Śląsk Wrocław na Izmir Cup U12

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Przegrali tylko jeden mecz, ba, stracili tylko jedną bramkę! Ale to wystarczyło, by nie awansować z grupy do kolejnej fazy rozgrywek. Młodzi piłkarze Śląska Wrocław uczestniczyli w silnie obsadzonym turnieju Izmir Cup w Turcji. Towarzyszył im reporter „Słowa Sportowego” Łukasz Haraźny.

avatar
Śląsk Wrocław doznał w Turcji tylko jednej porażki. Uległ 0:1 Celticowi Glasgow (fot. Ł. Haraźny)

Zawodnicy rocznika 2007 Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław należą do najzdolniejszych w kraju. Nic więc dziwnego, że klub wspólnie z rodzicami stara się stworzyć im najlepsze z możliwych warunki do rozwoju i podnoszenia swoich kwalifikacji. W kraju, z nielicznymi wyjątkami, coraz trudniej im o konkurencję, która jest w stanie wysoko zawiesić wrocławianom poprzeczkę. Nic więc dziwnego, że WKS już od kilku lat regularnie wysyła swoich młodych adeptów na turnieje zagraniczne. W tym celu nawiązał współpracę z agencją Pro-Turnieje. – Jestem kontaktem w Polsce dla wielu europejskich organizatorów, niestety oprócz mojej pracy, to często wyniki polskich klubów determinują kolejne zaproszenia. Wszyscy wiemy, że rezultaty w piłce młodzieżowej nie są najważniejsze, ale czy się nam to podoba, czy nie, w Europie na to patrzą – mówi Piotr Turbański, szef agencji. Zaproszenie na Izmir Cup to dla każdego klubu niewątpliwy zaszczyt. Polsce jak na razie przypadło tylko jedno miejsce w mocnej stawce. Po raz drugi skorzystał z niego Śląsk, który przed rokiem zaprezentował się bardzo przyzwoicie i zajął miejsce w środku stawki. Tym razem kolegów z rocznika 2006 zastąpili ich młodsi o rok koledzy. Zaledwie tydzień przed wyjazdem do Turcji zespół prowadzony przez trenera Mariusza Blecharza uczestniczył w silnie obsadzonym turnieju w angielskim Bristol. Zakończył międzynarodowy turniej Number One Cup na 4. miejscu. Tamte zawody zgromadziły na starcie silne europejskie zespoły, takie jak PSG, Chelsea Londyn, Swansea FC, Sporting Lizbona, Inter Mediolan, Everton i West Ham United. Do domów młodzi piłkarze wrócili praktycznie tylko na chwilę, by przepakować sportowe torby i wyruszyć w kolejną podróż. – Leciałeś kiedyś samolotem? – pytam przed startem z berlińskiego lotniska Kacpra Sztylkę, syna Dariusza, obecnego dyrektora sportowego Śląska i jedną z piłkarskich legend WKS. – Tak, leciałem tydzień temu – odpowiada z uśmiechem młodzieniec.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.