Rozmowa z Sofią Ennaoui – czołową polską lekkoatletyką

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 2 grudnia 2019

Sofia Ennaoui opowiada o swoich początkach w sporcie, szkole, mieszkaniu we Wrocławiu i przede wszystkim rozpoczynających się przygotowaniach do igrzysk w Tokio.

avatar
Sofia Ennaoui rozpoczęła przygotowania do igrzysk w Tokio (fot. archiwum PZLA)

Jak Twoje zdrowie?
SOFIA ENNAOUI:
– Dziękuję, coraz lepiej. Właśnie kończę rehabilitację i już w tym tygodniu ruszam na zgrupowanie do Portugali. Od tygodnia staram się wrócić do biegania i tym samym rozpocząć przygotowania do igrzysk w Tokio.
Kontuzja, która uniemożliwiła Ci start na mistrzostwach świata okazała się poważna?
– Miałam przeciążone ścięgna Achillesa, do tego doszło kolano, biodro i więzadło stawu krzyżowo-biodrowego. Im bardziej wchodziłam w rehabilitację, tym więcej problemów się pojawiało. Nic więc dziwnego, że ból był tak duży. Musiałam odpocząć i dać sobie czas na to, żeby wyeliminować stany zapalne z organizmu. Ta przerwa trwała aż 10 tygodni i już dziś wiem, że straciłam bardzo dużo. Brakowało mi przede wszystkim długotrwałego wysiłku tlenowego, który w mojej konkurencji jest bardzo ważny. Z drugiej strony ten czas mogłam wykorzystać na eksperymentowanie z własnym organizmem np. jeżeli chodzi o dietę.
To znaczy?
– Ze względu na stany zapalne, których musiałam się pozbyć, zdecydowałam się na dietę bezmięsną. Bardzo dobrze się czuję, mam więcej energii, choć zdaję sobie sprawę z tego, że długo nie można tak funkcjonować, ponieważ mogą się pojawić różne niedobory.
Ten czas kiedy mniej trenowałaś mogłaś wykorzystać na to, żeby zająć się uczelnią, czy wojskiem?
– Tak. Muszę przyznać, że ciągle gdzieś biegam. Z jednej strony rehabilitacja, studia, jednostka, z drugiej mam także dużo zobowiązań sponsorskich. Nie jest łatwo to wszystko pogodzić. W związku z przygotowaniami do igrzysk postanowiłam, że w najbliższym czasie będę wypełniać najważniejsze obowiązki. Natomiast wszystko inne sprawy schodzą na drugi plan. Igrzyska są najważniejsze.
Jaki jest plan przygotowań do Tokio, możesz zdradzić?
– Grudzień to miesiąc wstępny, podczas którego będę robiła treningi typowo tlenowe. Mam nadzieję, że do końca roku wróci ta baza, którą straciłam przez kontuzję. W styczniu najprawdopodobniej będę trenować w Polsce, a później dwa razy powtórzę ten sam schemat, czyli wylot na trzy tygodnie do RPA i później obóz w Międzyzdrojach. Rozpocznę w lutym, pierwszy cykl zakończę w marcu, później dwa tygodnie przerwy i znowu to samo. Sezon, jak wszystko potoczy się zgodnie z planem, rozpocznę w połowie maja. Na szczęście kwalifikację olimpijską mam, więc mogę przygotowywać się bez stresu ze spokojną głową wykonywać swój plan i myśleć o tym, że pojadę na igrzyska.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 10 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment