Rozmowa z Nickiem Johansenem, trenerem głównym Panthers Wrocław

Monika Pelc, poniedziałek, 12 marca 2018

Trener główny obrońców tytułu rozpoczyna swój czwarty sezon pracy w klubie. – Cieszymy się z ciągłej poprawy, z tego, że stajemy się możliwie najlepszym zespołem. A radość z dążenia do bycia najlepszym jest bardzo ważnym czynnikiem – mówi Nick Johansen, który z Panthers Wrocław sięgnął już po dwa mistrzostwa kraju, triumfował także w Pucharze Europy. Dorobek imponujący. Czy będzie więcej?

avatar


Wygrał Pan już z Panthers wszystko, co było do wygrania. Co Pana motywuje do dalszej, równie ciężkiej pracy?
NICK JOHANSEN: –
Zawodnicy. Oni, ten zespół, ciężko pracowali, żeby mieć możliwość rywalizacji. To właśnie sprawia, że nasz klub cały czas się rozwija. Standard doskonałości jest zawsze w budowie, a każdy sezon to nowy początek.
To będzie Pana czwarty rok w klubie. Nie myślał Pan o zmianie otoczenia?
– Nadal rozwijamy kulturę, nie tylko wspaniałej drużyny, ale tego, do czego dążymy. To świetny program. Proces uczenia się i doskonalenia nigdy się nie kończy i jest tym, co sprawia, że ??nauczanie jest tak satysfakcjonujące. Zawodnicy naprawdę cieszą się grą i są spragnieni wiedzy.
Co w tym okresie rozwinęło się w futbolu amerykańskim w Polsce najbardziej? Organizacja rozgrywek, funkcjonowanie klubów, umiejętności zawodników, stopień zaawansowania taktycznego, a może coś jeszcze innego?
– Wszystko. Szybkość gry ciągle się poprawia, ponieważ mamy więcej zrozumienia dla filozofii i stylu gry Panthers. Myślę też, że łatwo jest zobaczyć rozwój tego sportu. Rozpoczynając czwarty rok pracy tutaj, a już dwunasty w Europie, mogę stwierdzić, że rośnie także poziom gry konkurentów. A chłopaki, którzy grają w naszym klubie dłużej, zapewne przyznają, że stadion ze sztuczną murawą i pierwszorzędnymi udogodnieniami spełnił ich marzenie. Przed moim pierwszym sezonem, ćwiczyliśmy na trawie przed Stadionem Olimpijskim z piaskiem, bez linii i bez szatni.
Panthers cały czas notują postęp organizacyjny. Jak Pan charakteryzuje klub, opowiadając o nim rodzinie i znajomym z USA?
– Gdy ktoś pyta mnie, czy w Polsce gra się w futbol amerykański, pokazuję mu zdjęcie stadionu. To wyjaśnia wszystko.
Nie znudziły się Panu SuperFinały z Seahawks? Gracie z tym rywalem rok w rok.
– Nie patrzę na to w ten sposób. Cieszymy się z ciągłej poprawy, z tego, że stajemy się możliwie najlepszym zespołem. A radość z dążenia do bycia najlepszym jest bardzo ważnym czynnikiem. Chcemy, aby zawodnicy cieszyli się każdą spędzoną chwilą w tym sporcie. Oczywiście nie zawsze jest to łatwe, ale dlaczego nie cieszyć się grą? Nasi gracze uwielbiają futbol i wzajemną radość na twarzach, gdy fajerwerki nagradzają ich za tak ciężką pracę. To być może najbardziej satysfakcjonujące uczucie w sporcie.
Będzie trzecie z rzędu mistrzostwo?
– Mistrzostwo to wynik, my chcemy dążyć do bycia możliwie najlepszym zespołem. Jeśli skupimy się na graniu tak bardzo, jak to tylko możliwe, damy fanom pokaz, na który zasługują.


Rozmawiał
ARKADIUSZ BARSKI

 

W najnowszym numerze jeszcze więcej informacji o Panthers Wrocław


źródło: ss nr 10


Proste pytanie: 6 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.