Jakub Litwin, Dominik Kleczewski, Bartosz Szywała, Bartosz Brember, Mateusz Moskaluk, Tymoteusz Gabryś, Adam Stój, Filip Kędra oraz Ignacy Czarkowski. Trenerzy: Krzysztof Franczak, Mariusz Blecharz.

ARTUR CIACHOWSKI

Hu, hu, ha, nasza zima zła

Śląsk Wrocław wciąż nie może obudzić się z zimowego snu. W trzech meczach po wznowieniu rozgrywek PKO Ekstraklasy, Wojskowi powiększyli swój dorobek zaledwie o dwa punkty i jedną strzeloną bramkę.

Bułgarska im leży

Bezbramkowy remis Lecha Poznań z KGHM Zagłębiem należy uznać za sukces lubinian. Kolejorz to przecież jedna z dwóch najsilniejszych kadrowo drużyn ekstraklasy, a Miedziowi mieli przed tym meczem duże problemy ze złożeniem defensywy.

Derby dla Miedzi

Miedź wygrała sparingowe derby z Chrobrym dzięki skuteczności Krzysztofa Drzazgi. Z kolei głogowianie wciąż szukają optymalnego ustawienia – trwa zacięta walka o skład.

Boiskowe chamstwo

Czerwona kartka, dwie szybko stracone bramki i w rezultacie domowa porażka z Wisłą Płock. KGHM Zagłębie Lubin pokazało jak nie zaczynać ligowej wiosny.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij