Puchar, VAR i setki flar, czyli Lechia z Pucharem Polski

Finały Pucharu Polski od kilku lat wyglądają podobnie. Nie za ciekawy mecz, zwycięstwo formalnych gości i nielegalna pirotechnika na trybunach. Tegoroczne spotkanie pomiędzy Jagiellonią a Lechią nie było pod tym względem inne.

Siedem celnych strzałów z obu stron, jeden gol. Momentami tempo „slow motion”, niektóre zagrania przypominające – cytując Bogusława Kaczmarka – „wykopki”. Zero ryzyka. Nie był to najlepszy mecz, jaki oglądaliśmy w tym roku, ale też nie należało się spodziewać, że taki właśnie będzie. Ot, uroda naszych krajowych finałów. A odkąd decydujące starcia rozgrywane są na Narodowym, za każdym razem wygrywa ekipa formalnych gości. Lepsza w rzutach karnych od Zagłębie Lubin Zawisza Bydgoszcz, trzykrotnie Legia Warszawa i Arka Gdynia. Wszyscy zajmowali szatnię rywala reprezentacji Polski. Stałym punktem programu jest też meczowa oprawa. Z racami i petardami hukowymi. Podczas gdy piłkarze rywalizują na boisku, kibice toczą swoje własne boje pod stadionem i na trybunach. Ale po kolei.

Gdzie, kiedy i o co?

Od 2014 roku finałowa batalia pucharowych zmagań ma stałą datę i miejsce. Największa i najpiękniejsza piłkarska arena w Polsce PGE Narodowy, względnie wolny dzień od pracy 2 maja, wysoka ranga wydarzenia – wszystko do siebie pasuje. Kibice regularnie zjawiają się tu w liczbie ponad 40 tysięcy, a piłkarze jak mantrę powtarzają o zaszczycie płynącym z możliwości występu na obiekcie. Nie ma co się dziwić, przecież dla większości z nich to jedyna droga, by zagrać na tej murawie przed tak liczną publicznością. Alternatywna ścieżka jest mimo wszystko trudniejsza. Do reprezentacji narodowej trafiają nieliczni. Nie da się też ukryć, że opłaca się ten finał wygrać. Zwycięzca zgarnia bowiem nie tylko okazałe trofeum, ale także 3 miliony złotych (trzy razy więcej niż dotychczas!) i przepustkę zapewniającą grę w eliminacjach Ligi Europy.

Z Warszawy

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Komu srebro?

Po zwycięstwie Górnika na trudnym terenie w Bielsku-Białej kwestia mistrzostwa wydaje się niemal rozstrzygnięta. Pytanie za to, komu przypadnie wicemistrzostwo.

BVB w Goczałkowicach

Za około 9 milionów złotych powstanie w Goczałkowicach pierwsza poza granicami Niemiec akademia piłkarska Borussii Dortmund im. byłego reprezentanta Polski Łukasza Piszczka.

Hit dla Zagłębia II

Do dwóch punktów zmalała przewaga Górnika Polkowice nad Zagłębiem II Lubin. W niedzielnym starciu na szczycie tabeli III ligi padło aż 9 bramek, a górą byli „Miedziowi”.

Spełniajcie kryteria!

Modyfikacja jednego z przepisów licencyjnych dla III ligi, ekwiwalenty za wyszkolenie w klubach V kategorii rozgrywkowej oraz wymogi (nie inaczej – licencyjne) jakie w nowym sezonie będą musieli spełniać dolnośląscy IV-ligowcy – to trzy główne wątki, które poruszyliśmy w rozmowie z prezesem Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej, Andrzejem Padewskim.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij