Racibórz jak Real Madryt

Emilian Siemsia, środa, 29 czerwca 2011

Trener akademiczek Mariusz Kowalski specjalnie dla „Słowa Sportowego” opowiada o kulisach polskiej piłki kobiecej. O możliwościach finansowych najbogatszych klubów, perspektywach swojej drużyny, młodych talentach, które niebawem zastąpią uznane gwiazdy oraz o żeńskim futbolu w Szkocji, którą odwiedził kilkanaście dni temu.  

avatar

Czy AZS rozpoczął już zbrojenia przed nowym sezonem?

MARIUSZ KOWALSKI: Na razie czekamy w blokach startowych na otwarcie okna transferowego. Mamy oczywiście swoje typy, obserwujemy kilka zawodniczek, z którymi chcielibyśmy podjąć współpracę, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że konkurencja nie śpi i też może interesować się tymi samymi piłkarkami. Rynek jest bardzo szczupły i zawodniczek, które prezentują poziom ekstraligowy, jest niewiele. Nas interesują najzdolniejsze zawodniczki młodego pokolenia, chcemy budować zespół przyszłościowy, który najwcześniej za dwa lata powalczy o złoty medal mistrzostw Polski. Ale takie zawodniczki mają prawdopodobnie telefony nie tylko od nas. Prawdopodobnie dzwoniło do nich już z siedem innych klubów z propozycją współpracy.

Ale Wrocław ma chyba swojej atuty? Wielkie miasto, kina, muzea, teatry, młodzi ludzie, Europejska Stolica Kultury…

– Akurat Stolicą Europejskiej Kultury możemy chwalić się dopiero od minionego wtorku, a z kandydatkami do wzmocnień rozmawiamy o wiele dłużej. Ale oczywiście zgodzę się, że Wrocław ma wiele atutów. Miasto jest piękne, dla młodych ludzie jest tutaj dużo wyborów i perspektyw. Niestety, pod względem finansowym nie jesteśmy już najatrakcyjniejszym klubem w kraju. Pod względem celów sportowych również. Bo jeśli któraś z dziewcząt chce już teraz walczyć o mistrzostwo, to nie z nami, bo my w najbliższym sezonie nie będziemy do tego gotowi. Jak już wspomniałem, jesteśmy na etapie budowy zespołu przyszłościowego, który o złoto będzie bił się najwcześniej za dwa lata. 

Ale ten zespół trzeba już zacząć budować.

– I dlatego szukamy młodych zawodniczek z klubów I- i II-ligowych. Ale takie zawodniczki zazwyczaj potrzebują czasu, by odnaleźć się w nowych realiach. Minimum pół roku trzeba im, by okrzepnąć, by przyzwyczaić się do warunków ekstraligowych. Na przykład w znakomitej większości klubów z niższych lig trenuje się dwa razy w tygodniu. A u nas zajęć jest o 100 procent więcej. Zmiany w obciążeniach są więc znaczące. 

A co z doświadczonymi piłkarkami?

– Stawiamy na młodzież. Chcemy wysłać w całą Polskę komunikat, że u nas młode zawodniczki mają szansę na grę w ekstralidze. Kiedyś było to u nas nie do pomyślenia, tak jak dziś w Raciborzu. Tam młodzieży nie potrzebują. Tam chcą piłkarek doświadczonych, najlepiej z kadry Polski. Ale tam i możliwości finansowe, i ambicje są zupełnie inne. Unia Racibórz celuje w Ligę Mistrzów, my dopiero budujemy drużynę. 

 Co Pan rozumie przez możliwości finansowe Unii Racibórz? 

– Jak na warunki polskiego piłkarstwa kobiecego Unia jest takim Realem Madryt.

Spodziewałem się, że wymieni Pan Wisłę Kraków albo Legię Warszawa. Real to chyba jednak przesada.

– Nie, nie przesadzam, bo Wisła czy Legia nigdy nie miały tak ogromnej przewagi finansowej nad innymi konkurentami z polskiej ligi, jak obecnie w piłce kobiecej ma Unia. Ten klub może teraz pozwolić sobie na każdą zawodniczkę, jaka mu się zamarzy. Real Madryt też tak przecież ma.   

Jakie kwoty dzielą dzisiaj AZS Wrocław od klubu z Raciborza?

– Mówiąc obrazowo, Unia jest w stanie dać każdej zawodniczce trzy razy większe zarobki niż my. Przykładowo u nas czołowa piłkarka ma podstawową pensję na poziomie tysiąca dwustu złotych, a w Raciborzu większość wypłat oscyluje wokół trzech i pół albo nawet czterech tysięcy złotych. Chyba tylko sponsorowany przez bogatą kopalnię Górnik Łęczna jest w stanie płacić piłkarkom podobne pieniądze.

Ale są w lidze kluby, z którymi AZS jest w stanie konkurować pod względem warunków płacowych?

– Oczywiście. Nasz klub należy w tej lidze do średnio zamożnych. Ale jeśli przychodzi do nas młoda dziewczyna, która właśnie rozpoczyna studia i nie ma wygórowanych żądań finansowych, bo jeszcze pomagają jej rodzice i chce w siebie zainwestować, to jesteśmy w stanie sporo jej zaoferować. Przecież do podstawowej wypłaty dochodzą premie meczowe, startowe, ekwiwalenty na sprzęt sportowy. Nie jest tak źle. 

Czyli dziś w Pańskiej drużynie jest miejsce jedynie dla studentek albo uczennic szkół średnich?

– Właściwie tak, choć jest wyjątek w postaci Justyny Nazarczyk, która studentką już nie jest.

I zostanie z wami na kolejny rok?

– Mam taka nadzieję. Justyna w pewnym momencie była na tak zwanym wylocie, ale wzięła się ostro do pracy i bardzo wyraźnie się poprawiła. Wyraźnie schudła, wzięła się za siebie i jest w naszym zespole bardzo przydatna. Jak na nasze warunki, jest to zawodniczka nietuzinkowa. Umiejętności techniczne ma takie, że jeszcze długo żadna z młodszych zawodniczek nie będzie w stanie jej dorównać. 

Młodzież ma więc od kogo się uczyć?

– Mimo wszystko naszym problemem od kilku miesięcy jest brak liderki. Takiej dziewczyny, która będąc na boisku potrafiłaby ten zespół zmobilizować. Krzyknąć na jedną czy drugą, zwrócić uwagę. Trener może zrobić wiele, ale zespół musi mieć także lidera w swoich szeregach. Niestety, Nazarczyk taką liderką nie jest i nie będzie. Do roli lidera drużyny trzeba mieć odpowiednie cechy osobowościowe.

Mam wrażenie, że piłka nożna kobiet w Polsce od lat kręci się wokół tych samych zawodniczek. Takie zawodniczki jak Pożerska, Żelazko, Pawlak, Żyła zdobywały kiedyś tytuły dla AZS, a dziś robią to samo w Raciborzu. Czy brakuje nam młodych talentów?

– Talenty są zawsze. Dziś największym z nich jest Patrycja Balcerzak, rocznik 1994. Niewiele brakowało, a byłaby naszą zawodniczką. Praktycznie wszystko było już załatwione, miała iść do szkoły we Wrocławiu, do Liceum Ogólnokształcącego nr VII, do klasy biologiczno-chemicznej. Niestety, w ostatniej chwili zaważyły względy finansowe i wybrała Szczecin. Już dziś jest to czołowa zawodniczka ekstraligi i reprezentacji Polski do lat 19, choć ma zaledwie 17 lat.

Kiedy poznamy nazwiska Waszych nowych zawodniczek?

– Okienko transferowe zaczyna się 1 lipca i będzie otwarte do pierwszej kolejki ligowej, czyli do 13 sierpnia. W tym okresie będziemy mogli coś powiedzieć, choć mam nadzieję, że pierwsze efekty naszych poszukiwań i rozmów będą znane już w pierwszym tygodniu lipca. Chcemy wzmocnić linię pomocy. Zwłaszcza że cały czas nie wiemy, co będzie z Agatą Tarczyńska, która rozważa propozycję z Raciborza (nam udało się dowiedzieć, że Tarczyńska odejdzie do Raciborza. Piszemy o tym w osobnym artykule na tej stronie – przyp. red.). Na pewno będziemy musieli też znaleźć bramkarkę.

Tuż po zakończeniu sezonu wyjechał Pan do Szkocji. Czy w związku z tym nowych zawodniczek AZS możemy spodziewać się z tamtego kierunku?

– Nie, to był wyjazd bardziej pod kątem poszerzenia piłkarskich horyzontów. Z grupą trenerek i trenerów z Polski, Finlandii i Wysp Owczych, oddelegowanych przez UEFA, mieliśmy okazję przyjrzeć się pracy w szkockich klubach. Co ciekawe, tamtejsza piłka kobieca jest całkowicie opanowana przez kobiety. Nie tylko w nią grają, ale też nią rządzą. Reprezentacje Szkocji wszystkich kategorii wiekowych są kierowane przez kobiety, szefem wydziału piłkarstwa kobiecego również jest kobieta. I mówiąc szczerze, świetnie jest to wszystko poukładane. Co prawda reprezentacja Szkocji jest dziś w rankingu światowym kilka miejsc za Polską, ale kiedy zobaczyłem tamtejszy program rozwoju na najbliższe lata i jego dotychczasowe efekty, doszedłem do wniosku, że pod względem perspektyw jesteśmy daleko za Szkocją. Najlepiej pokazują to wyniki tamtejszych reprezentacji młodzieżowych, które w ciągu ostatnich lat trzy razy były w finałach mistrzostw Europy. My nie byliśmy w nich ani razu. Szkocja, tak jak Polska, ma na dziś zarejestrowanych cztery tysiące zawodniczek. Trzeba wziąć tylko tę poprawkę, że tam jest zaledwie pięć milionów mieszkańców. Warto uczyć się od Szkocji.

 

Rozmawiał

ŁUKASZ HARAŹNY  


źródło: Słowo Sportowe




Komentarze:
  • lvsqzygimd:
    4 miesiące temu

    oWJa0N , [url=http://yezlxxkzhzbp.com/]yezlxxkzhzbp[/url], [link=http://rotnnyhpzjtn.com/]rotnnyhpzjtn[/link], http://xwflxkrzibkh.com/

  • lvsqzygimd:
    4 miesiące temu

    oWJa0N , [url=http://yezlxxkzhzbp.com/]yezlxxkzhzbp[/url], [link=http://rotnnyhpzjtn.com/]rotnnyhpzjtn[/link], http://xwflxkrzibkh.com/

  • qqdzixiu:
    4 miesiące temu

    SsbP8V <a href="http://apjpqfwnscwc.com/">apjpqfwnscwc</a>

  • fratyg:
    4 miesiące temu

    DSDsXN , [url=http://zoayoquwzpdj.com/]zoayoquwzpdj[/url], [link=http://ofcdpyotghyl.com/]ofcdpyotghyl[/link], http://snqdfgdyoswx.com/

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.