Rozmowa z Jackiem Tarczyńskim, głównym sponsorem Devils Wrocław
Jacek Tarczyński od trzech lat sponsoruje ekipę Devils. Między innymi dzięki jego finansowemu wsparciu klub poczynił olbrzymi postęp i zdobył mistrzostwo oraz wicemistrzostwo Polski. Dziś Tarczyński nie kryje swojego konfliktu z prezesem Devils Arturem Guzikiem. – Pan Guzik dąży do rozwiązania naszego stowarzyszenia i połączenia Devils i Crew. Na to mojej zgody nie ma! Jeśli jednak do fuzji nie dojdzie, w dalszym ciągu będę wspierał finansowo klub Devils – ale tylko pod warunkiem, że nie będzie w nim Artura Guzika – mówi Jacek Tarczyński.
Może na początek porozmawiamy o sprawach ściśle sportowych. Jest Pan zadowolony z sezonu 2011 czy utrata tytułu mistrza wpływa na negatywną ocenę?
JACEK TARCZYŃSKI: – Poprzedni sezon w wykonaniu Devils oceniam pozytywnie. Co prawda nie ustrzegliśmy się kilku błędów, ale wykonaliśmy sporo pracy, której ukoronowaniem były srebrne medale mistrzostw Polski i znakomity, jakże efektowny finał. A mistrzostwo zdobyli po prostu lepsi.
Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie tak zaciętych meczów pomiędzy Devils i Crew jednak nie będzie, bowiem prezesi obu klubów chcą połączyć swoje siły. Jak Pan się zapatruje na pomysł fuzji?
– Jestem zdecydowanym przeciwnikiem fuzji! I swojego zdania w tym temacie już nie zmienię. O planach połączenia Devils i Crew dowiedziałem się jako ostatni. Nie po to przez ostatnie lata angażowaliśmy się emocjonalnie i organizacyjnie w rozwój Devils, żeby teraz się łączyć z innym klubem. Ja chcę kontynuować to, co zaczęliśmy trzy lata temu. A pan Guzik chce lekką ręką zniszczyć to, nad czym tak ciężko pracowaliśmy.
