Rozmowa z Mateuszem Borkiem, komentatorem piłkarskim, autorem książki „Krótka piłka”

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 4 czerwca 2018

Czy Robert Lewandowski odejdzie do Realu Madryt? Czy Mateusz Borek odejdzie z Polsatu? Jaka będzie jego przyszłość? Takie pytania legendzie polskiego dziennikarstwa sportowego przy okazji premiery jego książki, napisanej wspólnie z Cezarym Kowalskim, „Krótka Piłka” we Wrocławiu, zadał mu nasz reporter i felietonista Łukasz Ciona.

avatar
Komentator sportowy Mateusz Borek wydał właśnie swoją nową książkę „Krótka piłka” (fot. archiwum)

Każdy z nas ma taki moment, w którym zakochuje się w piłce nożnej, kiedy stwierdza, że to jest jego ulubiona dyscyplina sportu. Ja miałem tak, gdy w mistrzostwach świata w 1998 roku Nigeria, skazywana z góry na porażkę, pokonała faworyzowaną Hiszpanię w bardzo dramatycznych okolicznościach. A jaki był Pana moment zakochania się w futbolu?
– To były mistrzostwaświata w 1982 roku i koncert Zbigniewa Bońka. Szczególnie w meczu wygranym z Belgią 3:0. Najpierw nam nie szło, a potem był szał radości z trzeciego miejsca na świecie. Oglądałem każde spotkanie na tym mundialu, pamiętamich przebieg, niemal faktograficznie mogę je odtworzyć. Ten mundial, taki trudny dla Polaków, bo przecież nasz kraj pogrążony był w totalnym kryzysie, sprawił, że pokochałem futbol do szaleństwa.
Teraz ze Zbigniewem Bońkiem jesteście przyjaciółmi po latach. A w książce „Krótka Piłka” ujawnia Pan, że o mały włos, a już by Adama Nawałki w kadrze nie było po tym, jak zażądał od prezesa Bońka dużych pieniędzy po udanym Euro 2016 we Francji. Trenerem, który miałby go wtedy zastąpić, był włoski trener osiągający sukcesy z reprezentacją Albanii Gianni de Biasi. Czy prezes Boniek nie obrazi się na Pana za uchylenie rąbka tej tajemnicy? Przecież często powtarza, że… pieniądze lubią ciszę.
– O obrażaniu się nie ma mowy, to by było myślenie na skróty. Każdy prezes poważnej korporacji, a taką dzisiaj jest PZPN, ma przygotowany wariant na każdą okazję. Przypomnijmy Adam Nawałka to jego zaufany człowiek, jego  pomysł na kadrę. Kilka miesięcy wcześniej wiedział, że obejmie kadrę jak jeszcze był trenerem Górnika Zabrze, tak że tutaj to była zupełnie normalna sytuacja. Prezes Boniek zaproponował Nawałce podwyżkę w racjonalnych wymiarach i selekcjoner ją przyjął. Tutaj warto nadmienić, że prezes Boniek bardzo mądrze konstruuje kontrakty. Podpisuje najpierw na eliminacje, potem to jest przedłużone na turniej po ewentualnej kwalifikacji. Tak że nie ma przypadku w tym wszystkim. Za kadencji Grzegorza Laty my mieliśmy budżet jako federacja w wysokości 80 milionów złotych, teraz to jest wydatek ponoszony na piłkę amatorską. Federacja nasza za chwilę będzie miała 300 milionów złotych budżetu.
Do związku przychodzi także coraz więcej sponsorów.
– Jest ogromna lista oczekujących, od komunikatu pod tytułem „Koniec PZPN” do tego, że dzisiaj związek PZPN to związek modelowy prezes Boniek przeszedł długą drogę. Piłkarze kadry to dzisiaj bohaterowie narodowi, prezes jest światowcem, członkiem komitetu wykonawczego UEFA. Takie są fakty (śmiech).

Rozmawiał
ŁUKASZ CIONA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 1 =


Komentarze:
  • sed:
    20 godzin 48 minut temu
    Czy Mateusz Borek odejdzie z Polsatu? . buhaaaahaa.A kto zatrudni takiego marnego komentatora??? , tylko pol#cenzura#.
E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.