Skarb Kibica Śląska Wrocław

Maciej Piasecki, poniedziałek, 5 lutego 2018

Cel jest jeden – wejść do górnej ósemki i spokojnie utrzymać się w LOTTO Ekstraklasie. Piłkarzy trenera Jana Urbana czeka jednak bardzo trudne zadanie. Jeszcze latem, kiedy we Wrocławiu zakontraktowano wielu znanych graczy, wydawał się to cel minimum. Jednak bardzo szybko okazało się, że przy kolejnych kontuzjach podstawowych graczy, szkoleniowiec musiał sięgać do rezerw, aby mieć w ogóle zmienników na ławce rezerwowych.

avatar
Kadra Śląska Wrocław na rundę wiosenną, która będzie bardzo istotna (fot. K. Pączkowska)

1:2 z Miedzią Legnica jeszcze w Polsce oraz cypryjskie wojaże zakończone wynikami: 0:1 z czeskimi Mladą Boleslav i 2:1 z MFK Karvina, a także 3:2 ze słowackim FC Nitra. Tak prezentują się sparingowe rezultaty Śląska w meczach przygotowawczych do rundy wiosennej LOTTO Ekstraklasy. Za granicą zielono-biało-czerwoni początkowo mieli zagrać cztery spotkania kontrolne, ale… – Przy kadrze, jaką mieliśmy, to byłoby być może trochę za dużo – lakonicznie skomentował trener Jan Urban. Można się na początku zdziwić słowom szkoleniowca, patrząc na to, jak wygląda skład ekipy ze stolicy Dolnego Śląska, jednak trzeba dokładniej przeczytać wszystkie nazwiska. Widnieje ich aż trzydzieści, co przy jedynym polu walki, czyli ekstraklasie, bo Śląsk przecież nie gra ani w europejskich pucharach, ani Pucharze Polski – wygląda okazale. Jednak trzy nazwiska znikają od razu. Łukasz Madej nie zagra do końca sezonu z powodu kontuzji, której nabawił się w sparingu z Miedzią. Michał Mak miał wrócić do gry najwcześniej w kwietniu, ale prawdopodobnie on także podzieli los znacznie bardziej doświadczonego pomocnika. Do tego doszedł jeszcze Adam Kokoszka. On miał być do dyspozycji trenera w okolicach marca, ale sprawy z urazem więzadeł krzyżowych się skomplikowały i będzie niezbędna kolejna operacja. Złego smaku sprawom Madeja i Kokoszki dodaje fakt, że obaj mają kontrakty do czerwca i wygląda na to, że klub przynajmniej z tym pierwszym nie podpisze kolejnej umowy. Zostaje 27 graczy. Do tego trzeba dodać nazwiska Dominika Budzyńskiego, Pawła Kucharczyka, Konrada Poprawy, Macieja Pałaszewskiego, Daniela Łuczaka, Adriana Łyszczarza, Mathieu Scaleta i Sebastiana Bergiera. Oni wszyscy ze względu na młody wiek lub małe doświadczenie grali jesienią niewiele, i trzeba dopisać, że tylko dlatego, że we Wrocławiu były ogromne kłopoty kadrowe. W efekcie zostaje 19 zawodników, którzy mają już doświadczenie w ekstraklasie. No, może poza Timem Riederem, Niemcem, którego WKS wypożyczył na pół roku z czwartoligowych rezerw Augsburga. Miał on być konkurencją dla wracającego Kokoszki, a prawdopodobnie już na starcie dostanie miejsce w wyjściowym składzie.

RAFAŁ STEFANIAK

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.