Siatkarze Bielawianki myślą o awansie do II ligi
Mimo seniorskiego impasu w męskiej siatkówce na Dolnym Śląsku, są jednak miejsca, gdzie zdecydowanie nie brakuje chęci do rozwoju. Takim punktem na mapie jest Bielawa. Trzecioligowcy wywodzący się z powiatu dzierżoniowskiego w ciągu roku wprowadzili nową jakość (m.in. nowe logo, barwy, strona internetowa, szkolenie dzieci oraz siedziba) i teraz nie pozostaje im nic innego, jak osiągnąć awans sportowy.
Bielawianka Bester Bielawa, bo tak brzmi pełna nazwa klubu, obecnie występuje w III lidze. Bielawianie od kilku sezonów meldują się w czołówce rozgrywek, coraz poważniej licząc się w walce o awans. Rok temu niewiele zabrakło do tego, żeby osiągnąć sportowy sukces: – W poprzednim sezonie otarliśmy się o drugą ligę. Graliśmy dwa turnieje finałowe, w tym jeden w Kętach, gdzie przyszło nam się zmierzyć z gospodarzami. Pojawiła się wielka szansa na awans. Niestety, zabrakło zwykłego szczęścia. Przy stanie 2:0 w setach i 15:11 nasz zawodnik Przemysław Kępski nieszczęśliwie upada i kręci kostkę. W tym momencie druga liga nam uciekła. To już jednak historia – rozpoczyna prezes Bielawianki Bester Robert Chabiński.
