Solidne granie Polaków w Pesaro

Dwa zwycięstwa i porażka. Taki jest bilans polskiej reprezentacji z pierwszego weekendu Ligi Światowej siatkarzy. Po dwóch dniach było bardzo dobrze, w niedzielę trochę miny nam zrzedły, ale tak to bywa, kiedy rodzi się nowy zespół. Z porażki z Iranem trzeba wyciągnąć wnioski, podobnie zresztą, jak pamiętać o dwóch wygranych z Brazylią oraz Włochami.

Poza niedzielną mordęgą gra Polaków wyglądała całkiem dobrze. Po Alei Gwiazd Siatkówki, gdzie w towarzyskim meczu podopieczni trenera De Giorgiego mieli okazję do przetarcia z reprezentacją Iranu, ze sporą ciekawością można było spoglądać na Ligę Światową. Rozgrywki prestiżowe, traktowane na „swój użytek” przez każdy z teamów, Polacy traktują poważnie. To spore pole doświadczalne dla naszego selekcjonera, który w walce z najlepszymi na świecie, może sprawdzić... równie dobrych. Trzeba śmiało w takiej kolejce stawiać – bądź co bądź – aktualnych mistrzów świata. Powody? We włoskim Pesaro ograliśmy na powitanie złotych i srebrnych medalistów igrzysk w Rio. Trener De Giorgi dał pograć wszystkim siatkarzom, co istotne. De Giorgi buduje bowiem zespół, który za kilka miesięcy ma stanąć do walki o medale na ME w naszym kraju. To zatem odpowiednia ścieżka docenienia każdej cegiełki i godziny spędzonej na treningach.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".

Będzie druga ZAKSA?

Tak się złożyło, że tuż przed okresem bożonarodzeniowym poznaliśmy nowego selekcjonera naszej męskiej reprezentacji. Serial trwający od ładnych kilkunastu tygodniu zakończył się w Kędzierzynie-Koźlu.

Czekamy na trenera

W ostatni wtorek w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego odbyło się losowanie przyszłorocznych mistrzostw Europy siatkarzy.

"Nowy" w listopadzie

Dokładnie w 112 meczach jako selekcjoner naszej kadry na swoim stanowisku meldował się Stephane Antiga. Francuz po nieudanych igrzyskach w Rio nie znalazł jednak uznania wśród zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Brązowy Wałbrzych

Dwa dni siatkarskich emocji w europejskim wydaniu mogli w Wałbrzychu podziwiać kibice, którzy zawitali do hali Aqua Zdrój. Final Four Ligi Europejskiej ostatecznie zgodnie z typami wygrała reprezentacja Słowenii.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij