Reprezentacja Polski

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 29 lipca 2019

Dymisja Leszka Krowickiego z posady selekcjonera reprezentacji Polskiwydaje się być w pełni uzasadniona, jednak fala krytyki skierowanaw jego stronę jest mocno przesadzona. Trudno nie odnieść wrażenia,że próbuje się w ten sposób zakryć problemy, które trapią obecnie piłkęręczną w naszym kraju.

avatar
Dymisja Leszka Krowickiego wydaje się w pełni uzasadniona, jednak fala krytyki skierowana w jego stronę jest mocno przesadzona (fot. ZPRP)

Niezrealizowana misja

Z całą pewnością selekcjonera Leszka Krowickiego nie broniły wyniki. Pod jego wodzą reprezentacja Polski rozegrała pięćdziesiąt meczów, wygrała dokładnie połowę z nich. Znaczna część z nich przypadła jednak na mecze towarzyskie, a zaledwie cztery na turnieje mistrzowskie. Dystans dzielący naszą reprezentację od światowej czołówki wzrósł w ostatnich latach, jednak niewłaściwe wydaje się porównywanie jego osiągnięć z wynikami osiąganymi pod wodzą Kima Rasmussena. Nie bez znaczenia pozostaje bowiem fakt, że spora część zawodniczek, które docierały dwukrotnie do półfinału mistrzostw świata, w krótkim czasie rozstała się z piłka ręczną. Było to naturalne w przypadku nieco starszych piłkarek ręcznych: Karoliny Siódmiak, Moniki Stachowskiej, Małgorzaty Gapskiej czy Iwony Niedźwiedź. Nikt jednak nie spodziewał się, że bardzo szybko swoje kariery sportowe zakończą Alina Wojtas czy Patrycja Kulwińska. Trudno zatem oczekiwać, by kadra oparta na Karolinie Kudłacz- Gloc, Kindze Achruk i Kindze Grzyb była w stanie osiągać podobne sukcesy.

RED

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 1 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment